Sex nie jest najważniejszy ale powiedzmy sobie szczerze - dużo wnosi do związku. I nazwijmy to "zgranie" się w tej kwestii jest istotne. No nie mówię, że sex przez ślubem powinien byc obowiązkowy ale jak ktoś chce to nie mam nic przeciwko. Zanim ludzie się pobiorą to są ze sobą czasami kilka lat po to, żeby się dobrze poznać. Dlaczego więc nie mieliby sie w tym czasie poznać od strony seksualnej??? Poznają swoje pragnienia, preferencje itd. Bo już nie raz tak było, że ludzie czekali do ślubu a później mieli poważne problemy małżeńskie na tej płaszczyźnie.
_________________ Dzieląc się myślami dzielimy sie swoją osobowością...
nie odczuwają takiej potrzeby jak już wcześniej pisałam, seks nie jest im potrzebny do szczęścia ,wyznają inne priorytety niż większość
to znaczy, ze nie są dla siebie pociągający?to straszne związki
Może dla nich nie takie straszne. Isnieje coś takiego jak aseksualizm. Osoby z taką "orientacją" nie chcą uprawiać seksu, bo często się nim brzydzą. Wystarczą im pocałunki (o ile je lubią - bo to tez zależy) i bliskość duchowa.
Czytałam kiedyś forum aseksualnych...
Ostatnio zmieniony przez Aorie 14-06-2007, 13:40, w całości zmieniany 1 raz
kto z was zgodziłby się na to dopełnienie dopiero po ślubie, lub ma taki faktyczny zamiar?
Dopuszczam taką ewentualność. Nie mówię ani "tak", ani "nie"... samo się okaże.
_________________ Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat. Jan Stanisław Lec
W sumie ja tam sensu nie widzę z czekaniem do ślubu.
_________________ "Mówisz: wiem czego chcę, i że tego właśnie chcesz. W mieszkaniu brakuje powietrza,
więc połóż się przy mnie i zróbmy to teraz!
Pokażę Ci jak się spada z dachu, nauczę Cię jak się spada z dachu... "
_________________ Zostaw to, nie szukaj problemów we wszystkim
Znajdź szczęście i daj je swym bliskim
Zostaw to, mija cenny czas, za kilka lat
Znów w tym samym miejscu powiesz - miałem zły start
Wole i CHCE poczekać do slubu. Nie muszę mojego chłopaka wyprobowywać za 2 lata za 5 czy za ileś tam.jeśli weźmiemy ślub to zobaczę jaki jest.Nie chce rozdawac swojego ciala 'temu jedynemu' ktory moze okazac sie zwykla przelotna fascynacja. Pojscie do lozka ma jakis sens, poniewaz slub to powedzmy sobie zawarcie publicznego sakramentu. To co przed zwiazaniem dloni Ci ludzie naprawde sie nie kochaja i nie moga wspolzyc? moga ale warto poczekac bo jednak Bóg mial w tym jakis cel zeby to ON nam pozwalal. Jestem w 100% za tym by czekac ale zawsze jest jakies 'ale'. Pozatym czym dluzej zachowana wstrzemiezliwosc tym po slubie to wszystko wybucha ;p
_________________ "Buki nie da się w żaden sposób ogrzać"
Lubię Baka Baki i Basia Tygrysie Oko xD (lepsza niż Chuck Norris)
Migocia:) - dobrze, że masz własne zdanie - o to właśnie chodzi, żeby trzymać się swoich zasad. Ja jednak nie mogłabym rozpocząć życia seksualnego po ślubie... Bo nie jestem pewna czy kiedykolwiek wyjdę za mąż:P Jestem jeszcze młoda i głupia, trudno mi stwierdzić, co będzie za to 6-10 lat
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum