Wysłany: 26-08-2006, 17:48 Skąd wiesz, że to miłość?
Tak sie zastanawiam...czy jest cos po czym można pozanć, ze to jest ta osoba z ktorą chce sie spędzić cale życie....po czym poznajecie ze kochacie?Co czujecie przy pocalunkach,jakieś motylki w brzuchu?
_________________ Pamiętaj...drugi raz już nie bedzie nas....
zawsze wmawiam sobie że to nic poważnego i że się wylko zauroczyłam.
Działa, nawet jeśli do kogoś bardzo się przywiążę - nie nazywam tego miłością. Wolę słowo zauroczenie. Na miłość przyjdzie czas i wtedy będę o tym wiedziała... i będę to nazywać odpowiednio.
Nie myślcie tylko, że ja z kwiatka na kwiatek. Co to, to nie. Nie toleruję "chodzenia" od poniedziałku do piątku na długiej przerwie. Ani nie szukam nic na siłę. Samo do mnie przychodzi.
Wogóle nie lubię tego: chodzę z X albo będziesz ze mą chodzić odpisz
Nie mam pewności. Ale próbuję. staram sie po prostu żyć każdym dniem i nie troszczyć się o odległą przyszłość, chociaż... Czasami miło sobie tak pomarzyć.
chmurka17 napisał/a:
po czym poznajecie ze kochacie?
To może zabrzmieć głupio, ale w przekonaniu utwierdziła mnie kuzynka. Kiedyś stwierdziła, że widać. Uczucie i to, że mu na mnie zalezy.
gdy się kocha to cała dusza się cieszy. Chcemy non stop przebywać tylko z tą jedną osobą. Nie da się opisać w słowach te uczucie chodź nie którzy poeci probowali.
zawsze wmawiam sobie że to nic poważnego i że się wylko zauroczyłam.
Działa, nawet jeśli do kogoś bardzo się przywiążę - nie nazywam tego miłością. Wolę słowo zauroczenie
Współczuje twoim facetom.....
_________________ "Gdy wszyscy patrzą w lewo, ty popatrz w prawo... To może uratować ci zycie..."
Imię: po prostu lika
Wiek: 23 Dołączyła: 03 Kwi 2006 Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Wysłany: 26-08-2006, 20:41
Myślę, że to sie po prostu wie. Jest nam tak dobrze z daną osobą, że nie wiemy jak mogliśmy wcześniej żyć bez niej bo przecież życie nie ma sensu bez tej osoby.
_________________ "Czasem wystarczy tylko cisza.
Aby zrozumieć jedno słowo..."
no tak ..ale czasem nam sie wydaje,jesteśmy pewni, że to jest ta osoba z ktorą chcemy spędzić reszte zycia...potem poznajemy kogoś innego i czar pryska...
_________________ Pamiętaj...drugi raz już nie bedzie nas....
Nie myślcie tylko, że ja z kwiatka na kwiatek. Co to, to nie. Nie toleruję "chodzenia" od poniedziałku do piątku na długiej przerwie. Ani nie szukam nic na siłę
Też mnie to denerwuje.
Tego się nie da zdefiniowac. Jak już wczesniej napisano - "to się czuje".
_________________ Odszedłem bez pożegnania. ~.~
Adieu.
Dziękować miłym i mniej-miłym.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum