taa zwłaszcza jak drapią kanape, sikają do butów, drapią po nogach, bo sa pamiętliwe mściwe bestie, biegaja po domu i skaczą po ścianach, szafkach, oknach, parapetach, wszystkim, przechodzą do sąsiadów, uciekają po rusztowaniach, budza w nocy, bo są glodne.
koty sa wredne.
taa zwłaszcza jak drapią kanape, sikają do butów, drapią po nogach, bo sa pamiętliwe mściwe bestie, biegaja po domu i skaczą po ścianach, szafkach, oknach, parapetach, wszystkim, przechodzą do sąsiadów, uciekają po rusztowaniach, budza w nocy, bo są glodne.
Mój kot też czasami drapie fotel, albo moją rękę i biega jak głupi po domu, sika na wycieraczkę sąsiadów i wraca do domu o 3 nad ranem tłukąc się w drzwi, a i tak uważam, że jest mniej kłopotliwy niż przeciętny pies. Jeśli nie zajmujesz się psem to jest mu smutno, a kot albo pójdzie w cholerę do innych kotów albo pójdzie spać.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
miałam strasznie kochanego psa i nawet te spacery znim 7 razy dziennie (bo była to wielka krowa, a mieszkam w bloku, więc sie musiał wybiegać) były dla mnie mniej kłopotliwe niż to co wyczynia moj kot. ale jak piesio umarł, to nie chciałam kolejnego psa, więc wziełam kota i jakoś tak się zostało. i sie teraz ze szczeblem lubimy. i teraz on jest moim ulubionym zwierzakiem. choc gdybym mogła to chciałabym miec teraz psa jeszcze.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum