To da się zrobić. Musisz sobie wyćwiczyć przywoływanie snów.
Ale jak? Zawsze przed zaśnieciem długo i intensywnie o czymś myślę, ale nie ma żadnych rezultatów. Nie wiem, czy to można wycwiczyc, raz się uda, a raz nie.
_________________ Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
Chcąc wywołać sen na określony temat musimy świadomie użyć mechanizmu, który zaobserwowaliśmy analizując powiązania bieżących wydarzeń z naszymi snami. Tematy snów są zdeterminowane naszym stanem emocjonalnym i podświadomymi nastawieniami, pragnieniami i emocjami wywołanymi przez wydarzenia i nasze reakcje na nie w ciągu minionego dnia. Dlatego, aby śnić na określony temat, musimy wywołać w sobie odpowiednie nastawienie i właściwy stan emocjonalny.
# Przygotowanie do inkubacji snów musimy zacząć od oczyszczenia umysłu z wrażeń dnia. Chodzi o to, aby przypadkowe myśli, wydarzenia i emocje z minionego dnia nie wpływały na nasze sny. Dlatego przygotowując się do świadomego wywołania snu na określony temat powinniśmy temu poświęcić szczególną uwagę. Wskazane jest zapisanie w kilku zdaniach tego, co robiliśmy i czuliśmy w ciągu dnia. Powinniśmy zamknąć dzień wraz z wszystkimi jego emocjami oraz wyciszyć i uspokoić umysł poprzez relaks i medytację. Kiedy w ten sposób przygotujemy umysł do inkubacji, możemy przejść do jej zasadniczej części.
Najpierw należy określić temat danego snu. Musi to być coś, co naprawdę nas interesuje i w stosunku do czego jesteśmy w stanie wzbudzić szczere oczekiwanie i pragnienie. Coś, co naprawdę jest w stanie poruszyć nasze emocje i zaintrygować Mogą to być nurtujące nas pytania, przygoda, którą pragnęlibyśmy przeżyć, cel, na osiągnięciu którego nam zależy. Mogą to być relacje z innymi ludźmi, rozwiązanie frapującego nas zagadnienia itp. Osobiście często wykorzystuję inkubację w celu zdobycia informacji na temat praktyki duchowej, zdrowia czy niepewnych kwestii.
# Kiedy już starannie określimy temat na jaki chcielibyśmy śnić, powinniśmy poświęcić jakiś czas na zastanowienie się nad tym wyborem - dlaczego jest to dla nas istotne, dlaczego chcemy się tym zająć, co jest przyczyną problemu i jakie mogą być jego rozwiązania, przesłanki - zwróć uwagę na emocje i odczucia z tym związane. Przemyśl dokładnie całą sprawę, zapisując możliwie najwięcej, co pozwoli ci ukierunkować umysł i emocje na zamierzony temat - jest to zasadniczy element inkubacji snów.
# Następnie możemy spróbować znaleźć jakiś przedmiot, który kojarzy nam się z zamierzonym tematem snu. Może to być zdjęcie, pamiątka itp. Możemy też wykonać jakiś rysunek. Kiedy dobierzemy już przedmiot, powinniśmy wziąć go do ręki i zastanowić się nad tematem zamierzonego snu i tym, w jaki sposób wybrana rzecz się z nim kojarzy. Ma to na celu wzmocnienie psychologicznego związku między tematem a tym przedmiotem. Zwróćmy szczególną uwagę na emocje i uczucia towarzyszące wybranej przez nas treści. Powinny to być myśli pozytywne. Potem odkładamy ten przedmiot i nie zastanawiamy się już nad nim do końca dnia. Wieczorem umieszczamy przedmiot przy łóżku, tak abyśmy mogli patrzeć na niego zasypiając. Zdarzało mi się wywoływać sny na określony temat poprzez samą koncentrację na zdjęciu przed zaśnięciem.
# Kolejnym krokiem jest zwiększenie naszej motywacji. W tym celu powinniśmy spokojnie usiąść nad kartką papieru, na której zapisaliśmy motyw przewodni naszego snu, umieścić przed sobą przedmiot go symbolizujący i zastanowić się, dlaczego ten temat jest dla nas ważny i czego oczekujemy po naszym śnie. Nie powinno to być zawarte w jednym zdaniu. Należy włożyć w to nieco wysiłku, aby uświadomić sobie i rozwinąć naszą motywację. Istotne jest, aby intencja była szczera, ponieważ im więcej damy z siebie, tym lepszy osiągniemy efekt. Zaś jeśli nie udowodnimy sobie, że naprawdę nam na tym zależy rezultaty też nie będą imponujące. Nie warto skupiać się na szczegółach zamierzonego snu. Należy nadać mu tylko kierunek i temat, a skoncentrować się na motywacji i oczekiwaniach z nim związanych. Nie powinniśmy też w opisywaniu naszych motywacji dążyć do zamknięcia tematu, lecz wyraźnie go zaznaczyć, spostrzec różne przesłanki itp. Kiedy już to zapiszemy, odkładamy kartkę i od czasu do czasu w ciągu dnia wracamy myślą do tych argumentów, próbując znaleźć nowe, bądź rozwinąć już istniejące nie zapisując ich.
# Wieczorem, kiedy nadchodzi okres przygotowań do snu, powinniśmy szczególnie dokładnie oczyścić swój umysł z pragnień i emocji minionego dnia, aby to nie one inkubowały nasz sen. Pomyślmy, o czym i dlaczego chcemy śnić dzisiejszej nocy. Warto podejść do tego emocjonalnie, aby wzbudzić pragnienie śnienia na określony temat. Następnie zostawiamy ten wątek i nie myśląc już o nim medytujemy i wykonujemy przygotowanie do snu. Przy łóżku, tak abyśmy mogli go obserwować zasypiając, umieszczamy nasz przedmiot symbolizujący tematykę zamierzonego snu.
# Kładąc się spać umieszczamy pod poduszką naszą karteczkę z zapisanym tematem i obserwując nasz przedmiot relaksujemy się i zasypiamy, oczekując pojawienia się snu na wybrany temat. Można zastosować praktykę oddechową opisaną w rozdziale o pamiętaniu snów i w ten sposób zasnąć. Możemy również kierować uwagę na symboliczny przedmiot.
# Nie powinniśmy się zrażać, jeśli za pierwszym razem nasz sen będzie tylko luźno związany z zamierzonym tematem lub związku tego nie znajdziemy. Przeanalizujmy go pod tym kątem i spróbujmy określić, co wywołało ten sen. Z czasem, kiedy wyczujemy dokładnie zależności emocjonalne między tym co robimy a tematyką snów, nasza zdolność indukowania znacznie się poprawi. Kiedy nabierzemy wprawy, indukowanie określonego snu nie powinno stanowić specjalnego problemu. Najistotniejsze jest tu wytworzenie właściwego nastawienia emocjonalnego. Możemy również wspomagać się autosugestią, to bardzo pomaga, zwłaszcza na początku. Powinniśmy poświęcić odpowiednią ilość czasu na rozwinięcie zdolności ustawiania śnienia i spróbować wypracować określony rytuał, stałą procedurę postępowania złożoną z najskuteczniejszych w naszym przypadku metod i modyfikacji określonych technik inkubacji oraz przygotowania do snu. Nie powinniśmy się wahać przed użyciem jakichkolwiek sposobów, jeśli obserwujemy ich skuteczność w naszym przypadku.
Ogólnie rzecz biorąc ja kiedyś żeby wywołać sen "świadomy" - LD stosowałam inne techniki tzn, w ciągu dnia musisz mówić sobie w duchu "jestem w rzeczywistości, to mi się nie śni". Kiedy to wejdzie w Twój nawyk i w miare często będziesz sobie to powtarzać, to w czasie jakiegoś tam Twojego snu przez przypadek możesz wypowiedzieć "jestem w rzeczywistości, to mi się nie śni" i wtedy automatycznie orientujesz się, że jednak śnisz i możesz robić w tym śnie co Ci się podoba i wywoływać określone sytuacje we śnie
To naprawdę działa, jednak żeby świadomy sen pojawiał się często, trzeba tego chcieć, ćwiczyć etc, mi się nie chce tego robić i w związku z tym ostatnio rzadko miewam sny takie jakie bym chciała.
_________________ Życie to 10% tego, co nam się przydarza i 90% tego, jak na to reagujemy. Nasze podejście jest wszystkim. Nie ma innego wyjścia. Koniecznie musisz się dobrze bawić.
Ostatnio mi się śniło, ze byłem na winie i było ono okropne. Jakiś pies mnie gonił, ale przeskoczyłem za płot.. i wtedy się obudziłem. Często tak mam, ze przebudzę się na chwilę, chcę zapamiętac co mi sie sniło, ale po chwili zasypiam znowu i rano już pamięc mnie zawodzi i niestety nie pamiętam większości mych snów.
_________________ Zostaw to, nie szukaj problemów we wszystkim
Znajdź szczęście i daj je swym bliskim
Zostaw to, mija cenny czas, za kilka lat
Znów w tym samym miejscu powiesz - miałem zły start
Śniło mi się, że kupiłam sobie pomadkę. Taką różnokolorową. Z każdej strony wysuwał się inny kolor, cieszyłam się z niej jak głupia. A jak głupia non-stop malowałam się. Nie wiem o co chodzi.
_________________ Król bezgranicznie kochał swą małżonkę, królową, a ona całym sercem kochała jego. Coś takiego musiało skończyć się nieszczęściem.
Śniło mi się, że już wyrywali mi 8. Dziwny był ten dentysta, dostałam znieczulenie w powiekę i za chwilę miałam wyrwany ząb. Później mi go dał i powiedział żebym go zostawiła sobie na pamiątke. W dalszej części okazło się, że nadal mam ten ząb -.-
Mam wrażenie, że sen, który dziś mi śnił, śnił mi się również wczoraj i przedwczoraj. Ale może tylko mi się wydaje. W każdym bądź razie, w tym śnie idę z moją mamą, siostrą i dziadkami przez miasto, jest wieczór, i to na pewno nie jest Busko tylko coś większego. Kiedy dochodzimy na miejsce to jesteśmy w naszym obecnym mieszkaniu. Po drodze kupujemy ciastka w takiej budce, są prostokątne i sprzedają je na tekturowych tackach No śnią mi się te ciastka ewidentnie ^^.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
a mi sie dzisiaj snilo ze pozyczylam od mamy karte do bankomatu .. wsadzilam ja i maszyna mi jej nie chciala oddac.. potem niewiem skad bylam w Ameryce (?!) i dzialy sie straszne nieszczescia... jakies kataklizmy i w ogole .. i pamietam taki motyw ze chyba bylam na jakims wiezowcu?! nie wiem dokladnie.. ale gdzies bardzo wysoko .. i patrzylam sie na dol .. na zebranych ludzi.. cos sie bardzo zlego stalo ale nie pamietam co .. i ci ludzie podnosili rece do gory i pytali sie Boga w takiej rozpaczy dlaczego im to robi ..
_________________ zamigotał świat tysiącem barw ..
Dziś śniły mi się następujące rzeczy (wszystkich nie pamiętam) :
-byłem w czyimś domu i grałem na Playstation 3 , kiedys dom wybuchł , przeniosło mnie gdzie indziej , pokazął się straszny upiór , obudziłem się .
-Po ponownym zaśnięciu śniło mi się mije kochane jeziorko , że wiszę na drzewie i boję się z niego zejść , nagle zacząłem się poruszać po drzewach jak tarzan , gdy koleś mnie ściągnął i poszliśmy się kąpać .
-następnie przyśniło mi się , że jechałem samochodem , nagle znalazłem się w domu , gdzie siedziałem na necie i otworzyłem moją stronke , na której nie bylem wg snu 3 miechy . Troszkę tematów ludzie popisali , ja ledwo nadąrzałem za usuwaniem niepotrzebnych postów. Następnie się obudziłem .
_________________ Miłośc to tylko uczycie przynależności
Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3256
Wysłany: 08-12-2007, 15:54
Mnie dzisiaj śniło się, że w jakiejś dziwnej przestrzeni była taka ogromna zła istota, na którą raz za razem leciały kolejne anioły, by ją pokonać i ginęły. Wszystko było przy akompaniamencie utworu "Can You Feel the Love Tonight?"
_________________ Żyć, błądzić, padać, triumfować, odtwarzać życie z życia!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum