75% mojej szafy to czeń, pozostałe to biel. (Spodnie mam same czarne, do tego dochodzi biała koszula lub czarna bluza. Zależnie od pogody.) Chodzę tak, bo lubię. Pasuje mi. Nie ma to jak proste kolory.
W moim playerze, najczęściej leci:
-Rock
-Metal
-New Age
-Muzyka filmowa
-Rózne stare kawałki rock/blues
Więc różnie to bywa.
A w glanach chodzę- w zimę, w deszczowe dni, w zimne wieczory. Lubię je - bo są praktycznie i wygodne.
_________________ Odszedłem bez pożegnania. ~.~
Adieu.
Dziękować miłym i mniej-miłym.
Bardzo "modne" (szczególnie w ostatnim czasie) jest dostosowywanie swojego wygladu do rodzaju muzyki jakiej sie slucha .
Nie powiedziałabym, że ostatnio. Mój ojcien, fan Black Sabbath w wieku młodzieńczyn nosił gługie włosy, ba nawet ich koszulkę miał xD
ida_rev napisał/a:
Chodzi mi głownie o fanów metalu ( zapewne bedzie ich tu bardzo wielu) . Proszę wyjaśnijcie mi dlaczego tak wielu ludzi słuchającej tej muzyki chodzi ubranych na czarno, zwykle w glanach. Nie wazne czy jest -30 stopni czy 30 zawsze ten sam styl dla mnie nie zrozumiały . Przecież to można sie udusić .
Z reguły nie chodze w glanach jak jest 30 stopni Wyjątkiem było kilka dni tych wakacji, gdyż miałam małe problemy ze stopą i w innych butach nie dałam rady chodzić I muszę przyznać, ze nie było mi w nich za gorąco. Wiec nie jest tak źle ;]
ida_rev napisał/a:
Czy naprawde tak bardzo trzeba manifestować swoje upodobania kulturowe ?
Nie trzeba. Ostatnio poznałam np. łysego metalowca, w szerokich portkach, który był bardziej trv niż większość osoób które znam, w metalowych mundurkach.
ida_rev napisał/a:
Czy aby uwazac sie za wiernego fana Mansona czy jakiegos SOAD`a trzeba wyglądac tak samo jak on ?
Jezu.. Już widzę fana Mansona w czerwonych soczewkach kontaktowych, wymakijarzowanych i ubranych w gejowskie ciuszki xD
Poza tym należałoby odróżnić fanów "SOADu i Mansona" od osób słuchających metalu...
ida_rev napisał/a:
Najlepsi są pseudometalowcy w czwartek na czarno a w sobote na biało na dyskotece ;> ale to juz inna bajka ..
takich nie znam xD
[ Dodano: 18 Paź 2006 07:53 pm ]
darn napisał/a:
Hmm... ja uważam się za fankę SOAD-u( i innej ostrej muzyki),
och taak, soad to baardzo ostra muzyka =.=
ochjezusiezmaryją..
_________________ Ostatnio trochę OTuję o penisie!
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 18-10-2006, 20:37
fobia napisał/a:
a w lecie wcale nie jest w nich gorąco
nie wiem dlaczego ale nie wierze.
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Ubieram sie na czrano bo lubie ten kolor i najbardziej mi on pasuje, w glanach w lato neichodze chociaz chodizłem i nie idzie sie ugotowac no i niewiem co ci tu jeszcze powiedziec
Oj, idzie się ugotować. Poszłam na rajd jak było 20 stopni, w glanach. Wracałam bez butów bo mnie cholernie odparzyły. Niedobry pomysł jak za bardzo przygrzewa.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9547
Wysłany: 18-10-2006, 21:58
Ja chodze prawie tylko w czarnym bez wzgledu na porę roku, bo lubie i w tym kolorze czuje się najlepiej. Glany nosze od jesieni do wiosny, ale niestety w lecie jest mi w nich za ciepło więc zakładam adidasy. Mimo wszystko są to chyba najwygodniejsze buty jakie miałam. Ubiorem niekoniecznie podkreślam to że należe do danej subkultury bo 100% metalem nie jestem i moi znajomi też raczej słuchają innej muzyki. Po prostu w takim ubiorze najlepiej się czuje i tak będę chodzić bez względu na to czy innym sie to podoba czy nie.
Ja słucham metalu, a ubieram się "normalnie". Nie mam nic do tych co się ubierają tak "metalowo", mam dużo takich kolegów. Nawet mi się to podoba, chyba sobie glany kupie...
Za to NIENAWIDZE takich pozerów jebanych. Mam w klasie dwie takie "metalówy", które się ubierają tak bo to jest modne. To jest takie żałosne, że szkoda mi na to słów.
To, że słucham metalu nei oznacza wcale, iż mam ubierać się na czarno, choć tak właśnie robie, ale nie dla tego, że należe do jakiejś subkultury (bo nie należę) lecz tak właśnie mi się podoba.
Przy okazji pozerstwa - zauważyłam, że ostatnio jest modne bycie innym niż wszyscy. W mojej metropolii namnożyło się ostatnio nie wiadomo czego - dzieci Happysadu i Strachów na Lachy itp. Mam w klasie taką koleżankę, jak był modny plastik to była plastik, jak modna inność to jest "inna" - ostatnio mnie zabiła tekstem "Bo teraz to wszyscy noszą arafatki, dlatego ja moją porzuciłam", ale oczywiście nikt nie nosi trampek, pasiastych podkolanówek, korali itd dlatego ona to ubiera. Mam ochotę ją strzelić kiedyś. Ona uprawia profanację po prostu.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
ja tam za metalem nie przepadam ( za bardzo głowa boli) zreszta ciezki rock niewiele lepszy.
A od wszystkiego tekno-podobnego to już nie boli?
filipgrz napisał/a:
a tego wyglądu to całkiem nie rozumiem
Cytat:
Wiek: 13
To wiele tłumaczy.
Na początek słowem wstępu - nie słucham prawie w ogóle metalu, w małym stopniu tylko i nie uważam się absolutnie za członka tej subkultury. Za to muzyka typu rock/punk jak najbardziej w każdej ilości.:) Dużo osób twierdzi, że wyglądam jak metal, a niektóre twierdzą nawet, że nim jestem. Noszę długie włosy.
Często chodzę ubrany na czarno, w glanach jeszcze częściej, ale może rozgraniczę teraz obuwię i odzież w opisie, więc po kolei:
Czarne ciuchy - prawie zawsze mam coś czarnego na sobie, jeśli nie cały strój to np. tylko część. Uważam, że do twarzy mi w tym kolorze, poza tym pasuje do każdego innego. Poza tym takie ciuchy są też praktyczniejsze, bo trudniej je zbrudzić niż np. białe.
Glany - najlepsze buty, jakie kiedykolwiek miałem super wygodne, noga mniej mi się w nich poci niż w welurkach, zawsze świetnie wyglądają, nawet jak jest nic nich 1 kg błota i do wszystkiego pasują. Na początku mały problem może stwarzać ich waga, ale szybko można się przyzwyczaić
Dużym plusem jak już ktoś wspomniał jest ich przydatność do samoobrony
Jeśli jest straszny upał to raczej z nich rezygnuję na rzecz sandałków, ale kiedy tylko robi się chłodniej, spowrotem wskakuję w glany.
Oczywiście tylko czarne, nie żadne pomarańczowe czy zielone
Bardzo "modne" (szczególnie w ostatnim czasie) jest dostosowywanie swojego wygladu do rodzaju muzyki jakiej sie slucha . Chodzi mi głownie o fanów metalu ( zapewne bedzie ich tu bardzo wielu) . Proszę wyjaśnijcie mi dlaczego tak wielu ludzi słuchającej tej muzyki chodzi ubranych na czarno, zwykle w glanach. Nie wazne czy jest -30 stopni czy 30 zawsze ten sam styl dla mnie nie zrozumiały . Przecież to można sie udusić . Czy naprawde tak bardzo trzeba manifestować swoje upodobania kulturowe ? Nie żebym cos miał do kogoś kto się tak ubiera tylko chciałbym żeby mi to ktoś wyjasnił . Czy aby uwazac sie za wiernego fana Mansona czy jakiegos SOAD`a trzeba wyglądac tak samo jak on ? Ja sam lubie czasem posłuchać ostrzejszegio brzmienia ale z glanów niestety już wyrosłem i nie czuje sie zobowiązony do noszenia podobizny swojego ulubionego wykonawcy na koszulce. Najlepsi są pseudometalowcy w czwartek na czarno a w sobote na biało na dyskotece ;> ale to juz inna bajka ..
O ludzie...
No to niestety sie porobiło, że niektórym sie pojebało w głowach i afiszuja sie kogo tam nie słuchaja, a tak naprawde oto w tym nie chodzi.
Matal ubira sie tak bo taka jest subkultura ich, tak samo jak punk'ów. Nie chodzi o muzyke tylko o pogdlady, prościej pisząc o sposób patrzenia na swiat.I to z tym sie afiszuja. Muzyka to dodatek, ja znam byłem na imprezie techno i 90% procent sali to byli matale, hip-hopowcy i punki.
Ale niestyty młodziez odcztytała to inaczej. Mnie to tam nie przeszkadza, ale z tego wszystkiego wzieły sie takie a nie inne odczucia ludzi.
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Imię: P jak Poison
Wiek: 22 Dołączył: 19 Sty 2005 Posty: 1407
Wysłany: 19-10-2006, 13:15
Poza tym śmiać mi się chce jak widze dzieciaka 15/16 lat przy 30 stopniach ubranego w glany i całego na czarno, ale to wasz wybór.
_________________
"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, aby przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej": Paulo Coelho
Poison, mnie też take coś śmieszy, ale bardziej mnie rozbawił taki jedne stary gość co powalał na rowerku w czarnym swetrze i czarnych spodniach ( a było wtedy 32 stopnie ) może to był metalowiec dawniejszego pokolenia, kto wie. A jeśli chodzi o mnie ja słucham zazwyczaj metalu (power, speed) ale nieciągnie mnie do tego by się ubierać jak "rasowi" metalowcy, może kiedyś kupie sobie koszulkę ulubionego zespołu i nic więcej .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum