Imię: Adrian
Wiek: 18 Dołączył: 04 Wrz 2007 Posty: 30
Wysłany: 05-09-2007, 15:16
Peggy Sue napisał/a:
To, że nie będą razem, nie oznacza, że ta dziewczyna będzie chciała być z Tobą. Bo jeśli traktuje Cię tylko jako dobrego kumpla, to rozstanie z chłopakiem raczej nic nie zmieni.
No własnie... ;/ Ale powalczyc można
Peggy Sue napisał/a:
Zajmij się czymś, rozejrzyj się, może w pobliżu jest dziewczyna, która wiele by dała, żeby z Tobą być, a Ty zmarnujesz okazję, czekając na nią.
Ja takiej nie znam ;p A i z kąd wiedzieć że jest taka??
No oczywiście, że można pokażesz, że naprawdę Ci zależy. Co nie oznacza, że wygrasz. Ale będziesz miał świadomość, że próbowałeś.
Adik90 napisał/a:
Ja takiej nie znam ;p A i z kąd wiedzieć że jest taka??
No właśnie, jeśli jesteś cały czas skupiony na dziewczynie, która jak narazie nie odwzajemnia Twoich uczuć, to nic nie zobaczysz! Nie mówię, żebyś całkiem o niej zapomniał, bo wiem, że narazie to nie jest możliwe, ale nie zamykaj się w sobie; może spotkasz dziewczynę, która Cię "wyleczy" z tej miłości. (Boże nie wierzę, że to napisałam )
_________________ Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
Imię: Adrian
Wiek: 18 Dołączył: 04 Wrz 2007 Posty: 30
Wysłany: 05-09-2007, 15:44
Peggy Sue napisał/a:
No oczywiście, że można pokażesz, że naprawdę Ci zależy. Co nie oznacza, że wygrasz. Ale będziesz miał świadomość, że próbowałeś.
No ba Nie poddam się
Peggy Sue napisał/a:
No właśnie, jeśli jesteś cały czas skupiony na dziewczynie, która jak narazie nie odwzajemnia Twoich uczuć, to nic nie zobaczysz! Nie mówię, żebyś całkiem o niej zapomniał, bo wiem, że narazie to nie jest możliwe, ale nie zamykaj się w sobie; może spotkasz dziewczynę, która Cię "wyleczy" z tej miłości. (Boże nie wierzę, że to napisałam )
No właśnie może.... czyli nie mam żadnej gwarancji.. Właściwie to nigdy jej nie ma... ;/
No właśnie może.... czyli nie mam żadnej gwarancji
Ale nie masz też żadnej gwarancji, że wygrasz tą walkę o dziewczynę, i że coś Ci to da, a mimo to nie chcesz się poddać warto spróbować ale zrobisz, jak zechcesz.
Ja trzymam kciuki, że będziesz szczęśliwy z wybranką swojego serca
_________________ Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
Imię: Aneta
Dołączyła: 11 Sie 2007 Posty: 1025 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 05-09-2007, 19:14
Jeśli ją naprawde kochasz to walcz o nią. Wcale nie jest tak źle jak ci sie zdaje..
poczekaj wytrwale ze swoim uczuciem.. albo ci minie, albo zerwą ze soba. Zycze szczescia ;]
tylko moge zadac jedno małe pytanko? Bo jest tak sprawa.. moja kuzynka.. hm.. ma podobna sytuacje ;P az za podobna.. 90% sie zgadza.. moge wiedzieć jak ma na imie ta dziewczyna? Wtedy dowiemy sie czy może zabujałes sie w mojej kuzyneczce ;]
_________________ "A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
Imię: Ania
Wiek: 17 Dołączyła: 18 Mar 2006 Posty: 1423 Skąd: z nieba.. :)
Wysłany: 09-09-2007, 15:48
Adik90 napisał/a:
No właśnie może.... czyli nie mam żadnej gwarancji.. Właściwie to nigdy jej nie ma... ;/
Ej! Ej! Przestań! Nikt nie dał nikomu na NIC gwarancji. Hmm.. ale ja Ci ją daję. Rozejrzyj się a odwzajemnione, prawdziwe "uczucie obudzi się wraz z wiosną".
3 topic o tej samej tematyce na który odpisuje w przeciągu 24h...idzie się załamać.
W sumie nie wiem od czego powinienem zacząć.
Ty naprawdę nie jesteś zakochany, wiem co mówię. Żyjemy w epoce Bravo i komedii romantycznych które propagują samookaleczenie się i mentalną masturbacje w imię "miłości". Ale to jest w głowie nie w sercu. Wypracowałeś sobie bardzo niekorzystne neuroasocjacje - odruchy związane z tą dziewczyną. Najzdrowiej będzie jak dasz sobie spokój. Ale wiem z własnego przypadku że danie sobie spokoju nie jest równoznaczne z wyleczeniem się z dolegliwości. Tak swoją drogą po rozebraniu miłości na hormony jaki i poznaniu tego jak działa na podłożu psychicznym i społecznym - nie wierze w miłość, nie jak to proponuje nam nasza epoka.
Po drodze padło pytanie co kobiety widzą w tzw jerkach. Pozwole sobie zacytować samego siebie:
Source napisał/a:
Chodzi mi o to że wszystko gra gdy kobieta nagle nie staje się jedynym zainteresowaniem własnego faceta - nudzi ją to. Nikt nigdy nie zastanawiał sie dlaczego kobiety lecą na jerków? Kobieta to taki piękny mechanizm któremu do zakochania i przywiązania się wystarczą tylko silne emocje -jerk dostarcza tego aż zanadto. Uwielbiacie emocjonalny rollercoaster - lubicie być zaskakiwane, podniecają was nagłe zwroty akcji i ta niepewność co się może wydarzyć. Kto nie ma okazji zobaczyć tego w życiu niech obejrzy dobry film gangsterski - tu polecam Goodfellas. Mam na myśli to że kobieta musi być niżej - mężczyzna musi być osobą dominującą, ale bez przesady - to nie średniowiecze. W Glamour 12/2006 jest ciekawy artykuł: Seksualne Pragnienia Kobiet. Drugie miejsce - Być zdominowaną.
Jak ktoś potrzebuje bym coś rozwiną nie ma problemu.
Mam wrażenie że niewiele Ci jak na razie pomogłem więc wysilę się trochę bardziej.
To że chodzicie do tej samej szkoły bardzo Ci pomoże ją zdobyć - ale będzie przeszkadzało o niej zapomnieć. Będzie mogła Cię oglądać na przerwach więc będziesz miał okazje pokazać swoje dobre strony. Nie mam pojęcia czy jesteś introwertykiem czy ekstrawertykiem dlatego przeanalizujemy dwa przypadki.
Jeżeli jesteś ekstrawertykiem to masz z górki. Naturalne w tym przypadku będzie że będziesz miał naprawdę dużo przyjaciół w szkole - będziesz znany i rozpoznawalny. Szkoła to taki ekosystem - jak w stadzie samice ciągnie do przywódców, ludzi znanych i lubianych, szanowanych i docenianych społecznie. Znam przypadki kiedy dziewczyny licytowały się która pierwsza prześpi się z pewnym chłopakiem z licealnej drużyny w siatkę - brutalne ale prawdziwe.
Skłaniam się bardziej że jesteś introwertykiem i tu może być problem. Introwertycy często mają pokaleczoną osobowość i braki w pewności siebie. Mało naprawdę znam samotników bez fobii społecznych. Możesz działać tylko w cztery oczy. Spraw by poczuła się dobrze w Twojej obecności. Jak? - jak nic nie wymyślisz i na to odpowiedź forumowa brać znajdzie.
Imię: Adrian
Wiek: 18 Dołączył: 04 Wrz 2007 Posty: 30
Wysłany: 14-09-2007, 21:27
ania 543 wraz z wiosna?? ale ja nie chce tyle czekac ;pp
A co do obszernej wypowiedzi Source to mi się wydaje że jestem zakochany... Ba .... Ja to wiem ;p
Az tak bardzo znany moze nie jestem ale mysle ze 90% szkoly zna mnie co najmniej z widzenia ale zadnym "przywodca" tez nie.
Dobrze w mojej obecności... hmm... tylko właśnie jak???
Imię: Agatka
Wiek: 18 Dołączyła: 17 Wrz 2006 Posty: 185 Skąd: z Polski ;]
Wysłany: 15-09-2007, 16:45
Source napisał/a:
Ty naprawdę nie jesteś zakochany, wiem co mówię.
Skąd tak naprawdę możesz wiedzieć czy ten chłopak jest zakochanay czy nie? Na jakiej podstawie uważasz, że nie? To jest tylko forum i nie znamy tak naprawdę całej sytuacji...
Myślę, że aby zapomnieć o tej dziewczynie musisz najpierw zaakceptować, że to co między Wami było już nie wróci i każde z Was ma teraz swoje życie. I zamiast rozpaczać z tego powodu, to powineneś sobie zorganizować jakoś ciekawie czas Jakieś wyjścia, dodatkowe zajęcia, na których właśnie możesz kogoś poznać! na pewno nie uda Ci się o niej zapomnieć siedząc w 4 ścianach, wspominając jak było i rozmyślajac nad tym "co by było gdyby" wyjdź do świata, znajdź sobie jakieś hobby, a jestem pewna że znajdzie się również osoba, która podzieli je razem z Tobą nic tak na początku nie zbliża jak wspólne zainteresowania
_________________ Na dnie serca pozostanie zawsze ślad...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum