Zastanawiam się, jak sie do tego ustosunkujecie?
Czy macie jakies idealy, czy zdarza wam sie sie p-omyslec 'Chcialabym byc kiedys taka' taki?
Czy moze po prostu podziwiacie jakas osobe ze wzgledu na jej dokonania?
Wiadomo, kazdy z nas jednym tchem może wymienic kilka osob, a na czele znajdzie sie Jan Paweł II, ale go juz nie ma.
Kto w takim razie może byc zyjacym idealem dla mlodziezy?
Doda?
Troche mnie to przeraza. Ludzie nie maja juz skad czerpac wzorcow. Pewnie jakas gwiazda muzyki wyjezdza na akcje humanitarne, szlachetne, ale na ile prawdziwe?
no własnie,zgadzam sie dlatego nie mam żadnych wzorców czy osób które uważam za ideał...Czasem przyjdzie mi taka mysl że chciałabym byc taka jak ta osoba ale nie pod każdym względem,tylko częściowo np jesli chodzi o poczucie humoru czy coś.A pozatym uważam że każdy powinnien mieć jakies zasady a nie tylko naśladowac innych
Imię: Ola
Wiek: 17 Dołączyła: 02 Maj 2006 Posty: 2641 Skąd: Radom
Wysłany: 25-01-2008, 17:49
kreska napisał/a:
Ludzie nie maja juz skad czerpac wzorcow.
Ale dlaczego od razu musimy czerpać wzorce od osób znanych, czasami wystarczy rozejrzeć się aby w swoim środowisku znaleźć kogoś kto może nam imponować i chcieć postępować tak jak on. Oczywiście można znaleźc także kogoś sławnego, ale wtedy nie znając go osobiście nie rozpoznamy czy on jest taki, jakiego my go widzimy. Ja znalazłam taką osobe, która całkowicie mi imponuje, choć wątpię czy choćby w odrobinie mogłabym być taka jak on.
Ostatnio zmieniony przez legalna 25-01-2008, 17:51, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9547
Wysłany: 25-01-2008, 18:31
Ja jakoś nie widze potrzeba szukania jednej osoby która byłaby dla mnie w pełni wzorem do naśladowania. Ja jestem sobą i niepowtarzalną osobą i nie mam zamiaru nikogo powielać, ani naśladować go pod każdy w względem. Jak już to wole brać od poszczególnych osób cechy które mi u nich najbardziej imponują i starać sie dążyć do tego.
A z tym byciem wzorem dla innych przez Papierza, to też wg mnie trochę naciągane, w szczególności jeśli chodzi o młodzieży. Bo tak naprawdę ile z nas chodź w połowie kieruje sie we wszystkim co robi wiarą i religia, bo jak by nie patrzeć dla JPII, to ona była właśnie wytyczną wszystkiego.
Czy macie jakies idealy, czy zdarza wam sie sie p-omyslec 'Chcialabym byc kiedys taka' taki?
Nie. Chyba nie.
Przynajmniej nie wśród ludzi istniejących.
Cytat:
Czy moze po prostu podziwiacie jakas osobe ze wzgledu na jej dokonania?
Hmmm... Pierwszy nasuwa mi się na myśl Bono. Dalej nie zgłębiam się w te mysli.
kreska napisał/a:
Wiadomo, kazdy z nas jednym tchem może wymienic kilka osob, a na czele znajdzie sie Jan Paweł II, ale go juz nie ma.
Powiedzmy sobie szczerze... Wiele osób powie, jaki to on nie był i, ze też by tak chciał, ze to wzór do naśladowania, mądry, wspaniałomyślny etc. etc. A kto tak naprawdę, choć próbował kierować się jego naukami...
_________________ Odszedłem bez pożegnania. ~.~
Adieu.
Dziękować miłym i mniej-miłym.
Ostatnio zmieniony przez Alearan 25-01-2008, 19:17, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Ania
Wiek: 17 Dołączyła: 18 Mar 2006 Posty: 1430 Skąd: z nieba.. :)
Wysłany: 25-01-2008, 20:38
kreska napisał/a:
Wiadomo, kazdy z nas jednym tchem może wymienic kilka osob, a na czele znajdzie sie Jan Paweł II, ale go juz nie ma.
Hmm.. mylisz się. On ciągle jest. To, że odszedł nie znaczy automatycznie że już jest "NIEAKTUALNY", że nie może być wzorem postępowania.
Wystarczy włączyć nagrania, on ciągle jest wśród nas, przecież to MY jesteśmy pokoleniem JPII!
Jan Paweł II był, jest i będzie moim wzorem.. i słucham nadal jego nauk.
Hmm.. mylisz się. On ciągle jest. To, że odszedł nie znaczy automatycznie że już jest "NIEAKTUALNY", że nie może być wzorem postępowania.
Bardziej chodzilo mi o to, ze nie ma aktualnie zyjacych.
Ale spoko, zle napisalam
ania543 napisał/a:
Jan Paweł II był, jest i będzie moim wzorem.. i słucham nadal jego nauk.
A do ilu sie stosujesz?
Btw. czytasz jego ksiazki?
Nie mam wzorcow, zadnych, nawet rodzice nie sa dla mnie ogolnym wzorcem.
Jak juz to czasami sobie mysle, ze dana osoba fajnie sie w jakiejs sytuacji zachowala i ze tez chcialabym miec tyle odwagi, sily itp. zeby cos takiego zrobic
Imię: Ania
Wiek: 17 Dołączyła: 18 Mar 2006 Posty: 1430 Skąd: z nieba.. :)
Wysłany: 25-01-2008, 21:50
kreska napisał/a:
A do ilu sie stosujesz?
Do wielu. Kiedy brakuje mi sił to go słucham. Jego słowa dają moc i siłę żeby trwać.. i ufać.
kreska napisał/a:
Btw. czytasz jego ksiazki?
Tak. Dramat "Przed sklepem jubilera"-> świetna, moim skromnym zdaniem, sztuka teatralna.
Wiele czytałam o nim. "Świadek nadziei", "Świadectwo" to tylko niektóre z tytułów książek o nim.
Przede wszystkim go słucham. Ciągle. To nie jest tak że odszedł i koniec. Nie. On jest, trwa przy nas. Wskazuje nam drogę.
Polecam też "Perełki papieskie". To zbiór takich malutkich książeczek ze złotymi myślami, nie tylko JPII.
Wiadomo, kazdy z nas jednym tchem może wymienic kilka osob, a na czele znajdzie sie Jan Paweł II, ale go juz nie ma.
Nie uogólniaj. Ja nigdy nie wymieniłabym go wśród swoich autorytetów. Nie, żebym nie doceniała niektórych jego dokonań, ale daleko mi od traktowania papieża jako mini- bóstwa oraz przyjmowania jego systemu wartości.
ania543 napisał/a:
Wystarczy włączyć nagrania, on ciągle jest wśród nas, przecież to MY jesteśmy pokoleniem JPII!
Chyba żyjemy w innych epokach.
Nie mam jednego wzorca i nie chciałabym być dokładnie taka, jak ktoś. To raczej działa na zasadzie, że widzę u pewnych osób różne cechy, których mi brakuje i w pewnych konkretnych kryteriach mogą być dla mnie wzorcem.
Nie mam jednego wzorca i nie chciałabym być dokładnie taka, jak ktoś. To raczej działa na zasadzie, że widzę u pewnych osób różne cechy, których mi brakuje i w pewnych konkretnych kryteriach mogą być dla mnie wzorcem.
dokładnie.
u wielu ludzi widzę coś czego potrzebowałabym u siebie. ale nie ma chyba nikogo takiego, kogo mogłabym uznać za wzorzec.
_________________ poznam Cię po zapachu snów, po tęsknocie w Twoich oczach, którą gasi widok mój
Imię: Ania
Wiek: 17 Dołączyła: 18 Mar 2006 Posty: 1430 Skąd: z nieba.. :)
Wysłany: 26-01-2008, 16:10
jakkolwiek napisał/a:
daleko mi od traktowania papieża jako mini- bóstwa
Heh.. przyznam że mnie to rozbawiło. Papież jako bóstwo? Skąd Ty to wytrzasnęłaś? heh.. albo nieważne. JPII to nie- jak to określiłaś- bóstwo, to wspaniały człowiek, który wskazał drogę, kierunek zagubionej młodzieży. Teraz wszyscy mądrują a kiedyś łzy spływały po policzkach. Kiedy? Wtedy, gdy odchodził. Twoja swego rodzaju ironia była delikatnie mówiąc nie na miejscu.
jakkolwiek napisał/a:
przyjmowania jego systemu wartości
To nie jego system. To po pierwsze Biblia a co za tym idzie -> etyka, moralność.
jakkolwiek napisał/a:
Nie mam jednego wzorca i nie chciałabym być dokładnie taka, jak ktoś
Tu nie chodzi o skopiowanie kogoś. Tutaj chodzi o naukę od tej osoby, osoby która może nam coś wartościowego pokazać. Na pewne sprawy otworzyć oczy.
Imię: Albert Fish
Wiek: 16 Dołączył: 23 Lut 2006 Posty: 5233
Wysłany: 26-01-2008, 16:30
ania543 napisał/a:
JPII to nie- jak to określiłaś- bóstwo, to wspaniały człowiek, który wskazał drogę, kierunek zagubionej młodzieży. Teraz wszyscy mądrują a kiedyś łzy spływały po policzkach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum