Imię: Aneta
Dołączyła: 11 Sie 2007 Posty: 1030 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 29-09-2007, 09:11
Peggy Sue napisał/a:
A o czym ta teoria konkretnie mówi? ;>
Ta teoria mówi, ze zdradę można wybaczyć tylko jeden raz. Bo jeżeli ten ktoś zrobi to po raz drugi to znaczy, że nie żałował i że mu nie zależy na tym związku. A błąd każdy może popełnić..
Embi napisał/a:
co tu będę krył dowiedziałem się, że zostanę ojcem
gratulacje. chlopiec czy dziewczynka? ;>
_________________ "A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
Ta teoria mówi, ze zdradę można wybaczyć tylko jeden raz. Bo jeżeli ten ktoś zrobi to po raz drugi to znaczy, że nie żałował i że mu nie zależy na tym związku. A błąd każdy może popełnić
To całkowicie nie po mojemu Ja z kolei wychodzę z założenia, że jeżeli ktoś zrobił to raz, zrobi następny. Automatycznie straciłabym zaufanie. I skoro zdradził, to już teraz nie zależy mu na związku. Po co czekać, aż zrobi to kolejny raz i cierpieć jeszcze bardziej, że dałam się nabrać- a tego bym nie zniosła.
_________________ Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
Sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie mimo, że stało się wtedy ale to było już dawno teraz jest dobrze i co tu będę krył dowiedziałem się, że zostanę ojcem jestem z tego powodu szczęśliwy pozdrawiam wszystkich Formowiczów.
No to ja bym się zastanowił na Twoim miejscu czy z kolegą skończyło się tylko na pocałunku.
Zdrada była zawsze to nie jest zjawisko które pojawiło się 10 lat temu. Nawet w Bibli jest wspomniane coś zdradzie. A co do przebaczania to nigdy nie wybaczam ...
_________________ ~When I no longer know the difference between teare and blood~
zdrada jest okropna,ale jeśli się kogoś kocha to można przebaczyć. oczywiście jeśli druga strona tego żałuje,i widać od niej poprawe. czasem warto zaryzykować
Ja chyba za pierwszym razem jakoś bym odpuściła. Wiem jaki jest Jego stosunek do mnie i gdyby powiedział mi to, co chciałabym usłyszeć naparwdę bym odpuściła...
Może wtedy trochę inaczej zaczęłabym się do Niego odnosić (ech te kpiny...)
A gdyby się to powtórzyło, to... bye, bye żeby nie wiem co.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum