ciekawa jestem czy ktoś jeszcze je ogląda. mnie w nich urzeka niespotykany nigdzie indziej klimat. niekoniecznie chodzi mi tu o filmy czarno-białe chociaż bardziej bym się do takich przychylała. najbardziej lubie "Sniadanie u Tiffaniego" za bezimiennego kota i ostatnio puszczali polski film "Skarb" jakiś 1.5 tyg temu nawet. też bardzo mi się podobał. a wy widzieliście jakiś starszy film o którym chcielibyście napisać?? mam nadzieje, że nie jestem jedyną, która je od czasu do czasu ogląda...
Starsze filmy są najlepsze. To obecnie wychodzi to gówna ostatniej maści. Filmy ze Stevem Mcqeenem- Bullit, Ucieczka gangstera. Chlopcy z ferajny, Wsciekly byk, Taksowkarz, Lowca jeleni, Casino, Ojciec chrzestny, westerny z Clintem Eastwoodem- Za garsc dolarow, Za garsc dolarow wiecej, Dobry, zly i brzydki, Stare filmy Tarantino- pulp fiction, 4 pokoje. To byly filmy.
[ Dodano: 22 Sie 2006 12:30 am ]
aha i jeszcze Wsciekle psy
Wiek: 19 Dołączyła: 22 Sie 2005 Posty: 278 Skąd: k-ce
Wysłany: 06-09-2006, 17:24
"siodma pieczec" podobal mi sie bardzo, a z gatunkow bardziej przystepnych to "sniedanie.." i przede wszystkim, zawsze na pierwszym miejscu "przeminelo z wiatrem"!
_________________ A gdy serce twe przytłoczy Myśl, że żyć nie warto,
Z łez ocieraj cudze oczy,
Chociaż twoich nie otarto.
Bardzo lubie stare filmy, o wiele wiele bardziej niż te teraźniejsze. Wspaniałe filmy są z Chaplinem (Dyktator lub Brzdąc), fajny tez jest King Kong z 1933 roku, poza tym jak tu ktos wspomniał Śniadanie..., z Monroe tez są filmy godne obejrzenia.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum