Wiek: 19 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8263 Skąd: Kraków
Wysłany: 21-02-2008, 02:17
Kawa - Łona
Mam jeden niewinny nawyk, codziennie pije niezliczone ilosci kawy.
Gdy siegam do innych trunkow,kawa jest dla mnie lepsza od Św.Mikołaja z workiem pełnym podarunków.
Ona prowadzi mnie w dobrym kierunku,
Albowiem jedyny sposob na zabicie stresu to dwie łyżeczki rozpuszczalnej,albo z ekspresu.
Absolutnie czarny napoj nie wymagajacy frazesu,potrzeby jak nogi krzesłu.
Czasem zdarzaja sie sytuacje cholerne,
Mowie: "Poprosze kawe"
-Nie ma kawy ( mowi kelner)
Jak to kurwa nie ma kawy?
Mowie oczywiscie,kawiarnie bez kawy sa na mojej czarnej liscie.
Ref:Kawa moja wspaniala kawa, nikt zabierac jej nie ma mi prawa. (x4)
Pedros,jacobs czy nescafe,kawy zawsze mam pełną szafę.
a nawet jezeli nie mam,to znam takich obywateli,
którzy kawe moga mi udzielic.
Ludzie na moj widok chowaja glowe w piasek jak strusie,bo wiedza,
ze wyciagne od nich forse na kawusie.
Bo Łona musi pic tego ilosci znaczne,
marnowanie kawy jest dla mnie swietokradztwem.
Refren...... (x4)
Na terenie calego kraju,w tajemniczych okolicznosciach zaczela znikac kawa.
Co sie z nia dzieje, kto sie za tym kryje?
Ewa Farna - "Tam gdzie nie ma dróg"
Dojść można wszędzie
Po cudzych śladach
i słowa jak błędy powtarzać
i za cudzym cieniem bez końca gonić
Rzucając swe myśli na wiatr
Mnie ta gonitwa
Nie bardzo martwi
Więc wole to innym zostawić
Ref.:
Tam gdzie nie ma już dróg
szlak przetrę swój do celu
tam gdzie nie ma już dróg
stanie mój drogowskaz
Możesz spotkać mnie tam
gdzie serce gra dla duszy
gdy cię zmyli trop
i zgubisz krok wtedy
serca cichych nut posłuchaj
Tam bez pośpiechu trafie do siebie
bo po co gdzie indziej iść - nie wiem
Ze sobą w zgodzie
Pierwsza jedyna
zdobędę swój ląd - wbije maszt!
Ref.:
Tam gdzie nie ma już dróg...
Będę tam x3
gdzie nie był nikt
jeśli też odważysz się
znajdziesz sposób tak jak ja
Ref.:
Tam gdzie nie ma już dróg... x2
_________________ Jeszcze raz zabierz mnie do pierwszej łzy...
Jej dano świat, jej dano świat na własność
i w świetle lamp i w świetle lamp ma jasność
że pięknie jej, że pięknie jej w tym oknie
więc czemu wciąż, wciąż stoi tam samotnie?
Z plastikowych rzęs
płynie sztuczna łza,
tak już czasem jest,
nawet gdy oczy są ze szkła...
Włosy rozwiane plącze mi wiatr
serce znoszone jest całe z łat
buty wszerz i wzdłuż
zeszły cały świat..!
Kocham to życie, kiedy ma styl,
kiedy nie nudzi mnie żadna z chwil.
L.A.L.K.A.
to nie jestem ja!
Nam dano świat, nam dano świat na moment
obejrzyj go, obejrzyj z każdej strony
i zamiast być tak piękna jak poemat
ty chwilą żyj, za chwilę chwili nie ma!
Z plastikowych rzęs
płynie sztuczna łza,
tak już czasem jest,
nawet gdy oczy są ze szkła...
Włosy rozwiane plącze mi wiatr
serce znoszone jest całe z łat
buty wszerz i wzdłuż
zeszły cały świat..!
Kocham to życie, kiedy ma styl,
kiedy nie nudzi mnie żadna z chwil.
L.A.L.K.A.
to nie jestem ja!
Nie, to nie ja,
nie, to nie ja
nie, to nie ja
nie, to nie ja
L.A.L.K.A.
to nie jestem ja!
Toniemy znów,
to nie my znów.
Toniemy znów,
to nie my znów.
Zamiast chwilą żyć
chcemy w oknach tkwić!
Z plastikowych rzęs
płynie sztuczna łza,
tak już czasem jest,
nawet gdy oczy są ze szkła...
Włosy rozwiane plącze mi wiatr
serce znoszone jest całe z łat
buty wszerz i wzdłuż
zeszły cały świat..!
Kocham to życie, kiedy ma styl,
kiedy nie nudzi mnie żadna z chwil.
L.A.L.K.A.
to nie jestem ja!
Toniemy znów,
to nie my znów.
Toniemy znów,
to nie my znów.
Zamiast chwilą żyć
chcemy w oknach tkwić!
Nie, to nie ja,
nie, to nie ja
nie, to nie ja
nie, to nie ja
L.A.L.K.A.
to nie jestem ja!
Zanim puścisz famę na całe miasto, zanim zgubi ciebie ślepa zazdrość, zanim powiesz na mój temat a nie kłamstwo, przejdź się w moich butach i poczuj sam to.
Zanim puścisz famę na całe miasto, zanim zgubi ciebie ślepa zazdrość, zanim powiesz na mój temat a nie kłamstwo, przejdź się w moich butach i poczuj sam to.
NULLO
Udało nam się obrócić role, masz teraz moje buty koleś, do popisu pełne pole, co jest ? Niewygodnie w moich butach ? Myślałeś, że mam raj tutaj ? Że mam haj-lajf jak Wu Dek. Chcesz to ufaj, że mam dom no i basen, sponsor non stop na konto daje mi kase, a tymczasem mój świat jest twoim światem. W staroniemieckim budynku dzielisz pokój z moim bratem. Fakt jest faktem, pakt jest paktem, jesteś mną, patrz jak patrzą czujesz pogardę ? Nie nawidzą cię, bo nie nawidzą mnie, nie nawidzą nas za rap ten. Mam twardy pancerz nie przebity żadnym kłamstwem, reprezentuje 3W no i KASTE, mamy gry styl na te same zarzuty, po co pyszczysz ? Lepiej oddaj moje buty, bo je zniszczysz.
Zanim puścisz famę na całe miasto, zanim zgubi ciebie ślepa zazdrość, zanim powiesz na mój temat a nie kłamstwo, przejdź się w moich butach i poczuj sam to.
Zanim puścisz famę na całe miasto, zanim zgubi ciebie ślepa zazdrość, zanim powiesz na mój temat a nie kłamstwo, przejdź się w moich butach i poczuj sam to.
SZAD
Tutaj plota goni plote trwa despota utajniona i ubarwiona w cuda, tutaj każdy chce iść w moich butach, słuchaj ej ale żadko ufaj. Za każdym razem gdy się budzę w moim świecie od nieciekawych poniedziałków do spokojnych niedziel, w rapie zostałem na etapie 97 a zwykli gapie myślą, że ten papier to ten eden. Patrz to ten raper co na rapie chapie papier, ja pierdole łapiesz ten to musi żyć jak papierz, ej śliski, pełen bliskich ej, obywatele knują spiski, że niby to tujaj dziele zyski. Owszem dziele co niedziele, ale dziele przedewszystkim, wścipskie pyski zaglądają mi do miski, z tyskich robiąc łyski, z kim trzymam się kołyski ej, a przede wszystkim chcą żebym zgubił wiarę, myślą, że są jak białe kruki ale są jak strupifale ja raj, klub ich fanek, jade ja kruki stale dla sztuki dalej i tak jak Ługi Alej liczę na cud i talent.
Zanim puścisz famę na całe miasto, zanim zgubi ciebie ślepa zazdrość, zanim powiesz na mój temat a nie kłamstwo, przejdź się w moich butach i poczuj sam to.
Zanim puścisz famę na całe miasto, zanim zgubi ciebie ślepa zazdrość, zanim powiesz na mój temat a nie kłamstwo, przejdź się w moich butach i poczuj sam to.
PORK
Więc szybka zamiana miejsc teraz, masz moje buty, mój flow, spalone płuca, moje ciuchy no i mój tron, mój front i wszystkich moich wrogów, cały ten full kontrakt z tym biznesem, multum nałogów, wszyscy myślą, że masz w chuj bej sucentów banknotów, ty wiesz, że w chuj to ma ten rój sępów wokół, czujesz wokół to pióro, spalone mosty przez zazdrość i famę, warunek prosty: nie chwal się nikomu, amen. Chciałbyś liczyć moje dolce na koncie na Kajmanach ? Storczeka palać móc cygara na Hawajach ? Jak w reklamach deptać Porshe po porcelanowych autostradach, gdzie wcięło forsę, grunt, że nie jesteś w stanach. Tu mało kto kuma na full gdzie bitwa duma, trójwymiarowa rowa technika jak kaligula, hula, tu najważniejszy flow nie fortuna, skumaj, uważaj na słowa, tu musisz czuwać, ja mam swą misję, ty masz swą wizję, wieć spotkaj się z polskim profesjonalizmem. Tu każdy wbija, idea się mija z forsą, tu każdy pirat nie wypina. Witaj Polsko!
Zanim puścisz famę na całe miasto, zanim zgubi ciebie ślepa zazdrość, zanim powiesz na mój temat a nie kłamstwo, przejdź się w moich butach i poczuj sam to.
Zanim puścisz famę na całe miasto, zanim zgubi ciebie ślepa zazdrość, zanim powiesz na mój temat a nie kłamstwo, przejdź się w moich butach i poczuj sam to.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Teraz pięknie, pięknie, PIĘKNIE o Miłości:
Jon & Vangelis - "I Hear You Now"
After the first embrace from you my senses knew
The look of love was in your eyes
and after we first make love our senses tingle to
The touch oh how we hypnotize
Oh, to get the feeling on and on
Oh, just to get the feeling
Holding you closer in my arms we drift to heaven
Bringing in the morning light
And after all is said and done there's only us
We can make it right
So, our love will carry on and on
Now our love will be free, be free.
And when we play, love don't delay, I hear you now
For what was then, is what is now, anyhow
As I became a guest of love's tune here again
We'll carry on together like today.
After the first embrace from you I want you too
After the first embrace from you I want you too
Alicia Keys » No one
I just want you close
Where you can stay forever
You can be sure
That it will only get better
You and me together
Through the days and nights
I don’t worry ‘coz
Everythings gonna be alright
People keep talking
They can say what they like
But all I know is everything’s gonna be alright
No one no one no one
Can get in the way of what I’m feeling
No one no one no one
Can get in the way of what I feel for you
You you
Can get in the way of what I feel for you
When the rain is pouring down
And my heart is hurting
You will always be around
This I know for certain
You and me together
Through the days and nights
I don’t worry cause
Everythings gonna be alright
People keep talking
They can say what they like
But all I know is everything’s gonna be alright
No one no one no one
Can get in the way of what I’m feeling
No one no one no one
Can get in the way of what I feel for you
You you
Can get in the way of what I feel for you
I know some people search the world
To find something like what we have
I know people will try
Try to divide
Something so real
So till the end of time
I’m telling you that
No one no one no one
Can get in the way of what I’m feeling
No one no one no one
Can get in the way of what I feel for you
oh oh oh …
_________________ Jeszcze raz zabierz mnie do pierwszej łzy...
kiedyś miałem niezwykły sen
do dzisiaj wątpię czy się
w ogóle przyśnił
czy ktoś ze mnie zadrwił
tak trudno było w to uwierzyć
tam nikt nie śpiewał o morderstwach
nikt nie mówił o oszustwach
nie kaleczył nikt rąk o druty
nikt nie składał zeznań
tak jak teraz jest
chciałbym aby było zawsze
byłem taki spokojny
nie bałem się już dnia i nocy
nie bałem się krzyczeć, tylko
bałem się otworzyć oczy
tam nikt nie śpiewał o morderstwach
nikt nie mówił o oszustwach
nie kaleczył nikt rąk o druty
nikt nie składał zeznań
tak jak teraz jest
chciałbym aby było zawsze
_________________ jeśli dziś masz dobry dzień chcę byś zaraził, zaraziła mnie.
gupia kretynka
Ostatnio zmieniony przez labanda 06-04-2008, 21:23, w całości zmieniany 1 raz
[x2]
Proszę, podaruj mi uśmiech i miłość
A uczucie oddam ze zdwojoną siłą
Nie jest moją winą, że zapominasz o mnie
Że jestem tylko dzieckiem, samemu nie dorosnę
Gdybym miał taką moc by tu przetwarzać świat ten
By honor z zaufaniem przeważał nad blaskiem
Co z tym bogactwem, cierpicie na przesyt?
Za mało na dzień ginie z głodu w Afryce dzieci?
Ty przestań bredzić, że wolno czas latem płynie
W końcu rozjebie łeb ci pięciolatek z karabinem
Za broń i kokainę i za życie w gnoju non-stop
Co bawi ciebie widok jak brzuchy z głodu rosną?
Nalana mordo wypchana kotletem
To nasza Europa wysławiana w świecie
Wolisz odlecieć, sumienie zabijać
Niż myśleć co się dzieje z noworodkami w Chinach
I chuj kogo obchodzi dzień poprzedni
Handel dziećmi, ustalanie cen nieletnich
To twój pierdolony cel tajlandzkiej wycieczki
Oby los kiedyś ciebie na zawsze zbezcześcił
Spójrz w oczy mordercy na przeciw zagadce
Żyjemy w świecie dzieci zabitych przez matkę
Przymierze z diabłem, era dorosłych
Pytasz o realia? w nich nie ma miłości
[x2]
Proszę, podaruj mi uśmiech i miłość
A uczucie oddam ze zdwojoną siłą
Nie jest moją winą, że zapominasz o mnie
Że jestem tylko dzieckiem, samemu nie dorosnę
Wiesz, chcę stopić serca lód,
przełamać pierwszy lód,
lubisz lód? ,
Finlandię kup,
po prostu go tam wrzuć
i daj ponieść się emocjom,
będę tam na piątą z mocą,
gotowa na wszystko bądź,
mi odtąd ślady minionego dnia
zmyję z ciebie gąbką,
Serce chłodu pozbawi ta kąpiel,
gorąca,
Ty dokazujesz, ja będę blisko pierdolca,
Jeśli dziś cię nie ymm .. umyję,
Wrzucasz mnie w ciuchach w pianę po szyję,
I nie ostygniesz do rana, mała,
Wtedy się zmyję, bo tu zegar zasady ustala,
Pozwól twej głowie uczyć się ciała,
to pierwsza rada,
znów nie uważasz?
Nie dokazuj, niunia, nie dokazuj,
przecież nie jest znowu z ciebie taki cud.
Nie od razu, ziomuś, nie od razu,
Nie od razu stopisz serca mego lód. / x2
Kici, kici, buzi, buzi,
hola, czekaj, co jest?!
Musisz się postarać , zanim się rozbiorę,
zanim ci pokaże, co potrafię językiem,
muszę mieć tą pewność, że nie jesteś tym typem,
ja znam takich setki, a widziałam tysiące,
nie rozgrzewają serca, a chcą rozgrzać pościel,
Chcesz mnie? To proś mnie.
Jakieś wątpliwości?
Lód.. co najwyżej mogę wsypać ci do spodni.
Zapomnij o jakimś cin-cin wieczorem,
Chciałbyś wejść do mnie, ale ci nie pozwolę,
Nie dziś, może jutro, a może za tydzień,
Jak jest ci zbyt gorąco poczekamy na zimę,
Dam tyle na ile ciebie stać dla mnie,
Jak nie dasz mi szacunku, to cię puszczę kantem,
Wiesz, że cię pragnę,
ale to będzie potem,
nawet się nie przedstawiłam,
Ty już rozbierasz mnie wzrokiem,
Nie dokazuj, niunia, nie dokazuj,
przecież nie jest znowu z ciebie taki cud.
Nie od razu, ziomuś, nie od razu,
Nie od razu stopisz serca mego lód. / x2
Możesz być siostrą Zioła,
Możesz być jego matką,
Możesz być nieznajomą,
Albo sąsiadką,
To nie istotne,
Bo za stokrotkę,
albo za różę,
zatańczysz dla mnie go-go na róże,
tak wróżę, bo mamy burzę,
Ty przemoczona, zdejmuj to szybciej,wejdź, nie stój na schodach,
Jak zima stulecia, trzeci dzień ostre mrozy,
ja trzeci dzień z rzędu przełamuję lody,
Ty opór stawiasz,
jak stawiał Saddam,
nie graj z ogniem,
to druga rada, kumana baza?
nie wymiękam, to pewka, to bedka lub przełamać lód,
trudniej rozpuścić w twoich rumieńcach, mała,
Nie dokazuj, niunia, nie dokazuj,
przecież nie jest znowu z ciebie taki cud.
Nie od razu, ziomuś, nie od razu,
Nie od razu stopisz serca mego lód. / x2
Nadchodzę, nogi za głowę,
jak kulki łapię,
Możesz być nawet jak Rocco,
ale dziś śpisz na kanapie,
Ciała, weź sobie słonko,
raczej myślisz inaczej,
a robisz inaczej,
heh.. ej skąd wiesz, co myślę?
z oczu moich czytasz?
niemożliwe, bo twoje
przylepiły się do tyłka,
do szuflady ten stereotyp, patrz na to z innej strony:
tyłek nierówny tyłkowi, pomyśl?
Ok, dobra, ale jaką mam mieć pewność,powiedz,
że jutro inny tyłek nie zawróci ci w głowie?
dupa nierówna dupie,
mówią: nie ufaj suce,
Ty masz to czego im brak, ten tupet,
leży ci bukiem,
argumenty są głupie, nie masz szans i basta,
pewnie mówisz to każdej ale ja nie jestem każda,
fakt, czasem się trafi pani niełatwa,
uszczypnij mnie, ziomuś, sen to, czy bajka?
Ja cię mogę uszczypnąć,
ale podejdź trochę bliżej,
zapomnij o kanapie,
czekam pod prysznicem.
-halo? No cześć..
yy.. wiesz co. Nie mogę w tej chwili rozmawiać.
Zadzwoń za jakieś 15-20 minut. No, papa.
-kto dzwonił kotku?
-y.. to nieważne.. moja żona..
--------------
Feel - Pokonaj siebie
Piotr: Chce, potrafię, wzniosę się
to naprawdę dobry dzień
jak w westernie jeden sen
Hej, mówię sobie siłę masz
i nie przegraj, wygraj, grasz
ale w pokonanie siebie
Ref. Pokonam więc siebie, pokonam siebie
udowodnię, że można lepiej
pokonam więc siebie, pokonam siebie, udowodnię
Iwona: Chcę, potrafię, jestem skał
stać jak posąg - to za mało
wole ruszyć posad świat
hej, nigdy więcej białych flag
chociaż już bywało tak
wczoraj był ostatni raz
Piotr: Obiecuje sobie....
Iwona: Pokonam więc siebie, pokonam siebie
udowodnię, że można lepiej
pokonam dziś siebie, pokonam siebie, udowodnię, że można lepiej
Razem: pokonam dziś siebie, pokonam siebie, udowodnię, że można lepiej
pokonam dziś siebie, pokonam siebie, udowodnię
Razem: Chce, potrafię, wzniosę się
to naprawdę dobry dzień
mam przed sobą jasny cel
Hej, mówię sobie siłę masz
i nie przegraj, wygraj, grasz
ale w pokonanie siebie
Pokonaj więc siebie ..../2x
Wyżej, mocniej, dalej....../2x
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum