Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 9159 Skąd: Kraków
Wysłany: 31-05-2007, 18:25
Dostojewski napisał uczciwe studium psychologiczne mordercy,
Gombrowicz demoralizował swoją "pupą",
a Kafka byl Żydem- macie powody, dla których warto przeczytać Proces, Zbrodnię i karę czy też Ferdydurke :-P
bez obrazy ale pan Giertych ma nasrane w tej głowie.. po co zmieniac???
nie rozumiem go:|
znalazł sie mądry
_________________ Nawet nie wiesz, że wcale nie proszę o więcej niż możesz mi dać.
Po prostu się pojaw. Przemknij mi przez życie i daj do zrozumienia,że cokolwiek ma jeszcze sens.
Problem w tym, że prawdopodobnie w ogóle nie istniejesz.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 9159 Skąd: Kraków
Wysłany: 31-05-2007, 18:48
Kanon nie był wcześniej wystarczająco bogobojno - katolicki
[ Dodano: 31-05-2007, 19:55 ]
kamasutra napisał/a:
bez obrazy ale pan Giertych ma nasrane w tej głowie.. po co zmieniac???
Zmienić trzeba, na miejscu Romana zredukowałabym liczbę średniowiecznych utworów do przerobienia- czy ktoś dzięki nim nabrał jakichś wartości, czy, co lepsze, cokolwiek z nich zrozumiał? Bez słownika się tego czytać i zrozumieć nie da.
Nic to nowego we mnie nie wniosło.
Nieraz nie rozumiałam tego, co czytałam.
Cytat:
Nie ma nic złego. Warto przeczytać "Pamięć i tożsamosć" choćby, ale myślę, że ktoś kto chce przeczytać tą książkę, to przeczyta sobie w domu.
Podobnie jak "Ferdydurke" i "Fausta". Jeśli zaś ktoś nie będzie chciał ich czytać w domu, to przecież byłoby
Sakura napisał/a:
To takie wrzucanie komuś coś na siłę
Wątpie, że przeciętna młodzierz dotrze do "Ferdydurke" czy "Fausta".
Tak samo jest np. z książkami papieża.
O papieżu się dużo słyszy, w telewizji, gazetach itd., o wartościach które chcieli nam przekazać dawniejsci pisarze, nie dowiemy się raczej w mediach.
Zresztą, książki papieża można wprowadzić, ale nie zastępować nimi obecnego kanonu lektur -.-
Przede wszystkim młodzież. Jak będzie chciała to dotrze. Jeśli nie, to po co narzucać cokolwiek komukolwiek?
czy ktoś dzięki nim nabrał jakichś wartości, czy, co lepsze, cokolwiek z nich zrozumiał?
Tak. Po przerobieniu średniowiecza uczniów ogarnia "wszechogarniająca radość i miłość". Każdy uczeń zna alegoryczne znaczenie lasu, miecza, góry oraz wzruszającą historię Szymona Słupnika i św. Aleksego. W moim przypadku obecnie największą atrakcją lekcji języka polskiego jest obserowanie nauczycielki w ekstazie swiętej Marylli a nie omawiane treści.
[ Dodano: 31-05-2007, 20:05 ]
WaveCeptor napisał/a:
Jeśli nie, to po co narzucać cokolwiek komukolwiek?
Z taki podejściem to cała edukacja nie ma sensu. Po co uczyć historii, matematyki, biologii, chemii tudzież fizyki, jesli ktoś nie wyraża na to chęci?
Zresztą moim zdaniem dla przeciętnej młodzieży ciekawszą książką jest np. "Zbrodnia i kara" a nie książka papieża. Zresztą dla mnie też.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 9159 Skąd: Kraków
Wysłany: 31-05-2007, 19:06
alter ego napisał/a:
Po przerobieniu średniowiecza uczniów ogarnia "wszechogarniająca radość i miłość".
Mię ogarnęła przy Aleksym rozpacz. To były takie radosne czasy... O.o
Alegorię lasu, miecza i góry można poznać również bazując na powieściach współczesnych.
Dalej jestem za ograniczeniem średniowiecza na rzecz bardziej interesującej i bliskiej wspolczesnosci, czy chocby, tak samo radosnej jak średniowiecze, ale bardziej zrozumiałej Młodej Polski czy Okresu Międzywojennego.
Dlaczego? Co złego jest w czytaniu książek o papieżu? Przecież on wielkim człowiekiem był, a i autorytet miał ogromny, szanowany był i podziwiany, ba! Tam był, jest i będzie, w czym więc problem?
Ależ ja tego nie neguje.
I wiem, że był wielkim człowiekiem i że zrobił bardzo wiele.
Jednakże umieszczanie takich książek w kanonie lektur wydaje mi sie nie potrzebne.
Jak ktos interesuje sie życiem i poglądami jakie głosił papież to przeszkód nie widze żeby przeczytał jakąś z jego książek lub o nim dla siebie poza szkołą.
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9634
Wysłany: 31-05-2007, 20:35
Teraz to dopiero bedzie bajzel z maturami jak pozmieniają lektóry.
Jedni nauczyciele będa uczyc wg starego inni nowego spisu.
Nie będzie jeszcze żadnych opracowań co jak nie patrząc jest wielkim utródnieniem i brakiem jednolitości.
A co do ksiązek papierza i o nim, jako lektór uważam za totalny bezsens. Jak ja nienawidze mieszania polskiego z religia. Na początku pierwszej klasy jak przerabia sie biblie też czekałam jedynie na koniec. A na terenie na którym mieszkam jest wyjątkowa mieszanka wyznanowa i może być trochę problemów.
Burdel w szkołach jest teraz. Ja już nie wiem czy mój rocznik ma obowiązkową matematykę na maturach czy nie.
Ja nie wiem co za poloniści układali tą listę
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9634
Wysłany: 31-05-2007, 20:46
Alearan napisał/a:
Nie mogą, bo będą kary.
Już to widze, niby kto i jak się o tym dowie.
Ja np teraz też nie wiem czy przerabiamy własciwe lektóry czy nie.
Takie polonistka podaje i takie się czyta albo nie.
Alicja napisał/a:
Ty to z pośpiechu robisz?
Boze ile byków. Nie zwracam na to uwagi i tak to wygląda potem.
Znak zodiaku:
Didek [Usunięty]
Wysłany: 31-05-2007, 20:50
Pamiętacie kto był ministrem edukacji w powiedzmy 1997 czy 2000 roku ? Zamiast sikać na widok Giertycha, idźcie do biblioteki i wypożyczcie sobie nawet Kamasutrę. Macie te swoje problemy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum