Byłem dość zaskoczony zachowaniem Zizou, ale jak zobaczyłem, że prowokował go Materazzi to już przestałem się dziwić - "materac" jest jednym z najbardziej wygwizdywanych zawodników serie A właśnie za brutalne i prowokanckie zachowania.
Wiadomo, że Materazzi go prowokował, ale wybaczcie - tego typu zachowania to norma w każdym rpawie sporcie, sprowokować przeciwnika, wyprowadzić go z równowagi.
A Zidane? Narodowy bohater, wzór cnót i postawy dla dzieciaków z całego świata, najlepszy piłkarz świata, a zachował się jak zwykły gówniarz. Nikt mi nie powie, że nie umiał odpyskować, a tak wyszedł na skończonego kretyna.
_________________
It seems we loose the balance
on our path to the paradise
nation, religion are only words tell me why
in their name we die
troche smiesznie go uderzył, mugł odrazu z otwartej w ryj !! w sumie to jego ostatni mecz to juz mu pewnie wisiała, ja tam bym jeszcze sedziemu pier... za tą kartke
Ja nie wierzę w to, że Zidane ot tak se go walnął za jakis zwyczajny głupi tekst. Tamten naprawdę musiał mu wjechać na ambicję, skoro Zizu tak zareagował.
I wiele osób może mówić, że to chamstwo itp. Ale jak dla mnie Zidane pożegnał się z karierą w wielkim stylu ;]
_________________ Nie wiem dlaczego był czas, że przestałam wierzyć w Miłość.
Głupia byłam.
Miłość istnieje moi Mili. Nigdy w Nią nie wątpcie.
Narodowy bohater, wzór cnót i postawy dla dzieciaków z całego świata,
I nadal nim jest. Nigdy nie był bohaterem żadnego skandalu obyczajowego, dobrze się prowadzi, od lat wierny mąż, przykładny ojciec. Problem w tym, że wielu ludzi robiło z niego herosa, cżłowieka bez grzechu. A przecież to tylko człowiek. Biorąc pod uwagę to, że Materazzi jest mistrzem prowokacji można zrozumieć Zidane'a, zwłaszcza, że Włoch zapewne wiedział o tym, że kapitanowi Francuzów zdarzały się już wcześniej takie wybryki ( np. mecz z HSV w LM 2000/2001 ).
bendis napisał/a:
Nikt mi nie powie, że nie umiał odpyskować, a tak wyszedł na skończonego kretyna.
Na skończonego kretyna wyszedł Materazzi, gdyż pokazał, że Zidane'owi nie jest godny nawet butów czyścić. Podobnie jak każdy z włoskiej drużyny. Materazzi nie potrafił powstrzymać Zizou zatem postanowił wyeliminować go w swoim stylu. Gdyby Zidane nie dał się sprowokować, Materazzi zapewne złamałby mu nogę.
diabelek- napisał/a:
Zwrócił uwage mediów na siebie Pożegnanie w wielkim stylu
Został wybrany najlepszym piłkarzem Mundialu, zatem pożegnał się w wielkim stylu.
_________________ I oto ujrzałem, koń trupioblady, a imię siedzącego na nim śmierć. I piekło szło za nim.
chyba jednak nie obserwowałaś zachowań, sposobu gry oraz podejścia Zidane'a do innych graczy we wszystkich jego meczach.
Nie sądze, żeby to było ściąganie na siebie uwagi mediów.
A co do tego wielkiego stylu .. Wiedział, że zrobił coś niezgodnego z zasadami i regułami i od razu po tym zaczął siągać opaskę kapitana swojej drużyny. Poza tym bez żadnych uniesień, pretensji, czy cokolwiek z tego typu rzeczy, zszedł z boiska i nie starał się tłumaczyć swojego zachowania, a wielu innych piłkarzy, gdy faulują itp, to i tak chcą pokazac że są super i chcą udowodnić swoją rację, choć jej nie mają ;]
TO jest dla mnie wielki styl Zidane'a .
_________________ Nie wiem dlaczego był czas, że przestałam wierzyć w Miłość.
Głupia byłam.
Miłość istnieje moi Mili. Nigdy w Nią nie wątpcie.
Ja myśle, że Zidane zachował się jak przygłupi szczeniak, który po raz pierwszy wyszedł na ważny mecz. Profesjonalizmu za grosz. Cokolwiek powiedziałby Materaz to i tak Zid nie powinien tak się skompromitować. Zresztą uderzenie było wg mnie moce (na pewno mocniejsze niż to, które Figo zadał jakiemuś Holendrowi).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum