Zależy o co idzie, jeżeli o napoje z % raczej nie mają nic przeciwko, wszelkie używci wciągane w płuca i w formie tabletek - absolutnie nie...
_________________ "Na pochybel wszystkim,
Bo jutro z tego nie będzie już nic.
Jutro z tego nie będzie już nic,
Stoję sam na sam z życiem i muszę coś zniszczyć"
Imię: Wszemiła
Wiek: 19 Dołączyła: 09 Sie 2006 Posty: 3173 Skąd: że znowu?
Wysłany: 26-01-2007, 16:03
Moi ze względu na to ze kiedyś miałam pewne problemy z uzywkami to a dośc surowi, tzn. moge sobie wypic piwo, dwa,ale wiem że gdybym sie upiła mocniej to by mogli zareagowac ostrzej, przez to ze swojego czasu mieli ze mna problemy.Ostatnio nawet poprosilimojego chłopaka żeby mnie przypilnował na imprezie co znaczy ze jednak nie odzyskałam ich zaufania do konca.. Narkotyki to dla nich abstrakcja,więc nie zaczynają tych tematów.
Imię: ~EveLinaaa~
Wiek: 18 Dołączyła: 09 Mar 2006 Posty: 3428 Skąd: z Holiłudu
Wysłany: 26-01-2007, 17:02
Jeśli chodzi o narkotyki i papierosy to - NIE.
Ale np. jedno piwo, lampka wina czy szampana przy jakiejś okazji to chyba bez problemu.
Tzn ogólnie alkoholu mi nie wolno.
Ale czasami jak idę na piwo to mówię do mamy np. ostatnio:
"Mamo idę opijać moje "niedostateczne" na półrocze" ... ona się śamiała i tyle:P
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 8493
Wysłany: 26-01-2007, 17:44
Alkochol - nie ma żadnego problemu, bo nie maja do tego powodów.
Papierosy - udają ze nic nie widzą, bo nigdy nie palę w domu.
Narkotyki - boja się ich jak ognia, ale ja zresztą też, więc nie ma problemu.
eh..ja mam w tej kwestii troche ciezko z rodzicami, a najbardziej z Tata..
jestem taka 'coreczka Tatusia':/
przewaznie jak ide na impreze to slysze 'zadnego alkoholu, narkotykow i seksu'.
yhyy Tato, to nie czekajcie na mnie ze sniadaniem.
nie pilnuja mnie jakos wybitnie, ale nigdy po prostu nigdy nie mialam zadnego przypalu z alkoholem-przewaznie mowie,ze po imprezie bede nocowac gdzies u znajomych czy mojego chlopca). oni by w zyciu nie pomysleli,ze ich coreczka nie raz nie dwa przeholowala z wodka. ;P
Jakby sie dowiedzieli o alkoholu to pewnie bym miala szlaban na imprezy.
Papierosy-moi rodzice sa niepalacy i nie znosza smrodu fajek, a w szczegolnosci tego, ze u palaczy ten smrod stale sie utrzymuje w domu:/. Moj Tata kiedys stwierdzil,ze jak bede palic to bede mieszkac na balkonie. ;P
Narkotyki- tym razem juz wlasciwie typuja,ze jestem na to zbyt madra. Wiem,ze jezeli bym byla uzalezniona to na bank wyrzucili by mnie z domu dla mojego wlasnego dobra.
Podsumowujac, moi rodzice uzywkom mowia NIE.
_________________ Ten na drzewach snieg jest tak samo zimny jak ten we mnie..
_________________ "Na pochybel wszystkim,
Bo jutro z tego nie będzie już nic.
Jutro z tego nie będzie już nic,
Stoję sam na sam z życiem i muszę coś zniszczyć"
nawet nie wiesz jak bardzo.
kiedys zostalam oskarzona o handlowanie narkotykami, bo mialam podkrazone oczy po nieprzespanej nocy. yeah.
Troszczą się o Ciebie
_________________ "Na pochybel wszystkim,
Bo jutro z tego nie będzie już nic.
Jutro z tego nie będzie już nic,
Stoję sam na sam z życiem i muszę coś zniszczyć"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum