Znalazłam tą stronę przy okazji szukania materiału na egzamin.
Dowiedziałam się, że Krakowie pod koniec XVIII w. żyło 10 Żydów o moim nazwisku.
Bardzo ciekawa strona dla tych, którzy podejrzewają, że mają w sobie coś z Żyda
Indżoj.
Mój dziadek od strony mamy jest z Grodna albo okolic, w Lublinie też mamy rodzinę, też od strony dziadka. Tylko ja mam inne nazwisko niż on, więc to pewnie nie żadna moja rodzina. O.
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 9452 Skąd: Kraków
Wysłany: 02-06-2008, 23:08
Tata Twojej mamy, jego bracia, ciotki, a nawet kuzyni chyba należą do Twojej rodziny
Przyjmujesz nazwisko ojca, rodząc się, tak jak Twoja mama przy ślubie, ale rodzina pozostaje ta sama... Hmm..
Ale możliwe, że wiesz lepiej, jaka jest Twoja sytuacja.
W każdym razie, fajnie by było mieć jakiegoś żydowskiego przodka.
Zawsze to jakieś urozmaicenie.
Poza tym lubię żydowską kulturę i niczym racjonalnym tej sympatii wytłumaczyć nie mogę.
Wg mojego chłopaka - historyka, moja rodzina w dalszych pokoleniach, z racji rzadkiego i charakterystycznego nazwiska wywodzi się z jakiegoś kupieckiego rodu, który sprowadził się do Krakowa.
Może więc żydowskiego?
Z tego co sprawdziłam to większość osób z tych list posługiwała się moim nazwiskiem, ale z nieco zmienioną pisownią, co pozwala mi stwierdzić, że są to ludzie z bardzo odległej gałęzi mojej rodziny. Chyba tylko 1 osoba miała identyczne nazwisko z moim. I odkryłam 2 nowe pisownie. Muszę pokazać tą stronę ojcu, może wpadnie na jakiś nowy trop w uzupełnianiu drzewa genealogicznego. ^^
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 9452 Skąd: Kraków
Wysłany: 02-06-2008, 23:37
O żesz!
A ja teraz sprawdziłam przodków ze strony mamy- jest jedna osoba z Bydgoszczy, zmarła w 1875 roku, z jej okolic pochodzi moja mama, może coś jest na rzeczy...
[ Dodano: 03-06-2008, 00:38 ]
W moim przypadku od strony mamy też jest więcej "krewnych", ale z drugiej strony jej nazwisko, jest bardzo popularne.
Jak sprawdziłam ze strony mamy to z samych Kielc i okolic było ponad sto osób, a o innych miastach nie wspomnę. To dość popularne nazwisko, więc ciężko powiedzieć na ile jestem z nimi spokrewniona.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9705
Wysłany: 02-06-2008, 23:47
W trzy i trochę mi tego pokazało, nie chce mi się tego przepisywać. Nie mam pojęcia czy ktoś z nich to mój przodek czy nie, bo moje nazwisko nie brzmi zbytnio Żydowsko. Panieńskie matki jest tylko 2 razy podane.
Tata Twojej mamy, jego bracia, ciotki, a nawet kuzyni chyba należą do Twojej rodziny
Przyjmujesz nazwisko ojca, rodząc się, tak jak Twoja mama przy ślubie, ale rodzina pozostaje ta sama... Hmm..
Nie tak. Dajmy na to, że mój dziadek i babcia ze strony mamy noszą nazwisko Kwiatkowscy. Mają rodzinę w Lublinie i Grodnie. Moja mama wychodzi za mąż za pana Kowalskiego i teraz nosi nazwisko Kowalska. Kowalscy to Żydzi z Lublina i Grodna (a od strony mojego ojca- z rodziny Kowalskich nikt nie mieszka ani w L. ani G.), a nie Kwiatkowscy. Oni są czyści ;P Rozumiesz już?:P
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum