Wysłany: 12-04-2007, 21:25 śmierć wchodzi przez zamknięte drzwi
wiem. ciągle tak jakoś daję koszmarne posty, ale ciekawi mnie jak Wy podchodzicie i co sądzicie o sprawach, które aktualnie zaprzątają moją głowę...
no więc...
jak według Was wygląda smierć ?
znaczy co się z człowiekiem dzieje kiedy ona nadchodzi ?
zżerają go robale ?
a może człowiek żyje sobie w szczęśliwej krainie... ?
a może wchodzi w ciało innego człowieka i rodzi się na nowo ?
a może pozostaje na ziemi... jako duch... niewidoczny dla 'żywych' ?
zastanówcie się...
pomyślcie...
i napiszcie pod tym postem...
czym dla Was jest śmierć...
pa
Ostatnio zmieniony przez GEIKO 12-04-2007, 21:27, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Tullia d'Aragona
Dołączyła: 15 Sie 2006 Posty: 1745 Skąd: z bankomatu
Wysłany: 12-04-2007, 21:55
mam nadzieje,ze po smierci jest sie duchem
bardzo chcialabym latac jako zjawa po miescie hlehle
zagladac ludziom do domu i smiac sie z ich glupawych rozgrywek zyciowych.
to tyle
moze ktos kiedys wywola mojego ducha ^^
Imię: Albert Fish
Wiek: 16 Dołączył: 23 Lut 2006 Posty: 5233
Wysłany: 12-04-2007, 22:05
jeśli człek odważnym wojem był, i zginął na polu bitwy, w znojach walk, pod uciskiem wrogiego miecza, krocząc tęczowym mostem Bifrost, pójdzie on do Walhalii, którato pod władaniem boskiego Odina najwspanialszą halą na świecie jest. jeśli ktoś zginął prze śmierć niegodną i niechwalebną, wieczność spędzi w Nilfheim, niesławnej krainie podziemia, niedane mu będzie już kiedykolwiek zobaczyć życiodajnego jesionu Yggdrasil, które korzenie otaczają wszystkie krainy, od Asgardu, przez Migdard, po królestwo Hel. będzie mógł on tylko słuchać ujadania wilka Fenrisa, syna nikczemnego i podstępnego Lokiego.
Ostatnio zmieniony przez fobia 12-04-2007, 22:06, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Tullia d'Aragona
Dołączyła: 15 Sie 2006 Posty: 1745 Skąd: z bankomatu
Wysłany: 12-04-2007, 22:14
fobia napisał/a:
dziękuje. może przejdziesz razem ze mną na wiare pogańską? będziemy razem czcić strumyki.
cudowna propozycja!
zostanmy jeszcze frutarianami.
nie jedzmy miesa, ani nic pochodzenia zwierzecego.
spozywajmy tylko owoce, ktore same spadly z drzewa.
po smierci chce zostac wiewiorka jeszcze.
moze sie uda...
Imię: Ola
Wiek: 17 Dołączyła: 02 Maj 2006 Posty: 2641 Skąd: Radom
Wysłany: 13-04-2007, 14:29
Mi się wydaje że człowiek umierający, wie że nadchodzi ten moment. Kiedyś w "Rozmowach w toku" wypowiadali się ludzie którzy wyszli z ciężkiego wypadku, oni mówili że całe zycie przeszło im przed oczami, ale mi się wydaje, że ludzie widzą przed śmiercią to co chcą widzieć. A po smierci to wydaje mi się, że trafiamy jednak do pięknej krainy ( oczywiście jak zasłużymy ) dlatego nie oję się smierci, tylko żal byłoby mi zycia.
W tym momencie wydaje mi się, że po prostu nie ma nic. Zasypiamy nie wiadomo kiedy i koniec. Ciężko mi to sobie wyobrazić. Jednak trochę mnie zajmuje fakt śmierci klinicznej. Czy to urojenia, czy prawda.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum