Ja kieruje sie tylko i wylacznie sercem..slucham jego glosu w kazdej sprawie.Hmm oczywiscie rozum tez powinien "wplywac" na rozne decyzje...alee jednak serce przewaza jezeli chodzi o moja osobe.
_________________ ZAKOCHANA.
ZAKOCHANA PO USZY.
ZAKOCHANA PO USZY I CZUBEK GŁOWY.
Zauwazam ostatnio... To znaczy, ze tak ostatnio bo bedzie z 2 lata jak nie wiecej..
Ze nauczylam sie to co mowi serce przekladac najpierw przez glowe a dopiero potem cos z tym robic.
Nie jest to wcale takie latwe, bo trzeba prowadzic ze soba ciezkie polemiki, ale ogole nie udaje..
Zatem wychodzi na to, ze u mnie nie tyle jest serce kontra rozum, a serce polemizuje z rozumem i razem dochodza do konkluzji co robic...
Naturalnie nie zawsze udaje sie zapanowac na emocjami ktore wytwarza serce i zdarza sie pojsc ich sciezka.. ale zauwazam, ze im bardziej stara sie wyposrodkowac to co mowi serce i rozum tym lepsze efekty na zewnatrz.
No na pewno jak mówisz Erill pogodzenie tego i wypośrodkowanie jest ciężką sztuką (pewnie i nawet pożyteczną)...ale tak w sumie to wyczytałam z Twojej wypowiedzi, że mimo wszystko serce i tak u Ciebie przeważa...a raczej emocjonalne podejście do życia...to widać zresztą z innych wypowiedzi na forum...zastanawia mnie czy nie jest tak, że te polemiki serca z rozumem są na tyle wyważone w stopniu swojego natężenia, że to tylko Tobie się wydaje, że serce z tym rozumem się ściera.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
No raczej mi sie nie wydaje, ze sie ze soba scieraja.
Faktycznie emocjonalna jestem, ale zauwazam po prostu, ze ta emocjonalnosc daje sie powstrzymac przez glowe gdy chodzi o spraw wazne i istotne w moim zyciu
Wiesz nie chcę nakręcać sztucznie jakichś sytuacji, bo to w sumie sensu nie ma....tylko jeśli nad daną sprawą masz czas pomyśleć na spokojnie to wszystko pięknie bo można rozważyć sobie i skonfrontować umysł z sercem (i dobrze by było, żeby wszystkie ważne wydarzenia w naszym życiu były poprzedzone takim czasem refleksji), "gorzej" gdy tego czasu nie ma i wtedy tak na prawdę wychodzi co bierze u człowieka górę.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
No wlasnie o takich sytuacjach mowie.
O takich kiedy nie masz czasu pomyslec i odetchnac a trzeba regaowac juz.
I wtedy okazuje sie, ze moj temperament nie bierze gory.. To mile odkrycie.
A no to w takim razie pozazdrościć....myślałam, że mówiłaś o sytuacji gdzie masz jakiś dłuższy czas na tę polemikę serca z rozumem.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Imię: Robert
Wiek: 19 Dołączył: 18 Lut 2008 Posty: 17
Wysłany: 14-03-2008, 01:34
diva-licious napisał/a:
Ja kieruje sie tylko i wylacznie sercem..slucham jego glosu w kazdej sprawie.Hmm oczywiscie rozum tez powinien "wplywac" na rozne decyzje...alee jednak serce przewaza jezeli chodzi o moja osobe.
Niestety w dzisiejszym brutalnym świecie ludzie kierujący się sercem popełniają najwiecej błędów życiowych.
"bo tak podpowiedziało mi serce" a jak wyjdzie coś nie tak to dopiero rozum zaczyna pracować na właściwym torze lecz wtedy już jest zapóźno.
U mnie przeważa rozum , wydaje mi się że nie mam tej cześci na "s" (zepsuła się po incydeńcie) i jakoś dalej żyje swoim krótkim życiem no ale "wszystko jeszcze przed tobą"
Pożyje zobacze:D
_________________ Życie z miłości
W miłości cierpienia
Życie z miłością nam doskwiera
W przeszłości rozumu raczej rzadko kiedy słuchałem i podążałem bardziej za tym co mówiło mi serce. Teraz wolę pomyśleć dwa razy aniżeli działać pod wpływem impulsu.
_________________ Odkryłem to iść pod rękę z muzyką, jestem artystą..
U mnie stale następuje konflikt. Serce ciągnie, chciałabym się temu pragnieniu poddać, ale niestety- rozum mówi swoje i wprowadza lęk, niepewność. Łatwo powiedzieć: "Kieruj się sercem, odrzuć mędrca i szkiełko", ale to wcale nie jest takie proste.
_________________ Żadnych objaśnień. Odsyłaczy.
Przypisów. Haseł.
Libacja milczących winorośli.
Wszystko zależy od tego
jak długo będziemy zawsze.
ahh... serce jest mylne. Ale trzeba go słuchać. Rozum mysli zbyt racjonalnie ale beniegop miłość jest pusta. To jest jak z wiarą. Serce jest po to by wierzyć i kochać, rozum by sobie to uświadamiać i rozumieć.
_________________ "Buki nie da się w żaden sposób ogrzać"
Lubię Baka Baki i Basia Tygrysie Oko xD (lepsza niż Chuck Norris)
A ja nadal twardo lecę najczęściej tam, gdzie mnie serce pokieruje i nie rzadko kiepsko na tym wychodzę... ale niektóre wspomnienia są dzięki temu bardziej wyraziste.
_________________ Może też rozsądnej panny szukać warto...
Kumple mówią, znajdź niunię z wielką klasą,
Ja mówię znajdę, ale taką z czymś pod czaszką.
No wlasnie sie przekonalam o tym, ze moje panowanie nad zrywami serca nie jest tak doskonale jak myslalam..
Gdy w gre wchodzi strach przed strata to moj mozg sie wylacza zupelnie.. wlacza sie dopiero pozniej...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum