Księża zaczynają traktować swoje powołanie jako zwykłą pracę – alarmują biskupi. Przyczyn kryzysu upatrują w zerwaniu Kościoła z Chrystusem.
(...)przyczyną tego może być „podejście do katechezy w szkole, w której wszystko jest oparte o umowę o pracę”; nie wszyscy przecież kapłani są katechetami, wątpliwe też, by tak łatwo przenosili wzorce z pracy w szkole do duszpasterstwa. Znacznie trafniejsze są słowa późniejsze: „Takie są skutki oderwania Kościoła od Chrystusa”. W Kościele zaginął duch służby według wzoru, jaki pozostawił Jezus: bezinteresownej i opartej na głębokiej więzi z Bogiem. Za mało jest w kapłańskim życiu Ewangelii. „Wyrazistość tego rysu musi być pierwszym punktem odniesienia formacji w naszych seminariach duchownych. Musi także stanowić podstawowe kryterium w dopuszczaniu kandydatów do święceń kapłańskich”.
Pamiętam dyskusję na lekcji wosu w gimnazjum, kiedy mieliśmy za zadanie przygotować krótką wypowiedź o swoim wymarzonym zawodzie - jego wadach i zaletach. Kolega przygotował o księdzu, "bo można się dorobić". Uch, ostro było. ^^
Myślę, że takie "funkcje społeczne" (myślę, że lepszym określeniem byłoby "ludzie obdarzeni społecznym zaufaniem") są generalnie coraz częściej pełnione przez ludzi bez prawdziwego powołania - nauczyciele, lekarze, policjanci - ilu z nich tak naprawdę czuje to co robi i robi to z prawdziwą pasją? Wystarczy się rozejrzeć... Przykre jest tylko to, że mimo, iż traktowane jest to jako zawód księża ciągle nie są traktowani tak przez prawo. Być może to przyczynia się do takiego postrzegania posługi kapłańskiej.
Btw. oglądałam niedawno programu o księdzu Popiełuszce i napisał w podaniu do seminarium, że chce zostać księdzem, "bo mam zamiłowanie do tego zawodu".
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Imię: Ola
Wiek: 17 Dołączyła: 02 Maj 2006 Posty: 2619 Skąd: Radom
Wysłany: 24-03-2008, 17:56
Ja uważam że ksiądz to nie zawód. Nie można wybrać go drogą eliminacji, dlatego że jest się dobrym w czytaniu i ładnie sie śpiewa, czy pod względem dobrych zarobków. Do bycia księdzem potrzebne jest powołanie. Do zawodów rowżnież, no bo przecież jeśli czegoś nie lubimy robic nie będziemy robic tego dobrze ale tu chodzi o inne powołanie. Powołanie do zawodu to posiadanie talentu, zamiłowania do jakieś czynności, rozwiajnie swojego hobby, posiadanie odpowiednich cech. A powołanie do kapłaństwa to "coś" co rodzi się w nas, bez tego nie dalibyśmy rady dokonać tylu wyrzeczeń i być tak posłusznym Bogu. Niestety ostatnio daje się zauważyć traktowania kapłaństwa jako zawodu. Księża przywiązują większą wagę do dorobku materialnego niż duchowego. Dane mi było poznać księdza z prawdziwym powołaniem. Chce on poswięcić swoje zycie Bogu i innym ludziom. A co do mnie jako zakonnicy to kompletnie sobie tego nie wyobrażam ale jeśli bedę miała powołanie to tylko życie w zakonie da mi szczęście więc wybrałabym tą drogę.
Niestety ostatnio daje się zauważyć traktowania kapłaństwa jako zawodu. Księża przywiązują większą wagę do dorobku materialnego niż duchowego.
Niedawno na lekcji religii mój ksiądz powiedział, że zarabia 2500 zł i według niego nie jest to dużo. Gdy ktoś zapytał go o laptopa i samochód to odpowiedział, że ma, ale uważa to za swoje narzędzie pracy, a nie jako przyrządy do rozrywki.
Pomijam fakt, że w Polsce ogromna liczba rodzin za 2500 zł musi przeżyć w 4 osoby w ciągu miesiąca.
_________________ Król bezgranicznie kochał swą małżonkę, królową, a ona całym sercem kochała jego. Coś takiego musiało skończyć się nieszczęściem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum