Robicie takie żarty ?
Lubicie gdy ktoś do was dzwoni z pytaniem "czy to rzeźnia ? " ?
Podoba wam sie ten żart ? :
Kod:
Przed sądem stanie 38-latek z Brzezin, który dla głupiego żartu powiadomił pogotowie o tym, że zabił dziecko.
12 lutego około 21.20 anonimowy mężczyzna dzwoniąc na telefon alarmowy pogotowia ratunkowego powiadomił o tym, że zabił dziecko i przerwał rozmowę. Taką informację dyspozytor natychmiast przekazał oficerowi dyżurnemu policji. Na nogi postawiono całą jednostkę.
Ostatnio zmieniony przez alanho 13-02-2008, 15:48, w całości zmieniany 1 raz
Kod:
Przed sądem stanie 38-latek z Brzezin, który dla głupiego żartu powiadomił pogotowie o tym, że zabił dziecko.
12 lutego około 21.20 anonimowy mężczyzna dzwoniąc na telefon alarmowy pogotowia ratunkowego powiadomił o tym, że zabił dziecko i przerwał rozmowę. Taką informację dyspozytor natychmiast przekazał oficerowi dyżurnemu policji. Na nogi postawiono całą jednostkę.
Imię: Ania
Wiek: 17 Dołączyła: 18 Mar 2006 Posty: 1430 Skąd: z nieba.. :)
Wysłany: 13-02-2008, 16:05
alanho napisał/a:
Robicie takie żarty ?
Jak chodziłam do podstawówki to wydzwaniałyśmy czasem na pogotowie albo na policję.
Albo w 1 gimnazjum dzwoniłam do ludzi przez nieznane jeszcze wtedy Skype i pytałam czy to Radio.
Cytat:
Lubicie gdy ktoś do was dzwoni z pytaniem "czy to rzeźnia ? " ?
Jak miałam jakieś 12 lat, to dzwoniłam z koleżankami z budki telefonicznej do znajomych i mówiliśmy, że wygrali wycieczkę w czipsach. W gimnazjum na jakiejś imprezie koledzy zadzwonili do faceta o nazwisku "Fi**" i proponowali mu występ w filmie porno. A kiedyś też na skype koleżanka dzwoniła do Egiptu i jak nie mogła się dogadać z jakimś gościem po angielsku, i powiedziała "ku***", to zaczął się śmiać, chyba poznał, że to przekleństwo.
Głupie te żarty, nie bawią mnie.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Hmm też przyznaję, że zdarzyło mi się jak byłam mała z siostrą dzwoniłyśmy do ludzi z domowego (to dopiero głupota) i gadałyśmy jakieś bzdury...do momentu aż pewna pani której się nasz numer wyświetlił oddzwoniła i powiedziała, że już ona sobie z naszym ojcem pogada...heh od tego czasu jakoś skutecznie odechciało nam się tego typu żartów
Nigdy natomiast nie miałam pomysłów tego typu żeby robić sobie żarty dzwoniąc na pogotowie powiedzmy.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Imię: Ola
Wiek: 17 Dołączyła: 02 Maj 2006 Posty: 2641 Skąd: Radom
Wysłany: 13-02-2008, 19:18
jak chodziłam do podstawówki razem z kolezankami dzwoniłyśmy z budki na bezpłatny numer, który był podany na długopisach...teraz się w to nie bawię, głupota. niedawno ktoś do mnie zadzwonił i spytał się czy mam do sprzedania ciągnik, rozłączyłam się bo wiedziałam że to mój kolega z gimnazjum robi sobie jaja. niecierpię tego typu zabaw.
Nie podoba mi się ten żart.
Jak byłam mała znalazłam kartę do telefonu i z koleżanką dzwoniłyśmy. Wyrosłam.
Teraz dzwonią do mnie. Ostatnio jakas dziewczynka dzwoniła ze 20 razy, co chwilę. Za każdym razem odbierałam i się nie odzywaam. Niech dziwce wszystkie pieniądz zje allbo rachunek przyjdzie 3cyfrowy. O. Już nie dzwoni
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
Imię: Aneta
Dołączyła: 11 Sie 2007 Posty: 1026 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 15-02-2008, 14:17
Jak byłam mała to się bawiłam.
Nie złoszczę się, jak ktoś do mnie z takim żartem zadzwoni, a próbuję go wykiwać. Wtedy ja mam zabawę, żartowniś zdziwko, a wszystko na jego rachunek
_________________ "A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
Nie żartowałam telefonicznie, gdyż nigdy nie byłam żartownisiem. Jestem drewnem, nieśmiejącym się drewnem.
Żart użytkownika alanho bardzo mnie rozbawił. Wyjęłam wszystkie koty spod szafy w wyniku owego rozbawienia.
Zachwycające.
_________________ Black is like the silence of the body after death, the close of life.
Kandinsky
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum