Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3304
Wysłany: 02-09-2007, 16:20
Effka napisał/a:
Jesli np pojdzie sie przespac z jakąs tam inną dziewoją, powie mi to i bedzie ze mną szczery to sądzę, ze nie mialabym mu tego za zle. Zmiany są potrzebne. Oczywiscie mialabym obawy, czy przypadkiem nie jest ta druga lepsza ode mnie, ale gdybysmy sie naprawde kochali to nie widzialabym przeszkod
Jeny, jeny, to ja się z drzewa urwałam, czy ona.......
nie wiem, jakbym zareagowala na zdrade. pewnie bym z nim zerwala. ale wiem, ze ja go nie zdradze chociazby przez mysl, ze go byla zdradzila i to z przyjacielem. byloby to ochydne z mojej strony, gdybym zaserwowala jemu ten sam koszmar
Imię: Aneta
Dołączyła: 11 Sie 2007 Posty: 1030 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 02-09-2007, 21:06
Zdrade można wybaczyć.. ale tylko 1 raz. Jeśli zdradzi i żałuje jestem w stanie wybaczyć. Ale jesli zrobi to znów znaczy, ze naprawde mu na mnie nie zalezy.. i wcale nie załuje swoich czynów.
_________________ "A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
Ja mam pytanie? Jak dużą zdradą jest gdy ukochana osoba po wypiciu dużej ilości alkoholu zdradza pocałunkiem z własnym kolegą?! Zależy mi na tym jakie będą opnie, przeżyłem taki moment i byłem zrozpaczony. Co prawda wybaczyłem i dziewczynie i koledze ale dalej mam ten widok w oczach i nie mogę tego zapomnieć mimo, że nie wypominam to swojej dziewczynie. Moje zaufanie do niej spadło praktycznie do sera teraz słowo zazdrość jaką się mówi o nic stało się naturalne u mnie gdyż postanowiłem, że jeśli się dowiem lub przyłapie na zdradzie po raz drugi to będzie koniec. Jakie rady możecie mi dać w tym przypadku czy mam wyluzować i już mnie nie spotka podobny przykrość? Czy muszę się z tym liczyć i bacznie obserwować jej poczynania?
Imię: Aneta
Dołączyła: 11 Sie 2007 Posty: 1030 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 22-09-2007, 15:05
Zapytaj się jej czy żałuje. Pewnie tego nie pamięta, ale wie, ze to zrobiła.
Ja jak zawsze zostaje przy swojej teorii, że raz można wybaczyć.
Jeśli powie, że załuje to b.dobrze bo będzie bardzo broniła się przed kolejna zdradą. I wtedy możesz wyluzować.
A jeśli będzie coś kręcić, ze niby załuje, ale nie wie, bo nie pamięta i takie tam to musisz ja miec na oku..
_________________ "A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
Embi, wydaje mi sie ze ona juz tego wiecej nie zrobi,ale ja np chyba nie wybaczyla bym mojemu mezczyznie pocalunku z inna ....np z jego kolezanka..bylo by mi bardzo przykro..Jesli sie jest z kims kogo sie kocha,to kazdy w takiej sytuacji stara sie nie sprawic zawodu tej kochanej osobie...prawda?? hmm...nie wiem..ale alkohol nie jest dla mnie wymowka..
_________________ ZAKOCHANA.
ZAKOCHANA PO USZY.
ZAKOCHANA PO USZY I CZUBEK GŁOWY.
Embi, wydaje mi sie ze ona juz tego wiecej nie zrobi,ale ja np chyba nie wybaczyla bym mojemu mezczyznie pocalunku z inna ....np z jego kolezanka..bylo by mi bardzo przykro..Jesli sie jest z kims kogo sie kocha,to kazdy w takiej sytuacji stara sie nie sprawic zawodu tej kochanej osobie...prawda?? hmm...nie wiem..ale alkohol nie jest dla mnie wymowka..
świr do świra....zgadzam sie w 100%
ale ja bym chyba udusiła tą panne albo bym jej oczy wydrapała
Ostatnio zmieniony przez kleopatra2 23-09-2007, 15:19, w całości zmieniany 1 raz
Ostatnio zastanawiałam się nad swoją reakcją. Jak ja bym się zachowała w takiej sytuacji, co bym zrobiła gdyby przyszło mi być zdradzoną (tfu, tfu, tfu!). I doszłam do wniosku, że... nie zrobiłabym kompletnie nic nie skomentowałabym tego nawet, po prostu odwróciłabym się na pięcie i poszła w swoją stronę.
_________________ Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
Ostatnio zmieniony przez Peggy Sue 25-09-2007, 15:12, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Aneta
Dołączyła: 11 Sie 2007 Posty: 1030 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 25-09-2007, 17:13
Peggy Sue napisał/a:
Ostatnio zastanawiałam się nad swoją reakcją. Jak ja bym się zachowała w takiej sytuacji, co bym zrobiła gdyby przyszło mi być zdradzoną (tfu, tfu, tfu!). I doszłam do wniosku, że... nie zrobiłabym kompletnie nic nie skomentowałabym tego nawet, po prostu odwróciłabym się na pięcie i poszła w swoją stronę.
Ej no ;( czy tylko ja jestem wierna teori "jeden raz".. zaraz się popłaczę ;(
_________________ "A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
Ej no ;( czy tylko ja jestem wierna teori "jeden raz".. zaraz się popłaczę ;(
Nie jestes sama Też za nią jestem...
Bo większości sie wydaje, że jakby partner ich zdradził, to nie wybaczyliby, ale jak ktoś się już znajdzie w takiej sytuacji, to wtedy dopiero wie sam najlepiej czy wybaczy, czy nie... Dopóki się tego nie przeżyje, to nie można być pewnym w 100%, ze sie nie wybaczy...
Ale też zależy jaka to zdrada - jeśli przespałby się z inną, to ja bym nie wybaczyła w 99%. Pocałunek bym raczej wybaczyła, ale seks NIE - nie potrafiła bym być z nim dalej wiedzac, ze robił z inną kobietą to, co powinno być tylko moim przywilejem...
Sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie mimo, że stało się wtedy ale to było już dawno teraz jest dobrze i co tu będę krył dowiedziałem się, że zostanę ojcem jestem z tego powodu szczęśliwy pozdrawiam wszystkich Formowiczów.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum