Mportalik - forum dyskusyjne Strona Główna Mportalik - forum dyskusyjne
Super forum młodzieżowe.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Zwykły drań???
Autor Wiadomość
nina296

Wiek: 22
Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 4
Wysłany: 12-09-2007, 02:03   Zwykły drań???

Witam, mam 21 lat, poznałam chłopaka o 3 lata młodszego, ale po jego zachowaniu wywnioskowałam że jest dojrzalszy niż chłopcy w jego wieku i to mi sie w nim podobało. Znajomi mi mowili że ciągle o mnie pytał, mówił o mnie miłe rzeczy i wogóle że bardzo mu się podobam, a zresztą ja to widziałam po jego zachowaniu. Jeżdziliśmy razem nad rzekę. Było naprawdę dobrze aż do pierwszego pocałunku. Jego mama chociaż jest ode mnie starsza jest moją koleżanka (jeździmy razem do pracy i tez razem pracujemy). Byłam u niej, później oglądałam z jej synem do późnego wieczora film na dvd i zasnęłam na jego lóżku. On mnie obudził w nocy pocałunkiem i zaczęliśmy sie długo całować i przytulać. Na drugi dzień byłam troche skrępowana tym co sie stało w nocy. Zapytał czy jestem na niego zła, powiedział że przecież nic złego nie zrobilismy, oboje tego chcieliśmy i nie powinnam się tym tak przejmować. Później rozmawialiśmy o tym co jest między nami. On powiedział ze nie chce teraz poważnego związku, zapytał czego ja chcę, odpowiedziałam ze ja też nie chce żadnego związku. Ustalilismy że będzie tak jak jest teraz, a ewentualnie póxniej będziemy rozmawiać o tym co dalej. W którąs niedzielę znowu byłam u tej koleżanki. On wrócił z pracy. Przez cały dzień ani razu się do mnie nie odezwał. Zapytałam go czy jest na mnie obrazony, odpowiedział że nie, po prostu jest bardzo zmęczony i nie ma ochoty na rozmowy. Wieczorem leżeliśmy na łóżku i rozmawialiśmy i znowu się całowaliśmy i przytulalismy, bylismy coraz bliżej, powiedział ze nie musimy uprawiać seksu jeśli nie chcę. Ja mu powiedziałam że mam wrażenie że jego obchodzi tylko moje ciało, powiedział że gdyby tak było od razu by mi powiedział że możemy spotkać się na seks, a nie powiedział tego. Powiedział że ja go obchodzę i zależy mu na naszej przyjaźni.
Przez tydzień się do sibei nie odzywalismy, ja ciągle pracowałam on też codziennie od rana do późnego wieczora. Jak znowu byłam u jego mamy ona wcześniej z nim rozmawiała przez telefon i powiedziała mu że ja przyjadę, to on powiedział że postara się wrócic wcześniej z pracy. Jak wrócił znowu wogole się do mnie nie odzywał poza zwykłym "cześc". Zapytałam dlaczego się tak zachowuje, czy obraził się na mnie, powiedział że nie, ale nie podoba mu się to ze jego matka i inni robia sobie z nas żarty (on uważa że oni myślą ze ja przyjeżdżam żeby z nim nocować) że on nie szuka przygody, nie może byc więcej takich sytuacji, ze tych żartów więcej nie będzie gdy to się skończy...bo on już miał kiedyś przyjaciółkę ale cała ta przyjaźń skończyła się przez jego matkę, bo też były podobne żarty...a ja też jestem w pewnym sensie jej przyjaciółką i nie chce żeby sytuacja się powtórzyła. Ustalilismy że nie damy im więcej powodów do takich żartów. Powiedział że później pogasdamy o tym na gg. W dniu tej rozmowy nie zdążyłam na autobus a następny miałam zbyt późno i jego rodzice powiedzieli że nie puszczą mnie o tej porze samej, nie miałam wyjscia i zostałam. Powiedziałam mu że jest mi głupio i przykro że kolejny raz tak wyszło, on powiedział że nic się nie stało...i znowu się całowaliśmy i zaszło to jeszcze dalej...wszedł we mnie ale tylko na chwilę bo ja powiedziałam żeby przestał, zapytał czy bardzo mnie bolało i że później o tym porozmawiamy. Napisałam do niego na gg dwa razy, ale nie odpisał. Kiedy następnym razem się zobaczyliśmy nawet nie powiedział mi cześć i oczywiście wcale się nie odzywał, zapytałam go co się dzieje, dlaczego nie odwzwał sie nawet na gg, powiedział że nic się nie dizeje miał właczone gg ale nie siedział przy kompie. Kiedy wróciłam do domu. Napisał do mnie: "o czym chciałaś pogadać? o co ci chodziło jak byłaś u mnie w domu? o co ty masz do mnie pretensje? obecna? czy nie, chyba nie, nara. Napisałam mu sms-a: "Myślałam że jesteś poważnym facetem ale widać jeszcze z ciebie dzieciak". To napisał znowu na gg: Dostałem sms-a ale nie wiem o co chodzi, ciągle robisz jakieś problemy i masz jakieś pretensje niewiadomo o co, odpisz bo jak nie to nie mów mi więcej że nic nie piszę i się nie odzywam. Odpisałam: Chłopcze mi juz o nic nie chodzi, bo widzę że nie warto było nawet próbować rozmawiać...a on na to: Chłopcze??? masz rację nie warto i nie mów więcej że się nie odzywam. A ja: ale mnie już niue obchodzi czy ty się do mnie odezwiesz. A on: a mnie już nie obchodzi czy ty będziesz miała pretensje.
Proszę pomóżcie, dlaczego on się tak zachował? Najpierw był czuły, chciał rozmawiać, wyjaśnić nieporozumienia, a teraz nagle pisze że mam do niego pretensje nie wiadomo o co i zdziwiony pyta o czym ja chcę rozmawiać...J bym go nazwała zwykłym draniem ale ciężko mi uwierzyć w to że napradę taki jest...
 
 
Gabi 
Zasłużeni
Szara Eminencja



Wiek: 20
Dołączyła: 29 Sty 2006
Posty: 8896
Skąd: Kraków
Wysłany: 12-09-2007, 06:26   

"Dostałem sms-a ale nie wiem o co chodzi, ciągle robisz jakieś problemy i masz jakieś pretensje niewiadomo o co, odpisz bo jak nie to nie mów mi więcej że nic nie piszę i się nie odzywam. Odpisałam: Chłopcze mi juz o nic nie chodzi, bo widzę że nie warto było nawet próbować rozmawiać...a on na to: Chłopcze??? masz rację nie warto i nie mów więcej że się nie odzywam. A ja: ale mnie już niue obchodzi czy ty się do mnie odezwiesz. A on: a mnie już nie obchodzi czy ty będziesz miała pretensje. "

Gówniarz i egoista. Zdawało Ci się chyba, w przypływie namiętności, że jest taki, jakim sobie go wymysliłaś.
Trzeba było trochę moim zdaniem ze wszystkim poczekać. Chociażby, żeby zobaczyć, czy z jego strony to tylko pociąg fizyczny, czy coś więcej.
Kiedy napisałaś mu smsa z pretensjami, trzeba było dodać, że chodzi Ci o to jak jesteś traktowana- możliwe że nawet o tym nie pamięta i ma to, prawdę mówiąc, w dupie, z tego co widzę w cytacie wyżej. Mój chłopak nigdy by mnie tak nie potraktował... wiem, z wczorajszego dnia. Ale to może na PW, jeśli będziesz chciała. Sytuacja niejako wiąże się trochę z Twoją.
A piszecie coś teraz, macie jakiś kontakt czy nie?
_________________
zobacz, jak ubiera się Kraków
Modne miasto Kraków - moja rubryka w Gazecie Wyborczej - co czwartek nowe zdjęcie!
zobacz też moje stylizacje
ciało pielęgnuję bo jest domem duszy
a gdy jest mi dobrze moja dusza mruczy
 
  Znak zodiaku: panna
 
nina296

Wiek: 22
Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 4
Wysłany: 12-09-2007, 10:35   

Gabi napisał/a:
A piszecie coś teraz, macie jakiś kontakt czy nie?

telefonicznie się do siebie nie odzywamy, ja ostatnio nie byłam na gg więc też nie a zresztą nawet jakbym była i tak bym do niego nie napisała sądzę że on do mnie też nie, a jakjestem u jego mamy mówi tylko "cześć" a poza tym kompletnie nic, staram się tam nie bywać jak on jest więc jak on wchodzi ja akurat wychodzę, albo jestem gdy jego nie ma.
Nie rozumiem tego...nie chcę być nieskromna ale ja naprawdę mu się podobałam, to było widać, słychać i czuć. Jego mama mi opowiadała jak się o mnie wypytywał i ojczym jak miło o mnie mówił itp. więc jak mógł się tak zachować...
 
 
Moneska 
*


Dołączyła: 10 Wrz 2007
Posty: 89
Wysłany: 12-09-2007, 10:58   

nina296 napisał/a:
Nie rozumiem tego...nie chcę być nieskromna ale ja naprawdę mu się podobałam, to było widać, słychać i czuć. Jego mama mi opowiadała jak się o mnie wypytywał i ojczym jak miło o mnie mówił itp. więc jak mógł się tak zachować...


Jak pisała Gabi, być może wyidealizowałaś sobie jego obraz, wydawał Ci się inny niż faceci w jego wieku, albo po porstu zrobił na tobie takie wrażenie.
Prawdę mówiąc zachowywał się jak gówniarz, nie warto brnąć w taki 'związek', który związkiem ma nie być.
Skoro jak piszesz jesteś pewna, że mu sie podobałaś to mowa o pociągu fizycznym, więc całkiem prawdopodobne że chodzilo mu o seks, tymbardziej biorąc pod uwagę fakt, że przestał się odzywać gdy mu odmówiłaś.
_________________
And everywhere we go
The sun will always shine...
  Znak zodiaku: rak
 
devir 
Przyjaciel
killed by distortion



Wiek: 23
Dołączył: 09 Paź 2006
Posty: 2444
Skąd: Lubin
Wysłany: 12-09-2007, 13:22   

Sytłacja dosc czesta ale moze nie na takim tle wiekowym.
Moim zdaniem chopak chcial zwiasku, ale na seksie tez mu zalezało, na poczatku byl cierpliwy, ale zauwazyl ze tym masz mieszne uczucia to sie wkurwil, jasne ze nie mowil Tobie o tym. Sama piszesz ze podobalas mu sie czyli zalezało mu seksie z Toba, potem staral sie pokazywac mu ze cos jest nie tak, ale oczywiscie zapytany odpowiadal przeczaco.
Za szybko uwierzyłas w jego dobre checi, trzeba bylo poczekac i pozostac na tych pocałunkach.

Przykro mi to pisac ale wychodzi troszke z Ciebie próżnosc kobieca, zainteresowalas sie nim bo mowil ze jestes ladna ? ...no prosze.
_________________
"Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."

http://www.myspace.com/r3dm0th
  Znak zodiaku: ryby
 
I3ziko 
++
polisz dziołk



Dołączył: 04 Mar 2006
Posty: 3160
Skąd: szikago
Wysłany: 12-09-2007, 16:12   

devir napisał/a:
Moim zdaniem chopak chcial zwiasku, ale na seksie tez mu zalezało, na poczatku byl cierpliwy, ale zauwazyl ze tym masz mieszne uczucia to sie wkurwil, jasne ze nie mowil Tobie o tym. Sama piszesz ze podobalas mu sie czyli zalezało mu seksie z Toba, potem staral sie pokazywac mu ze cos jest nie tak, ale oczywiscie zapytany odpowiadal przeczaco.


+1, nie wiem czemu mu powiedziałaś ze nie chcesz związku...

wydaje mi sie ze chłopak nie chce żeby jego matka była zamieszana w jakikolwiek sposób w ten związek, czy nie możecie sie gdzieś spotkać na kawę poza domem jak ludzie którzy sie dopiero poznali i porozmawiać zamiast od razu nocować razem, może dla niego to trochę przytłaczające...
_________________
Siostra zbiera aktorów, brat wycina piłkarzy... A ja tylko gołe baby, jesli gdzies zauważę.
  Znak zodiaku: bliznieta
 
Żelowa 
****
tnemarepmet



Imię: Aneta
Dołączyła: 11 Sie 2007
Posty: 1026
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 12-09-2007, 16:45   

Najpierw jaja, a potem sie skapnał, ze sie za bardzo angazujesz
(Nie czytałam całego, bo m isie nie chce.. bez urazy ;) wiec moze napisałam jakies bzduryyy)
_________________
"A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
 
  Znak zodiaku: wodnik
 
Source 
Przyjaciel
Niepoprawny Bajarz



Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 1238
Wysłany: 12-09-2007, 19:18   

Żelowa napisał/a:
(Nie czytałam całego, bo m isie nie chce.. bez urazy ;) wiec moze napisałam jakies bzduryyy)


Lekceważący stosunek do autorki ;)

Pomijając że po prostu nie dorósł do związku i to że jest looserem, przygniotła go presja otoczenia, a Ty nie starałaś się mu pomóc to udźwignąć - przynajmniej o tym nie piszesz. Nie mamy pojęcia jak nastawiona była do tego wszystkiego matka, możliwe że zabijała jego pewność siebie i odwagę, w końcu dał sobie wpoić że nie nadaje się na męża i ojca. Możliwe że chce zatrzymać syna jak najdłużej przy sobie.
_________________
  Znak zodiaku: baran
 
Peggy Sue 
*****
wiedźma



Wiek: 20
Dołączyła: 14 Lip 2007
Posty: 1769
Wysłany: 12-09-2007, 19:40   

Może się zbyt pośpieszyłaś? Stworzyłaś sobie taki ideał, którym nie jest. Wydawał Ci się dojrzały, jak na swój wiek, ale powinnaś być trochę ostrożniejsza, bo mimo wszystko jednak jest od Ciebie młodszy. Jego zachowanie jest trochę dziwne; albo się tak panicznie boi zaangażować, albo już zapomniał i za przeproszeniem, nic już go to nie obchodzi. Chyba nie pozostaje Ci nic innego, jak czekać.
Z tego, co piszesz, wynika, że starałaś się go nie skrzywdzić, próbowałaś robić wszystko, żeby było dobrze, zależało Ci, a to jemu ciągle coś nie pasowało. Więc jeśli mu zależy, to niech teraz on się stara, bo postąpił nie fair.
_________________
Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
 
  Znak zodiaku: lew
 
miyako 
Zasłużeni



Wiek: 17
Dołączyła: 14 Gru 2006
Posty: 3429
Ostrzeżeń:
 1/5/10
Wysłany: 12-09-2007, 21:43   

Strasznie szczegółowo to opisałaś. Nie wiem jak udało mi się dojść do końca. ;p Bez urazy oczywiście.
Moim zdaniem chłopaczek wkurzył się, że zaczynasz stawiać opór w sprawach intymnych i przestał się starać.
Wychodzi na to, że zwykły z niego i pospolity drań.
_________________
Black is like the silence of the body after death, the close of life.
Kandinsky
 
  Znak zodiaku: bliznieta
 
Erill 
Moderator
Zapracowana kobietka



Imię: Gabi
Wiek: 25
Dołączyła: 24 Wrz 2006
Posty: 2742
Skąd: Warsovia
Wysłany: 13-09-2007, 12:48   

Wykorzystal twoja naiwnosc... Niedojrzaly dzieciak. Przykro mi to mowic. Lepiej przeplakac w poduszkce kilka dni i odpuscic.
_________________
CeDePownia :P
http://erill.blog.interia.pl/

http://pleciony.blog.onet.pl/
 
  Znak zodiaku: baran
 
Elektroniczna 
Przyjaciel



Wiek: 25
Dołączyła: 03 Mar 2007
Posty: 1213
Wysłany: 13-09-2007, 13:20   

W sumie to w takich tematach ciężko coś napisać...znamy tę sytuację tylko z Twojej strony...poza tym wiele wątków pobocznych, które mogły wpłynąć na to o czym piszesz nie zostały poruszone

nina296 napisał/a:
On powiedział ze nie chce teraz poważnego związku, zapytał czego ja chcę, odpowiedziałam ze ja też nie chce żadnego związku. Ustalilismy że będzie tak jak jest teraz, a ewentualnie póxniej będziemy rozmawiać o tym co dalej.


Być może jest tak, że chłopak bał się zaangażować emocjonalnie albo tego nie chciał...wydaje mi się, że Ty miałaś nadzieję na coś więcej, ale to że on powiedział że nie chce poważnego związku wywołało w Tobie reakcję "nie mogę zdradzić się z tym czego oczekuję, nie chcę żeby wyszło że bardziej mi zależy na tej znajomości niż jemu, więc powiem że też nie chcę żadnego związku"


nina296 napisał/a:
Napisałam mu sms-a: "Myślałam że jesteś poważnym facetem ale widać jeszcze z ciebie dzieciak". To napisał znowu na gg: Dostałem sms-a ale nie wiem o co chodzi, ciągle robisz jakieś problemy i masz jakieś pretensje niewiadomo o co, odpisz bo jak nie to nie mów mi więcej że nic nie piszę i się nie odzywam. Odpisałam: Chłopcze mi juz o nic nie chodzi, bo widzę że nie warto było nawet próbować rozmawiać...a on na to: Chłopcze??? masz rację nie warto i nie mów więcej że się nie odzywam. A ja: ale mnie już niue obchodzi czy ty się do mnie odezwiesz. A on: a mnie już nie obchodzi czy ty będziesz miała pretensje.
Proszę pomóżcie, dlaczego on się tak zachował? Najpierw był czuły, chciał rozmawiać, wyjaśnić nieporozumienia, a teraz nagle pisze że mam do niego pretensje nie wiadomo o co i zdziwiony pyta o czym ja chcę rozmawiać...J bym go nazwała zwykłym draniem ale ciężko mi uwierzyć w to że napradę taki jest...


Wiesz nie wiem czy on jest draniem czy nie...czy może po prostu nie dorósł...ale nie ma tak (przynajmniej jeśli chodzi o emocje jednego człowieka do drugiego), że tylko jedna ze stron jest winna...zazwyczaj wina leży po obu stronach...czytając treść smsów jakie wymienialiście z Twojej strony też były wysyłane agresywne treści...nie dziwi mnie, że jeśli nazywasz kogoś niedojrzałym chłopaczkiem jego reakcją też jest obrona i atak...i nie chcę przez to ani oskarżać Ciebie ani bronić jego...tyle że wydaje mi się iż rozmowy na takie tematy (wyjaśnianie sobie wątpliwości) powinny się odbyć nie przez smsy czy na gg ale w cztery oczy...gdy masz pełen kontakt z drugą osobą...nikt nie jest duchem świętym i czasem trzeba jasno wyrazić swoje myśli żeby druga strona zrozumiała o co ma się do niej pretensje...narazie to tyle co mogę powiedzieć w tym temacie
_________________
"...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
  Znak zodiaku: ryby
 
Piotrek

Dołaczył: Dawno
Posty:
Skad: Z internetu





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
REGULAMIN

:::REKLAMA:::

Mapa forum
Fotografie ślubne Wiadomości, newsy
statystyki www stat.pl