Moi rodzice nie nadużywają
A tak serio to wiedzą, że czasem idę na piwo. Nie podejrzewają chyba innych alkoholi, a na pewno nie wina po 5 zł.
Co do papierosów, to nie lubię, nie palę i głośno o tym mówię - mają w tej kwestii pełne zaufanie. Nawet jak kiedyś mama znalazła u mnie 2 fajki to się sprytnie wykręciłam.
Narkotyki - chyba uważają mnie na dziewczynkę na tyle mądrą, że po nie nie sięgnę.
Anegdota: Dziś wróciłam z libacji, mama pyta:
- Co piliście?
- Nic, zupełnie nic.
- Pytam co piliście? Piwo?
- Jak tak bardzo chcesz wiedzieć to ci powiem. Denaturat, przez chlebek.
- Aha, czyli piwo.
- Mamo, ile ja mam lat?
- 17.
- I myślisz, że osoba w moim wieku może sobie kupić piwo?
Cisza.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8743 Skąd: Kraków
Wysłany: 27-01-2007, 09:45
alter ego napisał/a:
Zreszta my w Moszkwie mamy inną używkową kulturę.
Kawior i szampan ruski
Mama czasem kupuje mi wino. Kilka razy wróciłam do domu pod silnym wpływem- oboje już spali, wiec udało mi sie czmychnac do pokoju i szybko zasnac.
Co do papierosów i narkotyków- nie mają się czego obawiać.
Oboje palą (fajki) od x lat- wiem jak to śmierdzi, przeszkadza mi to i nie zaczne- wystarczy mi bierne palenie.
Narkotyki- są zdecydowanie przeciwko. Ja też- chociaz tu się zgadzamy.
Anegdota: Dziś wróciłam z libacji, mama pyta:
- Co piliście?
- Nic, zupełnie nic.
- Pytam co piliście? Piwo?
- Jak tak bardzo chcesz wiedzieć to ci powiem. Denaturat, przez chlebek.
- Aha, czyli piwo.
- Mamo, ile ja mam lat?
- 17.
- I myślisz, że osoba w moim wieku może sobie kupić piwo?
Cisza.
Ja zawsze mówię 2 piwa i walę się na łóżko
_________________ Może też rozsądnej panny szukać warto...
Kumple mówią, znajdź niunię z wielką klasą,
Ja mówię znajdę, ale taką z czymś pod czaszką.
alkohol...wiedza ze mam zapedy do taniego wina (szczegolnie kiedy znalezli w moim pokoju karton po cavalierze...o zgrozo).czasem wypije z mama lampke dobrego (lol) wina, albo jakis likierek. z tata nie mam zwyczaju. a tak w ogole to wszystko przez moja babcie, ktora rozpija wszystkie swoje wnuczki.
papierosy...wierza mi w 100% ze nie pale, wiedza ze mnie to okropnie brzydzi. i maja racje
narkotyki...czasem kiedy kiedy zastanawiaja sie skad u mnie taki dobry humor, a potem nagle mam nerwa, mowia ze znow przesadzilam z tabsami.
Kiedys bylam z moim Tata u stomatologa bodajze.
Odwieszal moj plaszcz . Wiedzac, ze mam nawyk zostawiania kluczy w kurtce, chcial je wyjac i.. znalazl zapalniczke. hm, w ogolnie nie bylo dyskusji, jednym ruchem wyrzucil ja do smietnika i stwierdzil, ze nie chce u mnie wiecej widziec takich 'gadzetow'.
Tak, sa ostrzy jezeli chodzi o uzywki. Ale wiecie co? Ja sadze, ze to dobrze. Rodzice powinni stawiac twarda granice ,ktora i tak wiadomo, ze dziecko w jakims stopniu przekroczy. Ale przynajmniej wiem co jest przesada, wiem ze uzywki to nie jest jedynie zabawa.. Moim zdaniem rodzice powinni wpajac dzieciom wlasciwe przekonania i pilnowac, bo co najmniej do 17stego roku zycia w dziecku ksztaltuje sie podejscie do tych spraw.
Kto wie, moze gdybym miala bardziej liberalnych rodzicow bylabym teraz narkomanka, bo skoro nawet rodzice czestowaliby mnie alkoholem to co trudnego jest we wzieciu jednej dzialeczki, dla sprobowania? Nie raz wsciekalam sie na to, ze mam ograniczenia bo po powrocie z imprezy obserwuja czy nie jestem pijana albo ze wala mi jakies gadki umoralniajace, ale z perspektywy czasu dochodze do wniosku, ze wiele im zawdzieczam..
_________________ Ten na drzewach snieg jest tak samo zimny jak ten we mnie..
Imię: P jak Poison
Wiek: 22 Dołączył: 19 Sty 2005 Posty: 1407
Wysłany: 31-01-2007, 12:42
papierosy - tata nic nie mówi, mam nie jest za tym ,ale za stary jestem aby coś mi kazali
alkohol - mama i tata = obojętnie, chociaż ja bardzo mało piję, nie mam w ogóle takiej potrzeby, ani chęci. Częściej truję się nikotyną (niestety), ale moja silna wola jest słaba...
_________________
"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, aby przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej": Paulo Coelho
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum