Wiek: 20 Dołączyła: 21 Sie 2006 Posty: 1897 Skąd: wiesz?
Wysłany: 15-09-2007, 11:04 Vievia vs siostra.
Chciałam się Was poradzić w pewnej sprawie.
Jestem z moim facetem może niezbyt długo po troche ponad miesiąc...
tym problemem jest jego siostra. Tzn. ja ją bardzo lubię i lubimy razem spędzać czas, ale jesli chodzi o zakupy (przede wszystkim ubrania) to mój chłopak jest przyzwyczajony do tego, że to siostra mu wybiera ciuchy, to jej się radzi, jej słucha i z nią najchętniej udaje się na zakupy... ich brat np. radzi się zawsze swojej dziewczyny.
ostatnio byliśmy razem w mieście i jak mój M. wybierał ubrania to tez oczywiście pierwsze co to leciał do siostry się spytać. Jak mówie, że np. to jest fajne lub to... to ona przeważnie znajdzie coś co by się jemu nie spodobało i tak jest zawsze tak jak ona chce...
w sumie to jak będzie chodził ubrany mój facet jest skazane na to co też wybierze mu siostra ;/
nie chcę tak.
tylko jak mam to powiedzieć żeby nikt się nie poobrażał, bo chcę nadal miec dobry kontakt z jego siostrą...
_________________ nie żyję wczorajszym dniem.
nie oddycham wczorajszym powietrzem.
Zostaw ten problem siostrze. To narazie tylko twój chłopak. Nie możesz wymagać od niego aby przestał polegac przy zakupie na siostrze, ponieważ zawsze mu doradzała, a ty jesteś dopiero z nim od miesiąca i nie możesz tak szybko przejąć pałeczki.
Postaraj się przy następnych zakupach pochwalić dobry gust siostry (i takie tam blebleble, że też byś mu to doradzała) to może on to doceni i bedzie potem doradzał sie ciebie.
Imię: Aneta
Dołączyła: 11 Sie 2007 Posty: 967 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 15-09-2007, 12:50
Pół faceta.. bez obrazy, ale dla mnie chlopak, który przywiązuje dużą wage do ubrań nie ma u mnie najlepszych skojarzeń.. ale dobra mniejsza z tym.
Możesz np.: chwalić to, co doradza mu jego siostra(tj. Dandeek), ale też od czasu do czasu skrytykować.. powiedzieć, ze coś innego Ci sie bardziej podoba. To może wytworzyć troche wojenną atmosfere, ale nie wtedy, gdy będziesz przy tym wszystkim miła, spokojna i uśmiechnięta, a Twój chłopak zrozumie, ze też masz swój dobry gust, który on może polubi, a i jego siostra się do tego przekona.
_________________ "A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 8490
Wysłany: 15-09-2007, 17:37
Może lepiej pozostaw tą sprawę tak jak jest. Siostra już dobrze wie co on lubi, więc i jemu łatwiej jej słuchać. Jeśli ubiera sie ogólnie dobrze to może nie watro ingerować w tak mało ważną sprawę, alby nie popsuć wzajemnych relacji całej trójki. To tak samo jak by sam sobie wybierał ciuchy, w tedy też byś na siłę nie chciała mu ich dobierać.
Siostra mu ciuszki wybiera? To on sam nie umie? Ja mam własny gust i nie wyobrażam sobie, że ktoś mógłby mi pokazywać w co mam się ubrać. Rozumiem jeszcze jakieś delikatne sugestie - ale czy to nie on powinien decydować?
Wybierz się może kiedyś z nim na zakupy bez jego siostry. Możesz mu doradzać, ale niech sam zdecyduje co mu się podoba. Każdy powinien sobie wyrobić jakiś styl... Wyobrażasz sobie, że w przyszłości podczas wybierania mebli dzwoniłby do siostry i pytałby się czy woli sofę w kolorze beżowym, czy ecru?
Wybiera? A moze chodzi o porade po prostu?
No wiesz do tej pory ona byla dosc wazna kobieta w jego zyciu i moze jeszcze sie nie "przestawil" ze ma jeszcze inna? Tudziez kolejnosc sie cokolwiek zmienila..
Jak dla mnie to to sie rozejdzie po kosciach jesli zacznie sie z siostra na tych zakupach dogadywac i wspolnie mu doradzac. A jesli bardzo Ci to przeszkadza to powiedz mu ze bedzie Ci milo jesli i Twoja opinie wezmie pod uwage mimo, ze jestes bardzo stronnicza bo On Cie kreci samym soba wiec..
\No wiesz... Tak mu podzialaj na ego, siaostrze troche tez - bron boze nic jej nie ujmuj raczej pwoiedz cos w stylu ze cieszylabys sie gdyby i z Twoja ocea sie tak liczyl i masz nadzieje, ze byc moze kiedys tak bedzie.. Tym samym wilk syty i owca cala.
Po czym czekac na efekty. Choc nie spodziewac sie ich od razu
Hmm.... takie proszenie o rady w tej kwestii musialy mu po prostu wejsc w nawyk.. i tyle.
Wyobrazam sobie jak musisz sie glupio czuc gdy ktos kwestionuje twoj wybor..w tym przypadku jego siostra to takie....glupie.
_________________ ZAKOCHANA.
ZAKOCHANA PO USZY.
ZAKOCHANA PO USZY I CZUBEK GŁOWY.
ja przepraszam, ale nie macie większych problemów?
chłopak jest przyzwyczajony do tego, że siostra mu pomaga. pewnie nawet nie pomyślałby o tym, ze Ciebie to denerwuje i też byś chciała mieć w tym swój wkład.
może pójdź z nim, i tylko z nim, za zakupy?
a tak poza tym: ostatnie dni spędziłam w Twoim mieście vievia . nawet się rozglądałam na ulicach czy Ciebie nie spotkam gdzieś przypadkiem
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Sie 2006 Posty: 1897 Skąd: wiesz?
Wysłany: 18-09-2007, 19:21
caessa, czemu mi nie dałas znać, byśmy się spotkały...
ale Ty jesteś buuuu.
a tak poza tym.
niet. nie mamy większych problemów;p
i już nie wiedziałam o jaką poradę prosić, czułam się jakaś bezproblemowa.
ha! i wynalazłam.
tak, ale macie racje... to nie problem.
eh.
i znopwu nie mam problemu;)
tzn mam ale w pracy;)
ale sama sobie poradze;p
_________________ nie żyję wczorajszym dniem.
nie oddycham wczorajszym powietrzem.
caessa, czemu mi nie dałas znać, byśmy się spotkały...
ale Ty jesteś buuuu.
nie wiem. nie pomyślałam. ja tam właściwie często bywam.
tym razem byłam od piątku do poniedziałku.
rodzina i te sprawy.
a tak w ogóle to do jakiej Ty szkoły chodziłaś?
a do tematu: jak ci się nie podoba jak się ten Twój chłopak ubiera to zawsze możesz to delikatnie zaznaczyć. może wtedy sam będzie chciał to zmienić
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum