Source, zaczynasz mnie wkurzać. Pisałam jak było do tej pory i jak jest, a co bedzie za 10 lat to nie wiem. Ludzie się zmieniają.
Ty urodziłeś się takie przemądrzały czy z wiekiem Ci to przyszło??
paradies napisał/a:
chyba,że chlopak cie rzuci bedziesz w rozpaczy i wtedy bedziesz szukac okazji na przelotny sex
Wątpię, że rzuci, a jeszcze bardziej wątpię w to, że bedę szukać sexu z rozpaczy. Ogólnie nie szaleję za sexem. Jest czymś przyjemnym, ale nie czyms bez czego nie umiem zyc.
Ty urodziłeś się takie przemądrzały czy z wiekiem Ci to przyszło??
haha. aż się uśmiechnęłam jak to przeczytałam
Nie jestem za seksem w dyskotece no chyba ze z własnym chłopakiem który ma na to ochotę taką sama jak ja. Ale wolałaby, bym żeby nikt nas nie widział.
_________________ Siedząc w wannie
spowiadam się pralce
z miłości do Ciebie.
nie mam wpływu na Twoje życie, ale nie mogę wykluczyć,że coś się stanie,że zmienisz zdanie..
jeśli tak będzie, nic nam nie przeszkodzi, nigdy.. jeśli kiedyś okaże się,że zmienisz decyzję - będę czekała..
Imię: Katarzyna
Wiek: 18 Dołączyła: 18 Cze 2008 Posty: 1244 Skąd: z raju...
Wysłany: 11-08-2008, 19:04
alisa napisał/a:
Source, zaczynasz mnie wkurzać.
alisa napisał/a:
Ty urodziłeś się takie przemądrzały czy z wiekiem Ci to przyszło??
może to wada wrodzona?
_________________ "My ludzie umieramy na samą myśl o miłościach, które przepadły na zawsze, o chwilach które mogłyby być piękne a nie były, o skarbach, które mogłyby być odkryte, ale pozostały na zawsze niewidoczne pod piaskami. Obawiamy się sięgać po swoje największe marzenia, ponieważ wydaje nam się, że nie jesteśmy ich godni, lub że nigdy nam się to nie uda. "
Kobieta zawsze będzie traktowana z pogrdą jesli bedzie sie na lewo i prawo rozdawać wszystkim facetom.
Kto tu mówi o rozdawaniu.
Chodzi o sytuację, kiedy kobieta, jeśli podoba jej się jakiś facet i ma na niego ochotę, mu to mówi, a nie czeka, aż on się łaskawie domyśli.
Chodzi o prawo kobiety do przejęcia inicjatywy, a nie czekania jak księżniczka na wieży, bo przecież "jeśli mu to zaproponuję to pomyśli, że jestem taka a taka".
Seks na jedną noc, szeroko praktykowany np we Francji, niekoniecznie musi kojarzyć się z kurwami. Mówi się nawet o Francuzach, że najpierw idą do łóżka a potem rozmawiają.
Nie wiem jak wobec tego nazwać facetów, którzy "korzystają" z "kobiet wyzwolonych", które ma na myśli Cejrowski - kurwiarzami?
Ty urodziłeś się takie przemądrzały czy z wiekiem Ci to przyszło??
Również się uśmiechnąłem. Jeśli by tak rzucić okiem wstecz, zawsze byłem zajebisty, lecz, moja zajebistość roście wprost proporcjonalnie do upływu lat. Miło, że również to dostrzegasz. Można by rzec, że byłem zarumienienia bliski.
Inną sprawą jest to, że w każdej chwili mam racje, z uwagi na to, że obiektywizm czy prawda objawiona nie istnieje. Jednym słowem jestem nieomylny, bezbłędny.
To tak w skrócie na podniesienie temperatury i ciśnienia w niektórych forumowych głowach, ktoś może coś z tego wyciągnie dla siebie.
Ze szczególną dedykacją Kamasutrze, Alisa i Paradies zadowlić się poboczną dedykacją muszą.
Chodzi o sytuację, kiedy kobieta, jeśli podoba jej się jakiś facet i ma na niego ochotę, mu to mówi, a nie czeka, aż on się łaskawie domyśli.
Chodzi o prawo kobiety do przejęcia inicjatywy, a nie czekania jak księżniczka na wieży, bo przecież "jeśli mu to zaproponuję to pomyśli, że jestem taka a taka".
jestem calkowicie za
Gabi napisał/a:
Seks na jedną noc
również nie mam nic przeciwko, choć to nie w moim stylu i mało jest kobiet z którymi bym na coś takiego poszedł
faktem jest ze facet wychodzi na takim interesie lepiej. To wynika z samej psychologii seksu i jest podświadomie odbierane przez każdego człowieka.
Gabi napisał/a:
Nie wiem jak wobec tego nazwać facetów, którzy "korzystają" z "kobiet wyzwolonych", które ma na myśli Cejrowski - kurwiarzami?
Nie byłoby facetów zaliczających "kobiety wyzwolone" znanych rowniez jako "moge sie puscic z kim chce i nic wam do tego" gdyby nie było kobiet dających się zaliczyć prawie każdemu.
To nie ci kolesie są tacy wspaniali, to korelacja dwóch pragnień doprowadza do seksu.
Rozumiem że ktoś moze sie spodobac tak, ze traci się głowę chce się seksu i tyle. Wiem o co chodzi, przeżyłem to. Ale jesli przebieg w wieki 22 lat ustawiony jest na "kilkudziesięciu" i to jeszcze na tej samej dyskotece to nikt mi nie powie że wszystko jest ok.
niezależnie od płci człowiek powinien się szanować i nie wskakiwać z kimś do kabiny w kiblu tylko dlatego ze jest "fajny" ma fajny telefon czy fajne/fajnego [wstaw_co_chcesz].
Ja wolę być z kilkoma/kilkunastoma kobietami w swoim zyciu ale zeby one były naprawde fajne niz przewinąć stado bylejakości przez swoje 4 kąty.
EDIT
EDIT: Source jestem na forum chyba od tygodnia, wiekszosc twoich starszych postów mi sie podoba bo myslisz podobnie do mnie, ale dokonujesz niepokojącej ewolucji z wygadanego inteligentnego chłopaka w zarozumiałego dupka.
Poluzuj troche ego bo chyba gdzieniegdzie Cię uciska.
Ostatnio zmieniony przez Ein 12-08-2008, 01:36, w całości zmieniany 2 razy
DKF, kochana, czy mój post nie wydaje Ci się logicznie sprzeczny? Przeczytaj dobrze, a pewne wewnętrzne kontrasty, a tym bardziej nieścisłości co do moich wcześniejszych wypowiedzi na pewno znajdziesz. Doszukuj się bardziej poglądów, mój życiorys zostaw w spokoju.
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9585
Wysłany: 12-08-2008, 16:00
Source nie chodziło mi tu tylko o ten jeden post który był marną prowokacją, ale w zupełnie złym tonie. A do tego przybrałeś bardzo wygodną formę pisania, w momencie kiedy cała komunikacja niewerbalna zostaje wyłączona, a w zamian tego ludzie stosują emotki zeby być dobrze zrozumianym, ty piszesz wszystko normalnie, a potem w razie czego masz szerokie pole manewru wmawiając innym że było to albo na poważnie, albo żart, bądź też ironia. Wydawało mi się że kto jak kto, ale ze ty umiesz przyjąć krytykę i wyciągnąć z tego wnioski. Już nie jedna osoba ci napisała że wiele straciłem z tego Source który tu tylko przyszedł i wszyscy byli nim zafascynowani, teraz próbujesz już ty;ko jak tania spadająca gwiazdka show biznesu, zwrócić na siebie uwagę za wszelka cenę, a najlepiej prowokacja, albo udowadnianiem wszystkim wkoło jaki to jesteś wspaniały
zwrócić na siebie uwagę za wszelka cenę, a najlepiej prowokacja, albo udowadnianiem wszystkim wkoło jaki to jesteś wspaniały
Raczej próbuję ukazać wspaniałość każdej jednostki. Wszystkie staram się mówić w ten sposób, by można było podciągnąć to pod każdą osobę. Szkoda, że nikt nie stara się tego dostrzec.
Weź sobie przykładowo ostatnie zdanie: Inną sprawą jest to, że w każdej chwili masz racje, z uwagi na to, że obiektywizm czy prawda objawiona nie istnieje. Jednym słowem jesteś nieomylna, bezbłędna.
Rzeczywiście był bym błaznem, gdybym hipokrytów tępił, sam pozwalając sobie by być największym na forum.
DKF napisał/a:
Source nie chodziło mi tu tylko o ten jeden post który był marną prowokacją,
Sam jestem głęboko rozczarowany tym, że tylko taką prowokacją można na coś uwagę zwrócić. Szkoda, że i tak większość patrzy w kierunku innym, niż ja wskazuję. Jestem gotów wziąć za to pełną odpowiedzialność, w zasadzie biorę.
DKF napisał/a:
A do tego przybrałeś bardzo wygodną formę pisania, w momencie kiedy cała komunikacja niewerbalna zostaje wyłączona(...)
Trochę to spowiedź przypominać zaczyna. Bierze się to raczej stąd, że w każdej sytuacji odgrywam pewną scenę. Twarz pokerzysty zachowuję również na żywo, wywołuje konfuzję.
DKF napisał/a:
straciłem z tego Source który tu tylko przyszedł i wszyscy byli nim zafascynowani, teraz próbujesz już ty;ko jak tania spadająca gwiazdka show biznesu
Miło było. Poświęcanie się idei zarzuciłem gdzieś po drodze. Jestem daleki od tego by uwierzyć, że kolejne posty grubo przekraczające 500słów, kolejne długie minuty spędzone na czytaniu cudzych postów, by zrozumieć ich pogląd na rzeczywistość dały jakiś zauważalny i istotny dla mnie efekt. Czasem gdy widzę szansę przekazania czegoś wartościowego w sposób przystępny i atrakcyjny dla odbiorcy, robię to bez wahania i dalej robił będę. Nawet nie zwracam uwagi na kamasutrę zarzucającą mi nieczytelność(spowodowaną pewnie chociażby przerzucaniem czasownika na koniec, podwójne spacje czy inne haczyki)
DKF napisał/a:
teraz próbujesz już ty;ko jak tania spadająca gwiazdka show biznesu, zwrócić na siebie uwagę za wszelka cenę
Patrz wyżej. Niewątpliwie masz rację. Nie mogę zarzucić Ci, że Twoja interpretacja jest błędna, gdyż jest Twoja. To tak nawiązując do słów wypowiedzianych wcześniej.
DKF napisał/a:
kto jak kto, ale ze ty umiesz przyjąć krytykę i wyciągnąć z tego wnioski.
Mportalik ma takiego Sourca, na jakiego zasługuje, Sourca ma takich czytelników, na jakich sobie zasłużył. Pełną odpowiedzialność biorę na siebie, poczucie winy jednak żadne.
Krytyka osoby zaufanej, która cały proces upadku mogła obserwować z boku, jest nie do przecenienia.
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9585
Wysłany: 12-08-2008, 20:46
Source napisał/a:
Sam jestem głęboko rozczarowany tym, że tylko taką prowokacją można na coś uwagę zwrócić. Szkoda, że i tak większość patrzy w kierunku innym, niż ja wskazuję.
Bo jak piszesz mądrze i sie z tobą zgadzam ja, czy ktokolwiek iny, to raczej nie ma sensu pisać tego za każdym razem i tworzyć litanie pochwalnych. Co nie znaczy wcale że tego nikt nie widzi i tego nie czyta. Tak już jest że dyskusje zaczyna sie przeważnie jak sie z kimś nie zgadzamy, bo przytakiwanie nie jest ciekawe.
Source napisał/a:
Poświęcanie się idei zarzuciłem gdzieś po drodze. Jestem daleki od tego by uwierzyć, że kolejne posty grubo przekraczające 500słów, kolejne długie minuty spędzone na czytaniu cudzych postów, by zrozumieć ich pogląd na rzeczywistość dały jakiś zauważalny i istotny dla mnie efekt.
Chyba byś sie trochę zdziwił, jak by ludzie mieli pojechać szczerościami, ale niestety łatwiej jest wyrazić krytykę niż pochwałę.
Wszystkie staram się mówić w ten sposób, by można było podciągnąć to pod każdą osobę. Szkoda, że nikt nie stara się tego dostrzec.
pisz więc w trzeciej osobie, a nie w pierwszej.
Source napisał/a:
Weź sobie przykładowo ostatnie zdanie: Inną sprawą jest to, że w każdej chwili masz racje, z uwagi na to, że obiektywizm czy prawda objawiona nie istnieje. Jednym słowem jesteś nieomylna, bezbłędna.
w oryginale to właśnie napisałeś w pierwszej osobie i przedstawiłeś siebie jako nadętego dupka
Poza tym to stwierdzenie jest bzdurą, zakładasz że każdy ma w każdej chwili rację... ok to jest prawda jeżeli odniesiesz to do małego obszaru swojego wewnętrznego swiata, taka postawa w dyskusji czy jakimkolwiek kontakcie międzyludzkim jest błędna. Zawsze będziesz nieomylny i bezbłędny jedynie względem siebie, względem innych jest juz inaczej.
Source napisał/a:
Patrz wyżej. Niewątpliwie masz rację. Nie mogę zarzucić Ci, że Twoja interpretacja jest błędna, gdyż jest Twoja. To tak nawiązując do słów wypowiedzianych wcześniej.
Alez możesz zarzucić że interpretacja jest błedna. Stosując tok rozumowania "nie mogę nic ci zarzucić bo przecież zawsze masz rację" automatycznie zabijasz możliwość konwersacji i wymiany poglądów.
Ostatnio zmieniony przez Ein 12-08-2008, 21:38, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum