_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
Mam tak jak twoja koleżanka. Z jednej strony lipa bo stres, z drugiej fajnie bo sie chudnie ;d
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
ja tam się nie znam ale słyszłam ze w ogóle tuczy ryż,kasza, orzechy
Alicja napisał/a:
Nie, to się nie kalkuluje, bo ja przytyję jeszcze bardziej a Ty schudniesz ;P Ja za Ciebie nie będę jeść, a Ty będziesz jeść za mnie ^^
okej to niech bedzie jak mówisz:)
Lucky napisał/a:
Od stresu się tyje ?
widocznie tak
_________________ Nawet nie wiesz, że wcale nie proszę o więcej niż możesz mi dać.
Po prostu się pojaw. Przemknij mi przez życie i daj do zrozumienia,że cokolwiek ma jeszcze sens.
Problem w tym, że prawdopodobnie w ogóle nie istniejesz.
nie prowadzę zdrowego trybu życia.
nie jestem uzależniona od żadnych używek, ale kawę lubię wypić.
ogólnie jem mało. tyle ile mi każą.
nie ćwiczę regularnie.
Lucky napisał/a:
Od stresu się tyje ?
ja tam chudne. raz straciłam 5 kg wciągu 3 dni. co prawda to bardzo szybka wraca, bo to jest odwodnienie organizmu.
_________________ poznam Cię po zapachu snów, po tęsknocie w Twoich oczach, którą gasi widok mój
Ostatnio zmieniony przez caessa 21-05-2007, 20:34, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 9159 Skąd: Kraków
Wysłany: 21-05-2007, 21:18
Ostatnio ciągle jem. Wszystko.
Zarzuciłam zdrowy tryb życia.
Ale może jeszcze do niego wrócę, jak znajdę jego sens.
Czy nie lepiej żyć krócej ale przyjemniej?
Nie odżywiam się zdrowo.
Ciągle jem słodycze, rzadko jadam obiady i w ogóle nigdy głoda nie jestem.
Muszę zacząć jeść normalnie bo zaczyna mnie już denerwować mój niezdrowy tryb życia.
Są dni, że jem praktycznie tylko słodycze.
Nie ejstem od tego gruba. Mam dobra przemiane materii.
Ale cery nie mam ładnej.
Nie mam czasu na zdrowe odżywianie. Jem co popadnie, najczęścniej słodycze.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 9159 Skąd: Kraków
Wysłany: 21-05-2007, 21:28
wiele czasu na to żeby sobie obrać marchewke, czy zjesc kilka jablek, nie potrzeba...
Ja to zarzuciłam, bo jak sie stresuje to czekolada łatwiej mi wchodzi, niz jakieś jarzyny.
wiele czasu na to żeby sobie obrać marchewke, czy zjesc kilka jablek, nie potrzeba...
Tak ale trzeba je mieć tez w domu. Jabłek nie jadam, marchewki zawsze mam jakieś stare. Ciągle musiałabym chodzić do sklepu. Moja mama o wszystkim zapomina.
W wakacje postaram się jeśc regularne posiłki i więcej warzyw.
Imię: Tullia d'Aragona
Dołączyła: 15 Sie 2006 Posty: 1747 Skąd: z bankomatu
Wysłany: 21-05-2007, 21:43
jak od trzech lat waze 48-50 kg...
i nie wazne czy wpieprzam ile sie da, czy nie jem nic...
az zal mi marnowac cenne kalorie, bo boje sie, ze schudne jeszcze bardziej...
Ja też... ale żadnym cudem nie mogę przytyć.
Jem teraz więcej, niż kiedyś, już nawet do śniadań się przyzwyczaiłam, a waga stoi cały czas w miejscu. Nie wiem czemu, bo jem rzeczy, od których normalnie się tyje - no i sama też kiedyś od nich tyłam... a teraz mam 6 kg niedowagi i cholernie chcę przytyć! Dlatego boję się nawet rozpoczynać jakieś ćwiczenia, żeby przypadkiem nie schudnąć jeszcze bardziej
_________________ Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat. Jan Stanisław Lec
Ostatnio zmieniony przez Leany 21-05-2007, 21:53, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum