Tez jestem za legalizacja, uzaleznic sie mozna, ale tak smao jak od wszystkiego i nie ma z tym nic wspolnego to ze jest to akurat trawka, wszystko zalezy od psychiki czlowieka, czasami zdarza mi sie palic, ale nie uwazam sie za czlowieka uzaleznionego od tego.
Moim zdaniem ganja to jest ścierwo, ludzie się nim podniecają bo nie potrafią odróżnić co jest dobre a co złe... Tracą kase na takie gówno i nie mają z tego żadnej korzyści chociaż myślą zupełnie inaczej... To tylko moja opinia, nie czuje się od nikogo "gorsza" ani "mniej doświadczona" że tak myśle
poratujecie mnie???? mój były ale baaardzo bliski przyjaciel zaczął palić trawke i obawiam się ze nie tylko!!!! jak myślicie co powinnam zrobić bo zwykłe rozmowy juz nie pomagaja!!!! POMOCYYY!!!!
_________________ Przyjdź zapukaj jak najciszej
Ja na pewno Cię usłyszę
Już nie zasnę aż do rana
Bo ja jestem zakochana
Kajeczka , zajaraj sobie z nim blancika . Jeśli będziecie raz na miesiąc urywać się od rzeczywistości to może wyjść to wam tylko na dobre. A jeśli podejżewasz że wdupca jeszcze jakieś inne dragi to sie go zapytaj o co chodzi i popilnuj go jakoś bo ciężkie dragi są przejebane
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum