Ehh... To już mój kolejny problem, z którym się do was zwracam Więc...
Pewna laska zapytała się MOJEGO faceta, czy nie ma możliwości, zeby on poszedł z nią na studniówkę... wie dokładnie, ze ja z nim już troche czasu jestem, ale mimo to, nie miała żadnych oporów, żeby to zrobić Mi się wcale a wcale to nie podoba, ale mój facet strasznie chciałby tam isć - zwłaszcza, ze jest teraz w liceum zaocznym i tam studniówki nie ma, więc w życiu na takiej imprezie nie będzie... A co ja na to ?? Nie chcę, zeby z nią szedł !! Nie wierzę, że ona to chce zrobić bezinteresownie, bo wiem, ze od dawna sie w nim kocha...
Co o tym sądzicie ?? Jestem egoistką, która mysli tylko o sobie... ?? Czy może to normalne, że nie chcę, żeby z nią tam szedł... ??
Pewna laska zapytała się MOJEGO faceta, czy nie ma możliwości, zeby on poszedł z nią na studniówkę
hmmm... jest bezczelna wedlug mnie...nie spytala bym faceta ktory jest w zwiazku czy pojdzie ze mna na studniowke..
Gosiurek87 napisał/a:
ale mój facet strasznie chciałby tam isć - zwłaszcza, ze jest teraz w liceum zaocznym i tam studniówki nie ma, więc w życiu na takiej imprezie nie będzie
jak dla mnie zadna wymowka.A ty bd miala studniowke?? ;>
Gosiurek87 napisał/a:
A co ja na to ?? Nie chcę, zeby z nią szedł !! Nie wierzę, że ona to chce zrobić bezinteresownie, bo wiem, ze od dawna sie w nim kocha...
Ja bym sie nie zgodzila zeby on z nia poszedl na ta impreze...mimo wszystko powinien nie isc wg mnie.
_________________ ZAKOCHANA.
ZAKOCHANA PO USZY.
ZAKOCHANA PO USZY I CZUBEK GŁOWY.
A rozmawiałaś z nim na ten temat, że tamta dziewczyna prawdopodobnie jest w nim zakochana? Powiedz mu, że jej nie ufasz i że nie jesteś pewna jej "szczerych" intencji tylko pobawienia się z nim.
Nie wiem, jak ja bym na to zareagowała i co bym zrobiła. Pewnie by mi się to nie spodobało. Ale nie wiem, czy zabroniłabym mu tam pójść, mimo wszystko nie mam prawa, bo jeśli on tego chce to i tak to zrobi. Porozmawiaj z nim SZCZERZE, musicie dojść do porozumienia sami.
_________________ Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
jak dla mnie zadna wymowka.A ty bd miala studniowke?? ;>
Ja już miałam, bo jestem od niego starsza. Wiem, ze to nie jest zadna wymówka i szlag mnie trafia jak tylko pomyślę, że on móglby tam z nią pójść
Jak tylko sie z nim zobacze, to z nim pogadam...
Z nią też bym pogadała, ale nie będe sie zniżać do jej poziomu
Ostatnio zmieniony przez Gosiurek87 26-09-2007, 16:32, w całości zmieniany 2 razy
Pewna laska zapytała się MOJEGO faceta, czy nie ma możliwości, zeby on poszedł z nią na studniówkę... wie dokładnie, ze ja z nim już troche czasu jestem, ale mimo to, nie miała żadnych oporów, żeby to zrobić
Zrobilam kiedys to samo. Zapytalam sie dobrgo kolegi, ktorgo znalam przez mojego brata czy ze mna pojdzie. Mimo, ze wiedzialam, ze jest w zwiazku z laska ktora na dodatek znam, z laska ktora byla masakrycznie zazdrosna.
On sie nie zgodzil.
A ja go spytalam bo po prostu nie chcialam isc sama.
W koncu poszlam z kumplem ktorego znalam od dziecinstwa
Gosiurek87 napisał/a:
Mi się wcale a wcale to nie podoba
Zasadniczo sie nie dzwie...
Gosiurek87 napisał/a:
mój facet strasznie chciałby tam isć - zwłaszcza, ze jest teraz w liceum zaocznym i tam studniówki nie ma, więc w życiu na takiej imprezie nie będzie...
No niby jest to jakis tam argument. I nie dziwie mu sie swoja droga, bo mimo, ze studniowka jest troche przereklamowana to warto ja przezyc...
Gosiurek87 napisał/a:
A co ja na to ?? Nie chcę, zeby z nią szedł !! Nie wierzę, że ona to chce zrobić bezinteresownie, bo wiem, ze od dawna sie w nim kocha..
PO primo. Skad wiesz, ze sie w nim kocha?
Po secundo. Skad wiesz co sie stalo przed tym jak go poprosila? Np. ze mna na 4 dni przed studniowka zerwal chlopak..
Mysle sobie, ze studniowka to bardziej chec pokazania sie z kims niz jakas interesowanosc na ta konketna osobe...
Gosiurek87 napisał/a:
Jestem egoistką, która mysli tylko o sobie... ??
Wedle cioci dobrej rady - mysle, ze masz zbyt malo zaufania do niego i dystansu do zycia i jest to dla Ciebie zbyt wielki problem. Aczkowleik rozumiem. Prawo wieku. Egoizm? Mysle ze bardziej brak zrozumienia jego. Wogole to powinnas z Nim pogadac o tym, ale bez wyrzutow..
Gosiurek87 napisał/a:
Czy może to normalne, że nie chcę, żeby z nią tam szedł... ??
Normalne jest pojeciem relatywnym. Dla mnie dzis to lekko niedorzeczne jak ufasz swojemu facetowi. Ale w jak bylam mlodsza to tez bym miala "poczucie wlasnosci" i nie chcec zeby MOJ [coz za przedmiotowosc] chodzil z jakas dzioucha na taaaakie imprezy
[ Dodano: 26-09-2007, 16:34 ]
Cytat:
egoizm nie ma z tym nic wspólnego, jesteście w związku i dla mnie nie ma takiej opcji jak wychodzenie gdzieś z innymi osobami.
Żartujesz...??? O_o
ja bardzo czesto wychodze z innymi na boby, podobnie jak moj parter..
jakos nie wydaje mi sie niczym dziwnym...
[ Dodano: 26-09-2007, 16:36 ]
Gosiurek87 napisał/a:
Z nią też bym pogadała, ale nie będe sie zniżać do jej poziomu
Dziwne poczuci3 honoru. Masz prawo z nia pogadac i powiedziec ze wypadaloby zeby i Ciebie zapytala czy masz cos przeciwko. W koncu Ty i Twoj chlopak tworzycie WY. Wiec jesli ona zaproasza kogos z waszego WY to powinna zapytac oboje partnerow. Tak wymagaloby kulturalne podejscie do kwestii. Aczkolwiek w tym wieku o takich rzeczach sie nie mysli..
Hm... Kiedys prawie byli ze sobą, ale on w końcu stwierdził, ze to nie to... A po drugie - chciała go trochę temu pocałowac - nie mam więc ŻADNYCH wątpliwości
Erill napisał/a:
Dla mnie dzis to lekko niedorzeczne jak ufasz swojemu facetowi.
Jemu może i ufam, ale jej wcale... Po tej akcji mam do niej uraz... Duży uraz - nie wierzę w jej bezinteresownosć
Wiesz no ja tam jestem zdania ze jak on nie zechce to na nic nie poradzi. Jakkolwiek sytuacja jest podwyzszonego ryzyka i bym pogadala z partnerem o swoich obawach, ale nie mowic z fochem ze ma nie jechac.. tylko wiesz.. kobieta potrafi
Właśnie nie chcę załatwiać tego fochem - muszę nazbierać sobie ładnych i poważnych arumentów, bo to, ze jestem zazdrosna i że ona coś do niego ma, to zbyt banalne...
Popieram jak najbardziej Erill - nawet podsuną bym się dalej. Nie masz prawa mu zabraniać - możesz go tylko poinformować o konsekwencjach, co będzie dla Ciebie znaczyło gdy z nią pójdzie. Nie znoszę ubezwłasnowolnienia - jak tylko poczuje że gdy ktoś czuje że mnie ma na wyłączność, bardzo szybko wyprowadzam go z błędu. Jestem niezależny i zawsze taki pozostanę - miłość do siebie, do własnej wolności, cenie bardziej niż wszystko inne. Swoją drogą zastanów się co pokazujesz mu swoim zachowaniem. Że jesteś zazdrosna - IMHO bardzo negatywna cecha. Że mu nie ufasz - nie istotne jak bardzo będzie go ktoś kusił, to będzie jego decyzja. Że boisz się że go stracisz - zależy od kontekstu, ale ja nie lubię ludzi słabych. Że boisz się iż ktoś może być lepszym partnerem od Ciebie - ja był bym w stanie posunąć się "odseparowania" własnej partnerki od siebie tylko po to by zauważyła kogo straciła. Niech sobie poużywa, jak jej się znudzi to wróci z płaczem jeżeli naprawdę było jej przy mnie tak dobrze jak zapewniała.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Source 26-09-2007, 17:07, w całości zmieniany 1 raz
Zabraniać? No chyba ma prawo decydować o sobie. Ja bym próbowała mu to jedynie wyperswadować;) Oczywiście nie w każdym wypadku - jeśli miałby pójść z osobą którą znam i mam o niej dobre zdanie, to ok, nie ma problemu. Ale jeśli zaprosiłaby go dziewczyna, która wyraźnie się w nim podkochuje, to powiedziałabym mu o swoich obawach.
I3ziko napisał/a:
jesteście w związku i dla mnie nie ma takiej opcji jak wychodzenie gdzieś z innymi osobami.
O rety, to nie powinnam wychodzić gdzieś z naszymi wspólnymi kolegami, kiedy go nie ma? (koleżankę mam tylko jedną) Brrr!
Pewna laska zapytała się MOJEGO faceta, czy nie ma możliwości, zeby on poszedł z nią na studniówkę...
jest bezczelna, głupia i tyle
Gosiurek87 napisał/a:
mój facet strasznie chciałby tam isć - zwłaszcza, ze jest teraz w liceum zaocznym i tam studniówki nie ma, więc w życiu na takiej imprezie nie będzie...
głupszej wymówki w życiu nie słyszałam
Gosiurek87 napisał/a:
Nie chcę, zeby z nią szedł !! Nie wierzę, że ona to chce zrobić bezinteresownie, bo wiem, ze od dawna sie w nim kocha...
ja bym sie nie zgodziłam, gdybym znalazła sie w takiej sytuacji
Gosiurek87 napisał/a:
Jestem egoistką, która mysli tylko o sobie... ??
Nie jesteś egoistką, to normalne, ze dziewczyna nie chce żeby jej chłopak chodził gdzieś z inną
Gosiurek87 napisał/a:
Czy może to normalne, że nie chcę, żeby z nią tam szedł... ??
pewnie, ze normalne, masz racje w 100%
Gosiurek87 napisał/a:
A co Wy byście zrobili na moim miejscu... ??
myślę, że nie chciałabym, aby mój chłopak chodził gdzieś z inną dziewczyną
_________________ Jeszcze raz zabierz mnie do pierwszej łzy...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum