Z pewnoscia sa tacy ludzie, ktorzy obiecuja sobie, ze beda uprawiac sex dopiero po slubie. Kazdy ma swoje zdanie, ja jednak uwazam, ze sex przed zawarciem malzenstwa to nic zlego. Poza tym wiazesz sie z drugim czlowiekiem (niby- powiedzmy) na cale zycie. Musicie sie dopasowac. Co jesli w noc poslubna okaze sie, ze jednak, czegos Wam brakuje? Wiem, ze zwiazek dwojga ludzi nie opiera sie jedynie na tym, ale predzej czy pozniej to wyjdzie. Moim zdaniem niczym zlym nie jest rowniez wspolne mieszkanie przed slubem. Taki test, czy rzeczywiscie ludzie beda w stanie ze soba wytrzymac.
_________________ Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
Ja osobiście nie spotkałem się w swoim środowisku z takimi ludzmi, to już przeszłość. Teraz to najpierw żyją w związku, a potem ślub.
znam dziewczyne, ktora juz nie jednego chlopaka zostawila, bo nie mogli dostosowac sie do jej zasad. Nie wiem czy to dobrze, czy zle ale fajnie, ze dziewczyna ma swoje zdanie i wie czego chce za to ja szanuje
_________________ Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
Być może i wyolbrzymiam, ale juz nie ma takich, to tak jakby czekała na księcia z bajki.
dzieki za utwierdzenie, ze tacy nie istnieja nie mnie to oceniac, to jej zycie. A moze jeszcze zmieni zdanie, kiedy sie tak naprawde zakocha- sie okaze
_________________ Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
Jeśli dla kogoś zachowanie czystości aż do slubu jest ważne to ok. Ja nic nie mam do tego.
Kiedyś jak byłam młodsza myslałam, że bedę czekać, ale jak widać podroslam i zmieniłam stosunek co do tego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum