Dołączył: 14 Lut 2004 Posty: 346 Skąd: Koszalin City
Wysłany: 15-02-2004, 15:50
no to ja napiszę - trochę głupio, ale jeszcze się nie całowałem Jakos nigdy nie było okazji...
chciałem z ostatnia dziewczyna, ale ze mna zerwała... nie wiem dla mnie pocałunek będzie
się liczył z pogłębieniem zwi±zku - jesłi wiecie o co mi chodzi będe chciał mieć pewnosć, że druga osoba chce tego na 100%... głupio trochę wyszło ale mam chyba jeszcze czas....
_________________ ...Trust nobody
I don't know who to call a friend
they all just pretend to be
Fuck everybody this is to all of ya'll
cuz everybody is an enemy...
Dołączył: 14 Lut 2004 Posty: 346 Skąd: Koszalin City
Wysłany: 15-02-2004, 17:19
w końcu nie o to chodzi
_________________ ...Trust nobody
I don't know who to call a friend
they all just pretend to be
Fuck everybody this is to all of ya'll
cuz everybody is an enemy...
Myslę, że jest bardzo taktownym chłopcem, na pewno nie starał się na siłę, widocznie dziewczyna nie dażyła do tego, może nie traktowała tego zwiazku poważnie
hehehe no pewnie, że o pierwszym pocałunku takie cmokanie w usta, które przerabiałam na poczatku mojej znajomosci z obecnym partnerem nie zaliczam do pierwszego pocałunku bo uważam go za taki matczyny cos jak w policzek czy czółko.
Dołączył: 14 Lut 2004 Posty: 346 Skąd: Koszalin City
Wysłany: 17-02-2004, 17:37
ja mówię (piszę , że nie całowłem się z ni± tak naprawdę... wiadomo, że był taki na pożegnanie i przywitanie a nie całowałem się z nia dlatego, że nie czułem, że tego chce... nie wiem jak to opisać, ale kiedys spróbuję... nie byłem pewny, a nie chciałem jej w jakis sposób zranić... może własnie dla tego zerwalismy.... nie wiem.... powiedziała mi, że nasz zwiazek jest dziecinny... ja w każdym b±dĽ razie traktowałem go poważnie... ale np. kiedy miałem ja pocałować jak spotykalismy się zazwyczaj u niej albo u mnie, a w domu zazwyczaj ktos był... raz chciałem ja tak zaprosić... tak jakos wieczorem... miałem juz wszystko przyszykowane - żeby pogadać i spędzić fajnie wieczór, obejrzeć film na DVD i takie tam - i zaprosiłęm ja, ale nie mówiłem, że mam mał± niespodzianke ... powiedziała, że idzie do koleżanki i nie znajdzie dla mnie czasu... albo... wspomniany już Sylwek... zapraszałem ja żebysmy gdzies wyszli razem.... mówiła, że nie bo nie chce zostawić mamy samej.... to ja z rodzicami pojechałem do kuzyna, a w dzień wyjazdu do nich dowiedziałem się, że idzie do koleżanki......... i teraz jak ja się czułem w tych sytuacjach... jak stara, niepotrzebna szmata (sorki za wyrażenie)...
_________________ ...Trust nobody
I don't know who to call a friend
they all just pretend to be
Fuck everybody this is to all of ya'll
cuz everybody is an enemy...
Hehe ... no cóż muszę się przyznać ... Ja już mam oczywiscie za soba ten pierwszy pocałunek ... Co tu dużo pisać ... W pewien sposób, było to przeżycie, bo napewno nie było to o takie sobie slinienie, no i oczywiscie skoro to był pierwszy pocałunek, to za dobrze on nie wyszedł, ale póĽniej już było coraz lepiej ...
Hehe ... no cóż muszę się przyznać ... Ja już mam oczywiscie za soba ten pierwszy pocałunek ...
A ja nie, mówię o takim serdecznym z serca płynacym hehehe, napewno to kiedys nastapi, ale narazie nie widzę koło siebie osoby której mógłbym złożyć taki pocałunek
_________________ Pamietaj Gość
1. Mam zawsze racje
2. Jesli twierdzisz, że nie mam racji, patrz punkt 1
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum