Mportalik - forum dyskusyjne Strona Główna Mportalik - forum dyskusyjne
Super forum młodzieżowe.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: dkf
31-08-2008, 17:17
Sens życia
Autor Wiadomość
powerbass
***
leniuch



Wiek: 21
Dołączył: 21 Sie 2006
Posty: 677
Wysłany: 05-11-2007, 21:12   

alakcairiel napisał/a:
aby przerwac nauke, skoro i tak nie przynosi mi ona radosci


niektóre rzeczy na tym świecie są po prostu konieczne, nauka czy praca naprawdę nie jest czymś co większość ludzi lubi, to obowiązek, który trzeba wypełnić. Powiedz mi co byś robiła, gdybyś nie chodziła do szkoły? pewnie się nudziła lub robiła coś bezsensownego. Tak to pogadasz z ludźmi, wyjdziesz na piwo, bilard. Wiele osób mówi, że okres nauki to najlepszy okres w życiu!

alakcairiel napisał/a:
tak naprawde trudno jest nam odciac sie od schematu szkola-praca-emerytura


hmm, ale ja naprawdę o tym nie myślę, szkoła jest, kase też trzeba jakoś zarobić, lecz poza tym jest multum innych fajnych rzeczy, miłość rozrywka, przyjaciele? gdybym myślał tylko o szkole i innych bzdetach to naprawdę bym oszalał. Trzeba wrzucić na luz :564:
  Znak zodiaku: skorpion
 
Peggy Sue 
*****
wiedźma



Wiek: 20
Dołączyła: 14 Lip 2007
Posty: 1769
Wysłany: 06-11-2007, 17:31   

Source napisał/a:
Życie każdego powinno polegać na dążeniu do szczęścia.


Powiedzmy, że nie wierzę w szczęście. Prawdę mówiąc trochę się go boję. Życie jest złośliwe i ja nie byłabym długo szczęśliwa. Gdybym poczuła je chociaż przez chwilę, to wydarzyło by się coś strasznego, dzięki czemu po prostu odechciałoby mi się tego całego szczęścia.

Source napisał/a:
Skoro już tu jesteśmy, czemu po prostu nie zaczniemy żyć? Brać z życie pełnymi garściami? Bo do tego potrzeba odwagi? Odwagi do czego? Skoro duża część z was nie boi się śmierci, to czemu tego nie wykorzystać?


Nie jestem odważna i boję się śmierci. Boję się też ryzyka.

Source napisał/a:
Czemu nie marzyć, zaplanować sobie coś wzniosłego i do tego dążyć? Bo można tego nie osiągnąć...śmierć może przyjść w międzyczasie?


Moje marzenia nigdy się nie spełnią. I nie chodzi tu o śmierc, chociaż to też; ja nigdy nic nie planuję, nie marzę, bo wiem, że to się nie spełni. Wolę byc mile zaskoczona, niż rozczarowana.
_________________
Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
 
  Znak zodiaku: lew
 
Source 
Przyjaciel
Niepoprawny Bajarz



Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 1238
Wysłany: 06-11-2007, 22:05   

"Jeżeli nie czynisz w swojej głowie wysiłków, które mogłyby uczynić Twój świat bardziej dynamicznym, nie stanie się on taki. Zawsze powtarzam to ludziom. Jeżeli szukasz tego, co się sprawdza, znajdziesz to. A jeśli szukasz tego, co się nie sprawdza, również to znajdziesz. Jeśli sposób, w jaki porządkujesz swój świat, sprawia, że gdy ktoś prosi Cię o coś, nie robisz tego, ludzie nazwą Cię uparciuchem. A jeśli jesteś tak uparty, że nie chcesz uczynić swojego życia lepszym, Twoja sprawa. Możliwe nawet, że chciałbyś je pogorszyć. Na to też mam radę. Wystarczy, że skupisz się na negatywnych odczuciach, wzmocnisz je, zapętlisz i będziesz sobie powtarzał: „życie to seria problemów, Sycie to seria problemów, Sycie to seria problemów". I tym właśnie się ono stanie." - fragment Alchemii Manipulacji.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Source 06-11-2007, 22:06, w całości zmieniany 1 raz  
  Znak zodiaku: baran
 
devir 
Przyjaciel
killed by distortion



Wiek: 23
Dołączył: 09 Paź 2006
Posty: 2444
Skąd: Lubin

Wysłany: 06-11-2007, 22:19   

mimi napisał/a:
Czy nie zastanawiacie się czasem nad sensem życia?? ja ostatnio ciągle... Wydaje mi się, że bez sensu jest sie starać o dobre oceny i o wykształcenie, nie mając czasu na dobra zabawę jeżeli jutro mogę zginąć... Kurde czasami zastanawiam się po co męczyć się z problemami, może lepiej uciec gdzieś i porządnie sie zabawić póki jeszcze mogę..... Kocham moje życie, ale zastanawiam się czy ma sens, czy czasem nie robie jakiś głupot, których w przyszłości będę żałowała...
A co dla was jest sensem życia,


Trundo okreslic tak jednoznacznie co jest sensem zycia, dla kazdego z nas jest to subiektywna sprawa, dla jednych jest to praca, dla drugich alkohol, a dla jeszcze innych ludzi druga połowa. Moim zdaniem tak to wyglada.

mimi napisał/a:
co robicie jak łapiecie doła i nie widzicie sensu waszego istnienia???


Nie mialem takiego dola.

[ Dodano: 06-11-2007, 22:29 ]
Source napisał/a:
"Jeżeli nie czynisz w swojej głowie wysiłków, które mogłyby uczynić Twój świat bardziej dynamicznym, nie stanie się on taki. Zawsze powtarzam to ludziom. Jeżeli szukasz tego, co się sprawdza, znajdziesz to. A jeśli szukasz tego, co się nie sprawdza, również to znajdziesz. Jeśli sposób, w jaki porządkujesz swój świat, sprawia, że gdy ktoś prosi Cię o coś, nie robisz tego, ludzie nazwą Cię uparciuchem. A jeśli jesteś tak uparty, że nie chcesz uczynić swojego życia lepszym, Twoja sprawa. Możliwe nawet, że chciałbyś je pogorszyć. Na to też mam radę. Wystarczy, że skupisz się na negatywnych odczuciach, wzmocnisz je, zapętlisz i będziesz sobie powtarzał: „życie to seria problemów, Sycie to seria problemów, Sycie to seria problemów". I tym właśnie się ono stanie." - fragment Alchemii Manipulacji.


Czyli efekt placebo ktory oddziałuje na nasze zycie.
Moge sie z tym zgodzic.
_________________
"Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."

http://www.myspace.com/r3dm0th
  Znak zodiaku: ryby
 
Alicja 
+++++
Dziewczyna Juny



Imię: Alicja
Wiek: 18
Dołączyła: 07 Lut 2005
Posty: 11244
Wysłany: 08-11-2007, 08:39   

mimi napisał/a:
Czy nie zastanawiacie się czasem nad sensem życia?? ja ostatnio ciągle... Wydaje mi się, że bez sensu jest sie starać o dobre oceny i o wykształcenie, nie mając czasu na dobra zabawę jeżeli jutro mogę zginąć... Kurde czasami zastanawiam się po co męczyć się z problemami, może lepiej uciec gdzieś i porządnie sie zabawić póki jeszcze mogę..... Kocham moje życie, ale zastanawiam się czy ma sens, czy czasem nie robie jakiś głupot, których w przyszłości będę żałowała...
A co dla was jest sensem życia, co robicie jak łapiecie doła i nie widzicie sensu waszego istnienia???


Jeśli sensem mojego życia miałoby być staranie się o dobre oceny (do czego próbuje mnie przekonać babcia każdego poranka, kiedy do nas przychodzi) to byłabym jeszcze bardziej sfrustrowana niż jestem.
Podejście 'przecież jutro mogę zginąć w wypadku' nastawia mnie raczej ku myśli, że powinnam wykorzystywać każdy dzień, dopóki jest mi dane go przeżyć, a nie leżeć i czekać aż mi się coś stanie. Z wykonaniem jest gorzej, ale ja chyba jednak nie podchodzę do życia na zasadzie: "Jutro mogę umrzeć".
Nie ma ludzi, którzy nie popełniają błędów - zwłaszcza młodych ludzi, którzy dopiero siebie kształtują i są na etapie badania życia metodą prób i błędów. Chyba każdy ma na swoim koncie jakąś głupotę, ale wydaje mi się, że człowiek najlepiej uczy się na własnych błędach, nawet jeśli nie obywa się to bez bólu.
Chyba nic nie jest w stanie pozbawić mnie wiary w sens życia - jeśli mam jakieś chwile załamania to bardziej skłaniam się ku myśli, że do naturalnej śmierci będę wegetować jak roślinka w swoich 4 ścianach, a nie że może by tak się zabić.

Dla mnie sensem życia jest poznawanie. Poznawanie siebie, świata etc. Jedynym sensem mojego istnienia nie jest dla mnie zdobycie wykształcenia i dóbr materialnych, bo i bez tego mogłabym być całkiem szczęśliwa, gdybym tylko żyła tak jak bym chciała. Mogłabym więc powiedzieć, że sensem życia jest dla mnie dążenie do własnego szczęścia. I nie muszą się na to składać dobre oceny i wianuszek ludzi wokół mnie. Trzeba znaleźć własną receptę na szczęście i do tego dążyć, a nie przyjmować recepty innych. To, że ktoś spełni się życiowo zdobywając profesurę to nie oznacza, że dla tego kogoś będzie to szczytem marzeń.
Właśnie, spełnianie marzeń może być sensem życia. Chyba właśnie o to mi cały czas chodziło :D
_________________
"Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
 
  Znak zodiaku: koziorozec
 
qrak 
*


Imię: Kaśka
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 11
Wysłany: 08-11-2007, 19:02   

Source napisał/a:
Wystarczy, że skupisz się na negatywnych odczuciach, wzmocnisz je, zapętlisz i będziesz sobie powtarzał: „życie to seria problemów, Sycie to seria problemów, Sycie to seria problemów". I tym właśnie się ono stanie." - fragment Alchemii Manipulacji.


Nie czytałam "Alchemii", ale jestem w trakcie lektury "The Secret" i widzę ogromne podobieństwo, jeśli o niektóre treści chodzi. "Przyciągamy to o czym myślimy", czyli jeśli skupiamy się na negatywach i takie sobie wizualizujemy to prędzej czy później w naszym życiu te negatywy się pojawią. O tak.
  Znak zodiaku: byk
 
Source 
Przyjaciel
Niepoprawny Bajarz



Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 1238
Wysłany: 08-11-2007, 19:07   

Polecam jeszcze film "The Secret" - ta sama tematyka. Przeczytałem masę książek o podobnej tematyce, można przeżyć wielki szok na początku, ale na dłuższą metę rzeczywiście potrafi poukładać życie. Interesujesz się ogólnie New Age czy tylko tak przypadkiem trafiłaś na sekret?
_________________
  Znak zodiaku: baran
 
Schiza009 
Przyjaciel
Maurice



Imię: Johann Gottlieb Goldberg
Wiek: 19
Dołączyła: 01 Lut 2007
Posty: 2879
Ostrzeżeń:
 1/5/10
Wysłany: 09-11-2007, 22:48   

mimi napisał/a:
Czy nie zastanawiacie się czasem nad sensem życia??

Ostatnio stale zadaję sobie pytanie: Po co zyć? Na razie stwierdzam, że jeżeli nie ma się dla kogoś lub czegoś to nie ma po co. Takie moje zdanie.
_________________
V E R D I
  Znak zodiaku: byk
 
Darn 
Zasłużeni



Dołączyła: 30 Wrz 2006
Posty: 9133
Wysłany: 10-11-2007, 08:43   

Nie zastanawiam się, bo po co? Do żadnych konkretnych wniosków nie dojdę, stracę tylko czas zadając sobie pytania, które w końcu zacznął mnie dołować.
_________________
czytaj mnie ukradkiem.
 
 
Carrot 
***
i kill u



Imię: Mateusz
Wiek: 18
Dołączył: 21 Paź 2007
Posty: 566
Skąd: Chicago
Wysłany: 10-11-2007, 20:41   

Darn napisał/a:
Nie zastanawiam się, bo po co? Do żadnych konkretnych wniosków nie dojdę, stracę tylko czas zadając sobie pytania
no i wlasnie x) i tak nic madrego nie wykminicie, wiec nie wiem po co sie wogole za to zabierac... zyjesz bo tak i tyle... x)
_________________
It’s got to be, easy to see
What everyone takes out of me
Knocking me down, dragging me out
How did you end up in that crowd?
 
  Znak zodiaku: byk
 
Sapiens 
*


Imię: Sapiens
Dołączył: 11 Lis 2007
Posty: 10
  Wysłany: 11-11-2007, 20:40   

Madritian napisał/a:
powerbass napisał/a:
ja nie uważam że cel ludzi pokrywa się z celem zwierząt, przecież jak wiadomo człowiek to istota myśląca i czująca, a zwierzęta to tylko mają zakodowane jeść, spać i pro kreować się.


Człowiek też musi jeść, spać i rozmnażać się, nei jesteśmy ponad zwierzętami. One też dobierają sie w pary (małżeństwo), też tworzą stada (grupy społeczne), walczą o samice, bawią się .... my tylko robimy to wszystko w bardziej wysublimowany i przemyślany sposób. Owszem różnimy sie od zwierząt, ale nie tak bardzo jak sie nam zdaje. Ale wracając do tematu, mamy wspólny cel, albo raczej nie mamy wspólnie celu albo powodu aby istnieć ... no chyba że można by wliczyć tu przedłużenie gatunku. Ostatecznie ludzie mają ta przewagę że mogą obrać sobie pośrednie cele, czego zwierzęta nie potrafią ...


W 100% się zgadzam ( zauważyłem ,że mamy bardzo podobny tok myślenia) tylko rozmarzać się zmienił bym na ewolować w sumie jesteśmy coraz doskonalsi ,a nasza długość życia ciągle rośnie...
Odeszlismy troche od tematu, bo to cel ogólny narzucony przez narure...
A to moim zdaniem njaważniejszy cel posredni (taki powód do życia ,bo dlaczego się nie zabić?) -> zrealizować się (dla jednego piwko dla drugiego ośrodek badań....) i ewentualnie zmartwychstać (oczywiście jesli BÓG istnieje co wydaje mi się mało prawdopodobne...) i nie zapomnijcie się zamrozić :D
_________________
Nobody is perfect...
My name is Nobody.
=============
www.wikipedia.pl
www.google.pl
www.ubuntu.com
  Znak zodiaku: rak
 
Elektroniczna 
Przyjaciel



Wiek: 25
Dołączyła: 03 Mar 2007
Posty: 1213
Wysłany: 11-11-2007, 21:01   Re: Sens życia:P:P

mimi napisał/a:
Czy nie zastanawiacie się czasem nad sensem życia??

Zastanawiam się oczywiście że tak...tyle że nie widzę sensu :) zastanawiać się nad nim kiedy mam zły dzień, co Ty chyba zaczęłaś uskuteczniać...wnioskuję po przytoczonej niżej dalszej części Twojej wypowiedzi.

mimi napisał/a:
ja ostatnio ciągle... Wydaje mi się, że bez sensu jest sie starać o dobre oceny i o wykształcenie, nie mając czasu na dobra zabawę jeżeli jutro mogę zginąć... Kurde czasami zastanawiam się po co męczyć się z problemami, może lepiej uciec gdzieś i porządnie sie zabawić póki jeszcze mogę..... Kocham moje życie, ale zastanawiam się czy ma sens, czy czasem nie robie jakiś głupot, których w przyszłości będę żałowała...


mimi napisał/a:
A co dla was jest sensem życia, co robicie jak łapiecie doła i nie widzicie sensu waszego istnienia???

Tak jak dla dziecka w zabawie celem samym w sobie jest właśnie zabawa tak dla człowieka sensem życia może być właśnie życie i szerokopojęte czerpanie z tego tytułu przyjemności, uczenie się nowych rzeczy, poznawanie nowych miejsc i osób, doświadczanie wielu przyjemnych rzeczy, doskonalenie się dla samego siebie i dla osób na których nam zależy, pomoc właśnie tym ludziom...takie małe "ledwo zauważalne" czasem rzeczy, które sprawiają, że życie ma sens.

To była jedna z moich skrajnie optymistycznych wypowiedzi. Dzięki za tę możliwość :)
_________________
"...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
  Znak zodiaku: ryby
 
qrak 
*


Imię: Kaśka
Dołączyła: 30 Wrz 2007
Posty: 11
Wysłany: 12-11-2007, 14:18   

Source napisał/a:
Polecam jeszcze film "The Secret" - ta sama tematyka.

Tematyka musi być ta sama, bo film powstał na podstawie książki ;)

Source napisał/a:
Interesujesz się ogólnie New Age czy tylko tak przypadkiem trafiłaś na sekret?

Interesuję się rozwojem osobistym. A sekret poleciła mi znajoma. Była nim tak zafascynowana, że postanowiłam sama przeczytać.
  Znak zodiaku: byk
 
Kamiluska 
Przyjaciel
Umrzeć,jedząc lody.



Wiek: 17
Dołączyła: 31 Lip 2006
Posty: 2231
Skąd: Stamtąd.
Wysłany: 24-11-2007, 00:14   

Ostatnio dowiedziałam się, że sensem naszego życia, jest samo życie. Może coś w tym nawet jest.
_________________
Taki przewrotny i ambiwalentny Ikar.
 
  Znak zodiaku: bliznieta
 
Chudas 
...


Imię: Piotrek
Dołączył: 26 Lis 2007
Posty: 4
Skąd: Lublin
Wysłany: 28-11-2007, 22:53   

Zgadzam się z wypowiedzią powyżej. Jak dla mnie sensem jest uczenie się (tzn. nie uczę się ale nie olewam nauki xD) aby potem utorować sobie drogę do życia pełnego luksusu :D a jeżeli nie wyjdzie to zawsze w życie można wprowadzić jakieś przekminy ciekawe :D . Określonego sensu nigdy nie znajdziesz :D Żyj by żyć i zajmuj się aktualnymi sprawami :)
 
  Znak zodiaku: bliznieta
 
Piotrek

Dołaczył: Dawno
Posty:
Skad: Z internetu





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga
REGULAMIN

:::REKLAMA:::

Mapa forum
Fotografie ślubne Wiadomości, newsy
statystyki www stat.pl