... inaczej Waksy (jakby ktoś nie wiedział) Kto z Was odważył się kiedyś bądź niedawno opuścić lekcję albo wogóle nie przyjść do szkółki? Ja miałam taki przypadek Umówiłam się z koleżanką i dwoma kolegami przed pizzerią rano o 8.00 (tego dnia byly normalnie lekcje)
Spędziliśmy ze sobą dużo czasu (bo aż do 13.30) Wygłupialiśmy się i żartowaliśmy. A Wy, jak tam spędziliście "NIEDOZWOLONY DZIEŃ BEZ SZKOŁY"?
W osatni piatek musialem niestaty przesiedziec w kawiarni szkolnej pierwsza lekcje bo nie przeczytalem lektury i bałem sie rzezi z opowiadania :D:D Wiadomo ze to było 45 min nudy, peace.
Dołączyła: 11 Lut 2005 Posty: 208 Skąd: z pastwiska
Wysłany: 22-05-2005, 16:17
Ja ostatnio na fizyce, na początku lekcji spytałam czy mogę wyjsc do ŁAZIENKI (bo zawsze na fizyce jest nudno ). Wyszłam i poszłam pod salę, gdzie moje koleżanki miały WueF, przesiedziałam tam z nimi całą lekcje i razem z dzwonkiem, gdy wszyscy wychodzili juz z klasy, ja normalnie sobie weszłam, spakowalam sie i poszłam. A moja spostrzegawcza nauczycielka nawet nie zwrocila na to uwagi.
Tak, ze wyszłam do szkoły i do niej nie doszłam jeszcze mi sie nie zdarzyło Jak juz cos to po prostu zostawałam w domu.
Jedynie pójsc z klasą z jednej/kilku ostatnich lekcji. Jak spędziłam? Zwyczajnie poszłam do domu
A jak n-ciel/ka odpytuje, a ja nic nie umiem, zazwyczaj wychodzę do łazienki
_________________ "Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć..." JP II
JA miałam też taką sytuacje że miałam lekcje na 8.00 i spóźniłam się z 10 minut. Głupia woźna
nie chciała mi otworzyć szatni to poszłam do WC, usiadłam na kiblu i tak siedziałam gapiąc się co chwila na zegarek całą godzine lekcyjną (wtedy mieliśmy MAJZE )
Pojedyncze godziny czasem mi się zdarzają, głównie angielski i infa bo to najnudniejsze lekcje, no i niemiecki bo to i tak wszyscy olewają i jak przyjdzie pół klasy na lekcje to jest dobrze Jak mnie nie ma na pierwszej lekcji to z kumplką jakąś siedzimy albo w szatni albo w szkolnym sklepiku, a jak spadamy z ostatniej to gdzieś łazimy po mieście... A tak żeby na cały dzień zniknąć, to tylko jak się odrabia jakiś wolny dzień w sobotę... No i wtedy się pije... i pali...
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Ja na wagary chodzę tylko wtedy jeśli nie miałam czasu nauczyć się na sprawdzian lub po prostu o nim zapomniałam...Na wagary też nie chodzę sama bo co mam niby sama robić, zawsze ide z koleżanką albo idziemy całą klasą (oczywiście kujony zawsze zostają :roll: )
Ale nie wagaruje często i wtedy kiedy mi sie nie chce iść do szkoły to takie dziecinne... :roll:
regularnie nie chodze na 2 lekcje wfu tyg, jescze jakies 2 miechy temu byly 2 religie tyg, ale mama napisala karteczke ze nie bede chodzic, zazwyczaj 2 polskich pod rzad jescze nie wytrzymuje to mnie na 2 nie ma zawsze bo jest ostatni, fizyki ostatniej tez nie wytrzymuje, i czesto w piatek na ostatniej matmie mi sie nie chce siedziec.. a jak juz nie ide do szkoly to jak jest 1 dzien to potem zazwyczaj nastepny, i wychodzi na to ze przez pare dni do szkoly nie dochodze.. co robie? czasem siedze u jakies przyjaciolki, albo u mnie, ale zazwyczaj to u chlopaka..
Ja też mam wakacje ( uff) . Ja wagarowałam ale tak w połowie "legalnie" . Podchodziłam do wychy, mówiłam, ze mam dzis trening i nie wiem na ile lekcji on się przeciągnie...na co ona : " No dobrze jesli musisz to idź, wpiszę Ci zwolnienie".
Na te "treningi" zawsze chodziłam z koleżanką i zawsze znalazło się coś ciekawego do roboty.
Szkoła jak szkoła chodzić trzeba!!! Ja osobiście to notorycznie się spóźniam, lecz baje też mi się zdarzają. Najczęściej urywam się z ostatnich lekcji. JAK MA SIĘ DOBRE ALIBI TO WSZYSTKO MOŻNA!!! U nas to, każdy kryje każdego - wystarczy mieć zgraną ekipę w klasie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum