proponuję abyście pisali straszne historie jakie znacie ja wam napiszę historię którą wymyśliłem
Akcja dzieje sie w szkole w klasie 111 gdy zadzwonil dzwonek na przerwę dwóch kolegów wyszło na teren zewnętrzny szkoly aby sie odświerzyc. Nagle zaszeleścily krzaki i wyszedł z nich przerażający demon. Jeden kolega uciekł lecz drugiego sparaliżował strach i potwór go dopadl. Jednym potężnym zamachem urwał mu głowe w miejscu gdzie zostala gruba rirka z ktorej krew buchała pod ogromnym ciśnieniem potem wbił swoje szpony i przebil jego żołądek i rozerwal mu brzuch, wszystkie wnętrzności wypłyneły mu nawierzch i rozszarpany na strzępy koleś umarł na miejscu.
Bez chwili wachania drugi koleś poleciał do szkoły wszystkich ostrzec. Zdyszany zaczepil nauczyciela i opowiedział co sie tam wydarzylo a nauczyciel jak to zwykle bywa unał go z wariata, Więc wnerwiony koleś pobiegl do klasy i sożnil się 15 minut i już mial nieobecność ale gówno go to obchodziło bo niecałe pół godziny temu zginął jego kolega rozszarpany przez bestie z piekła rodem. Opowiedział klasie o tym wydarzeniu i jak sie domyślacie ryli z niego nieziemsko i przy okazjii zarobil u nauczyciela uwage więc wyszedl z klasy trzaskając drzwiami aby przynieść głowę swojego zabitego kolegi.
Gdy znalazł sie na miejscu zbrodni podniósł głowe kolegi i włożył ja do torby i poleciał do klasy lecz niestety po drodze napotkal stwora i wpadł na pomysł aby w niego rzucic tą głowa jego plan się powiódł bo gdy w niego rzucil potwór sie wywrocil i on mógł wtedy uciec. Wbiegł do klasy i zaryglował drzwi ławkami i dostal uwage od nauczycielki z histori.
Nagle do drzwi dobiegło walenie jakby ktoś z całej siły walil z buta. Nauczycielka wkurzona podszedłal do drzwi i je odryglowała i w tym momencie demon przebił drzwi z ogromnym trzaskiem i nabil nauczycielkę na swoje 0,5 metrowe szpony i przebil ja na wylot rozbryzgując krew na podłoge a nauczycielka wierzgała sie i krzyczała z bólu i tym samym pogorszyła swoją sytuacje bo szpony potwora przecięły jej serce na pół i w jednej chwili umarła na oczach całej klasy w kałuży krwi. W jednej chwili potwór przeciąl ją cała na pół i rozwalił drzwi jednym kopem. Gdy klasa ujrzała potwora zaczęła panikować lecz jeden koleś zdążyl wyjść przez okno na dach budynku i patrzył na masakrę. Potwór wziął najbliższa ławke i rzucił nią w ucznia ktory pofurgal na ściane z połamanymi ręką i nogą krzycząc z bólu umarł gdy potwór wyciągnął do niego swoje szpony wydłużając je na 5 metrów i przebil jego mózg na wylot a potem wkurzył sie bo koleś przywalił mu z ławki i jednym obrotem ciała przeciął wszystkich na pół i wszyscy z wjątkiem jednego na dachu zginęliKlasa wyglądała jakby ktoś na nią wylał wiadro z krwią. Tej masakrze przyglądał sie jeden uczeń na dachu. Cała szkola nibyła świadoma tego co sie za niedługo wydarzy............. Bez wahania nasz bohater zeszedł po rynnie i szybko pobiegł włączyć alarm przeciwpożarowy aby klasy powychodziły na zewnątrz i po usłyszeniu sygnału natychmiast klasy wyszły na zewnątrz
- Co się stało pożar? -pytali wszyscy a nasz bohater stanął znów na dachu i opowiedział co się wydarzyło. I nagle ze wszystkich krzakow jakie były powychodziły najróżniejsze demony było ich z dwudziestu
- Trzeba wezwać policje i wojsko bo nie damy sobie z nimi rady - powiedział bohater ale nikt go nie słuchal ponieważ wszyscy spanikowali. W jednej chwili rozpoczęła sie nowa masakra , 3 metrowy demon podpalił dziewczynę ogniem i spłonęła dosłownie cała w przeciągu zaledwie 3 sekund. Inne monstrum wypuścilo z pyska lawe i cała jedna klasa uczniow się w niej stopiło, natomiast jeszcze inny stwór rzucał najróżniejszymi ostrymi narzędziami i kolczugami wszyscy zginęli na miejscu, sztylety, noże, kolce, siekiery, dzidy, piły, itp. wbijały się uczniom w karki, nogi, głowy, oczy, mózgi, serca, i wnętrzności krew rozlała się po raz kolejny nasz bohater dostał kolcem w ramię i zawyl z bólu nie miał innego wyjścia jak z tamtąd uciec więc z prędkością prawie 40 km/h dobiegł na przystanek i wsiadł w pierwszy lepszy autobus, gdy dojechał nim do 2 przystanku zobaczył że nad dachem autobusu lata ptako podobny demon więc wysiadł bez chwili wachania i skryl się w sklepie. Patrzył przez szybę jak potwór zieje ogniem na autobus , ktory podpalony odrazu wylecial w powietrze i potwór poleciał dalej więc byl już bezpieczny.
Szybko pobiegl do domu żeby się zabezbieczyc i wezwać wojsko. Gdy weszedl na swój plac przeżyl szok domy w ruinach i cala masa trupow. Wśrod ofiar rozpoznał brata który na szczeście żyl bo miał jedynie ranną noge ale opatrzyl ją sobie bandarzem i dlatego się nie wykrwawil.
- Czy to ty bracie?
- Tak to ja co tu się u licha stalo?
- To bylo straszne zdarzylo się tak nagle potwory niewiadomo z kąd rozpętaly tu piekło potwór zdołał jdynie mi poważnie zranic nogę bo ja pozbyłem się go poprzez wsadzenie mu do pyska palącego się opudełka po zapałkach i stwór spłonął na moich oczach odśrodka zamieniając się w popiół.
- Posłałeś go do piekla i wymyślileś na nich sposob.
Dzięki bratu naszego bohatera dowiedzieli się jak pokonać bestie. Więc nasi bracia poszli po wsparcie kolegow i cała 5 uzbrojona w zapalniczki papier łatwopalny z pełnymi torbami i plecakami ruszyli stawić czolo stworom. Gdy szli drogą do szkoly napotkali potwora ze szponami podpakili wszystkie papiery jakie mieli pod ręką i cisnęli nimi w potwora i stwór zamienil sie w popiół
- Jiha udalo się to faktycznie działa - powiedział jeden z braci ale tego pożałował bo potwor powstal z garstki popiołu i wtedy potwór odciął głowę najbardziej silniejszemu z całej 5. Więc nie mając innego wyjścia podalili swoje plecaki i rzucili w potwora aby moc zdążyć uciec i udało im się mu zwiać.Nagle usłyszeli huk i coś wybuchło okazało się że to byla kraksa 20 aut ponieważ jakiś demonb zrobil na ulicy lodowisko i wszyscy pasażerowi samochodów zginęli na miejscu. Za rogu wyskoczył całkiem inny stwor wielkości psa i wszedl w ciało naszego bohatera rozpruwając mu brzuch, stworek wyrwal mu serce i utkwił w jego ciele całkowicie go opanowując i przemówił jego ustami szatańskim głosem
- Jam jest Lucyfer władca piekieł przyszedlem tu aby zgładzić ludzi i ziemię a was pozabijam bez problemu i nic mi w tym nie przeszkodzi hahahahah- powiedział demon i uniosł kolegów bohatera w górę i rozszarpal ich na kawałki, krew buchnęła jak uliczny hydrant wodą ze wszystkich stron a flaki i wątroba z sercem leżały zmiażdżone na podłodze. W jednej chwili demon zbił przyjaciół bohatera.
Lucyfer wzbil się w powietrze i rozkazał aby wiatry huragany i tornada woda lód i ogień rozpętały piekło na całym globie jednym słowem APOKALIPSA. Prędkość wiatru dochodzila do 2000km/h i wiatr odrywał bez problemu ludziom ręce i nogi a czasem nawet głowy pioruny z nieba zabijały każdego napotkanego człowieka. A natomiast z nieba spadło miliony asteroid niszcząc bloki domy i drogi i wszystklo co się dało.Gdy lucyferowi znudzilo się to niszczenie świata pozabijał wszystkich ludzi i zrobil z ziemi nowe pieklo dręcząc ludzkie dusze.....
KONIEC
[ Dodano: 06 Lip 2006 08:35 am ]
czemu nikt nie odpowiada na mój post ocencie czy wam sie podoba ta historia
Na jakimś forum było, mnie to nie straszy, ani nie śmieszy, ale może kogoś będzie:
Pewnego wieczoru rodzice małej dziewczynki powiedzieli,że jadą na impreze i wrócą późnym wieczorem i jak sie bedzie bała to ma włożyć ręke pod fotel aby pies ją polizał aby jej było raźniej.No i ok.Rodzice wyjechali,dziewczyna oglądała telewizje,bała się to włożyła reke pod fotel i pies ją polizał.Później po paru minutach znów włożyła ręke i pies ją polizał..i tak pełno razy.Po chwili dziewczyna idzie do toalety a na ścianie wisi jej zdechły pies cały od krwi itp i napisane krwią
" Mordercy tez potrafią lizać" ...
Dawno temu, gdy nikt jeszcze nie słyszał o telewizji, w małej wiosce niedaleko Warszawy urodził się chłopiec o twarzy Arnolda Schwarzennegera mówiącego ,,I'll be back''. Dorastał wśród drzew szumiących, łąk zielonych i pól przeplatanych zbożem rozmaitym. I nie byłoby w jego życiu nic niezwykłego, gdyby nie jedna mała rzecz. Otóż gdy miał cztery lata nakrył swojego dziadka na stosunku płciowym z babcią. W pierwszej chwili zdziwił się, że osiemdziesięcioletni starzec wciąż ma siły na te rzeczy. Jednakże nie był to zwykły dziadek. W rzeczywistości był on kolejnym wcieleniem krwiożerczego królika, rozsławionego przez grupę Monthy Python. A jak powszechnie wiadomo króliki mogą kopulować wszędzie i o każdej porze. Chłopiec pytany później o to zdarzenie przez matkę, skłamał, że dziadek umarł dwa dni wcześniej i nie mógł być wtedy z babcią. Wywołało to lawinę nieszczęść:
- chłopiec posądzony o zatajenie śmierci dziadka trafił do szpitala dla psychicznie chorych kryminalistów;
- matka chłopca nie mogąc znieść myśli, że jej syn jest psychopatą, zastrzeliła się z łuku;
- dziadek który uwierzył we własną śmierć wykopał dół na cmentarzu, zamknął się w trumnie, skoczył do dołu i zakopał, następnie wstawił sobie ładny nagrobek;
- babcia kupiła wibrator.
Ta przerażająca historia na zawsze zaważyła na życiu mieszkańców podwarszawskiej wsi, którzy popełnili zbiorowe samobójstwo poprzez odgryzienie własnej śledziony.
_________________ I oto ujrzałem, koń trupioblady, a imię siedzącego na nim śmierć. I piekło szło za nim.
myszka_19 Hełm na łeb i wroga klep !!
Wiara w wygraną wroga przegraną !!
Zniszczy wroga twa siła i trwoga !!
Życie to seria walk, które musisz wygrać !!
to jest do mnie??jesli tak to o co ci chodzi??
[ Dodano: 30 Lip 2006 07:50 pm ]
historia G.a.p.o.n.a jest najglupsza jaka slyszalam
_________________ "Nie czekaj aby stać się lepszym człowiekiem - jutro może być za późno"
eee Gapon, kolegi na samej gorze nic nie przebije Czytalac jego "straszna" historie o malo nie udusilem sie ze smiechu, nie wydaje mi sie zeby osoba piszac to opowiadanie miala na celu przestraszenie kogokolwiek, bo autor musialby sie okazac ulomny, jesli wiezy w jego "strasznosc"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum