Z biologicznego punktu widzenia naszym celem życiowym jest wydać potomstwo...dla mnie celem życiowym jest na koniec życia móc powiedzieć sobie szczerze "Hurra, udało mi się! Udało mi się być dobrym człowiekiem, zrealizować część swych marzeń (bo marzyć też jest pięknie - realizacja marzeń w pełni nie musi być wcale taka wspaniała), poznać rzeczy piękne i dokonać rzeczy pożytecznych. Żyłam w pokoju i w harmonii ze światem. Nie przegrałam swojego życia. Wykorzystałam szansę.".
dla mnie celem życiowym jest na koniec życia móc powiedzieć sobie szczerze "Hurra, udało mi się! Udało mi się być dobrym człowiekiem, zrealizować część swych marzeń (bo marzyć też jest pięknie - realizacja marzeń w pełni nie musi być wcale taka wspaniała), poznać rzeczy piękne i dokonać rzeczy pożytecznych. Żyłam w pokoju i w harmonii ze światem. Nie przegrałam swojego życia. Wykorzystałam szansę.".
Moim celem jest żyć tak, a nie inaczej. I codzinnie daję sobie, czy może ew. dostaję, szansę na jego realizację. I gdyby się okazało, że zrobię podsumowanie, które nie jest celem życiowym jako takim, to chciałabym, żeby okazało się, że się udało. I tak dalej.
Ostatnio tak ciągle zastanawiem się nad naszym życiem , gdy ide przez miasto i słucham muzy patrze na idących ludzi i myślę wtedy o wielu rzeczach . Kiedy zdołam coś wymyśleć na temat : sens życia to napisze tu , co odkryłem .
_________________ Miłośc to tylko uczycie przynależności
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum