Z wyglądu najważniejsze to jest to żeby był wysoki, nie za gruby i nie za chudy. Mile widziany brunet, ciemne oczy... - heh to taki jaki jest A.
W nocy mam ciemne oczy. a tak wszystko sie zgadza. nawet A.
legalna napisał/a:
z charakteru musi byc inteligentny, czuły, odrobinę romantyczny, z poczuciem humoru, trochę rozgadany, potrafiający słuchać, musi okazywać mi szacunek. Niestety A. nie posiada wszystkich tych cech....niestety.
Nie posiadam żadnej z tych cech.
Ceemka napisał/a:
Musi miec prosty nos.
chyba mam
Ja już swoją wymarzoną spotkałem, więc nie bedę jej opisywał.
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Sie 2006 Posty: 1897 Skąd: wiesz?
Wysłany: 19-04-2008, 08:27
przede wszystkim musi mnie szanować
i musi mnie potrafić rozbawić, gdy mi smutno
opiekuńczy, troskliwy, pomysłowowy, żeby nigdy nie było nudno ooo
taki własnie jak mój Mireczek ):)
_________________ nie żyję wczorajszym dniem.
nie oddycham wczorajszym powietrzem.
bardzo sceptycznie podchodzę do tego typu okreslen, ktore, wg mnie, wiążą się z codzienną kontrolą czy od ideału nie odstaje. a gdy on np jednego dnia nie bedzie miły i nie bedzie mial chęci cię rozbawiać to wtedy "okaze swą prawdziwą twarz", a ty się srogo zawiedziesz?
musi mi dawać dużo wolności. nie powinien na mnie polegać. pozwalać mi mieć własne plany i własne zycie. nie może być ode mnie uzależniony i nie powinien oczekiwać, że ja uzależnię się od niego. nie powinien ode mnie zbyt dużo wymagać. powinien rozumieć, że skoro mi się nie chce, albo jestem zajęta, czy mam inne plany, to tak jest i już. nie może wymagać ode mnie spotkań, czułości, czy jakiś zobowiązań.
nie ma takich związków. a ja po prostu nie chę mnieć na razie faceta i bawić się w jakieś zależności.
strasznie lubię zaczynać od początku i nie chce mi się przywiązywać do innych.
ot taki okres. tylko dla mnie, tylko ja i moje potrzeby, plany, marzenia. nie ograniczając się przez innych
musi mi dawać dużo wolności. nie powinien na mnie polegać. pozwalać mi mieć własne plany i własne zycie. nie może być ode mnie uzależniony i nie powinien oczekiwać, że ja uzależnię się od niego. nie powinien ode mnie zbyt dużo wymagać. powinien rozumieć, że skoro mi się nie chce, albo jestem zajęta, czy mam inne plany, to tak jest i już. nie może wymagać ode mnie spotkań, czułości, czy jakiś zobowiązań.
takie partnerstwo to zadne partnerstwo...
wlasciwie to mozecie mieszkac obok siebie nie znając się. ironicznie wnioskuję, ze twoim ideałem jest hipotetyczny sąsiad, ktorego nie znasz
albo inny robot.
caessa napisał/a:
nie ograniczając się przez innych
inny =/= uzaleznienie i hamulec. często zdarza się tak, ze nawet drobna zaleznosc powoduje przyspieszenie w działaniu. i niekoniecznie jest to ograniczane. jesli mowimy o zwiazku dwóch fajtłap lub jakimś cipku lub jego odpowiedniczce to owszem. wszysctko zaczyna ciążyć. nie ukrywam, ze irytuje mnie stwierdzenie, ze w co by sie nie wmontowac, w jakikolwiek zwiazek to bedzie on 1. uzaleznial jak narkotyk 2. ciążył 3. hamował rozwój i ograniczał. wg mnie to jets błędne postrzeganie funkcji związku przez obecnie propagowany sposob zachowania. najwiekszym kretynizmem jaki widzialem to populistyczne i "łatwe" programy na MTV. z ciekawosci ogladnalem sobie ten program i szczeka mi opadla... takich idiotyzmow dawno nie slyszalem. inwigilacja, hipokrytyczne testowanie jeden drugiego, bezposrednia konkurencja, ktora z realiami ma tyle wspolnego co zieloni kosmici, randki z matkami, by poznac córki z tego, co powie matka... żenua! nie ogladne tego wiecej. i jesli to ma byc tworzenie zwiazkow to bardziej przypomina mi to fabrykę rozwydrzeńców. i jesli ktos sie na tym opiera tworząc związek to się nie dziwie, ze potem ma dosc do konca zycia.
takie partnerstwo to zadne partnerstwo...
wlasciwie to mozecie mieszkac obok siebie nie znając się. ironicznie wnioskuję, ze twoim ideałem jest hipotetyczny sąsiad, ktorego nie znasz
albo inny robot.
chyba przeczytałes tylko pierwszą część mojego postu.
dla mnie idealnym facetem jest teraz brak faceta.
i masz racje, to nie jest partnerstwo. bo ja nie chcę żadnego partnerstwa. aktualnie mnie to nie bawi
Dominican napisał/a:
nie ukrywam, ze irytuje mnie stwierdzenie, ze w co by sie nie wmontowac, w jakikolwiek zwiazek to bedzie on 1. uzaleznial jak narkotyk 2. ciążył 3. hamował rozwój i ograniczał. wg mnie to jets błędne postrzeganie funkcji związku przez obecnie propagowany sposob zachowania.
nie musi, ale może, prawda?
to nie jest uciekanie przed związkiem bo może on ciążyć.
tylko wybór.
"błędne postrzeganie funkcji związku"- niby tak. bo w związku czasem potrzeby innych są ważniejsze niż nasze. i jest to normalne, obie strony się na to godzą. a ja mam wielce egoistyczny okres i nie zgodziłabym się na takie rozwiązania. ot tak .:)
z kręcącymi się czarnymi włosami dłuższymi tak żeby mógł je związać w kucyk.
zmarszczka na czole.
długi, wąski, zakrzywiony nos.
jasna cera.
Bródka.
lub
brązowe ciemne włosy.
bródka.
zielone oczy.
mięsień piwny i moro spodnie.
_________________ jeśli dziś masz dobry dzień chcę byś zaraził, zaraziła mnie.
gupia kretynka
To da się zrobić. Od kiedy mieszkam ze swoim facetem nie trudno zauważyć, że urósł mu brzuszek. Chyba dobre obiadki gotuję (może to rodzinne, bo chłopak mojej siostry przytył na pierwszym roku - mieszkając z nią - z 10 kilo).
Imię: Mateusz
Wiek: 18 Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 29 Skąd: mam wiedziec
Wysłany: 24-04-2008, 15:22
Wymarzona partnerka powinna mieć wady najlepiej takie które idealnie pasowałyby do mojej osoby.
Jeśli chodzi o wygląd Hmm Tutaj raczej odpowiedzi sie udzelić nieda. Jeśli jestem zakochany to nie interesuje mnie to czy ma dłuższy nos, większe usta niż to sobie wyobrażałem. To w danym momencie przestaje być istotne. Wierze w to, że każdy jest idalny na swój sposób. Każdy ma gdzieś tam daleko, może i blisko swoją drugapołowkę. Kiedys ją odnajdzie.
_________________ "Nie pozwól, by okno Twego serca stało się lustrem..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum