Ok, Popiel przepraszam, przesadziłam. Oceniłam Cię zbyt pochopnie, ale troszkę mnie już ta rozmowa zaczynała stresować:) Ale ja też nie jestem głupią gówniara. Ja idę teraz do drugiej gimnazjum, nie do pierwszej.. Więc jeśli chodzi o wiedzę ogólną, nei jestem taks trasznie zacofana ( tak, powinnam chodzić do pierwszej, ale wcześniej poszłam do szkoły). wiem, że nie chodzi tylko o szkołę.
Popiel napisał/a:
Komiksy to czytalem glownie w wieku 10-13 lat, a do dzisiaj czytam mangi, niewiele, bo niewiele, ale zawsze. Ty może uwielbiasz Harrego Pottera & spólke, jeśli tak, to ja Ci wspólczuje, bo będąc mlodszym od Ciebie przeczytalem już LotR.
Czyli jak byłes w moim wieku czytałeś komiksy. Lotr przeczytałam zaraz po wejściu na ekrany pierwszej części, przeczytałam z rozpędu wszystkie części, hobbita, Rudy Dżil i jego pies oraz niedokończone opowieści. O ile się nie myle miałam wtedy 11 lat. Pamiętam, że przed przeczytaniem lotr miałam za soba całą serię Musierewiczowej. POtem przez całą szósta klasę czytałam młodzieżowe pierdółki, z braku czasu, poza tym nikt mi nie mówił, co może być warte przeczytania. Teraz zabrałam się za poważniejsza literaturę: Andre Norton, Stephen King (dopiero zaczynam), w wakacje przeczytałam " Z duszy i z serca", Kod Browna, Anioły i Demony, Cyfrową twierdzę, Prachett. To prawda, lubie Harry'ego, nie bedę się tego wstydzić, obecnie czytam szóstą część po angielsku. Umiałam czytać już w 2 grupie przedszkola i od tego czasu pochłaniam książkę za książką. Obecnie poszukuję "Wywiadu z wampirem" i "Diune". Więc ja tez nie jestem jakąs idiotką;-) Ale nie, poważnie, sorki za ostatni post... Widze, że Rzułw13 też pozytwynie skomentował film. Więc możliwe, że nie miałam racji. Mi się jednak Sin City nie podoba, nie rozumiem go... Zdecydowanie film tylko dla tych, który przeczytali komiks... chociaż nie sądze, żeby były ich zatrważające ilości, szczególnie pośród ludzi w moim wieku, którzy mają statusy - "Sin City, zejbisty film" na gg. Jestem pewna, że oni również nic nie zrozumieli, ale wciągnęła ich fabuła... bo musze przyznac, ze chociaż w czasie seansu, zastanawiałam się, co ja tu robię, to jednak nie potrafiłam się oderwac i wyjdź w trakcie... ale nie zrozumiałam, przyznaję. Więc moglibyście mi wyjaśnić, dlaczego ... Morv?? NIe umarł?? I o co chodziło z tym Joshem Hartnettem na końcu i na początku??:D Popiela i Soldata przepraszam:] Rzeczywiście nie mogłam zrozumieć, jak może im sie podobać ten film... teraz postaram sie być bardziej elastyczna;-)
Imię: Arturek ~~
Wiek: 20 Dołączył: 27 Lip 2005 Posty: 6669 Skąd: z miasta
Wysłany: 02-09-2005, 18:10
Dobra licytować się na ksiązki nie będziemy, ale ostatnie slowo co do LotR nalezy do mnie . Ja odkrylem Trylogię Tolkiena jak się ludziom nie snilo, że będzie ekranizacja, a ty już po fakcie ^^
_________________ „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”
"Na większą chwałę Bożą." Ad maiorem Dei gloriam.
No dobra, ale ja mam 13 lat:) NIE zdąrzyłabym 3 razy przeczytać trylogii przed ekranizacją, skoro pierwsza część wyszła jak miałam 10 lat:) POza tym mijaoby się to z celem, bo nic bym nie zrozumiała:) Nie jestem małym geniuszkiem:D
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum