Imię: czterdzieści cztery
Dołączyła: 04 Lis 2006 Posty: 1201 Skąd: de profundis
Wysłany: 11-12-2006, 22:04 seks a kościół katolicki
Na moim forum zrobiłam taki temat, bo przeczytałam ciekawy artykuł na temat antykoncepcji według kościoła. Za najlepszy sposób i ba, jedyny możliwy(bo reszta to aborcja, zabijanie, itd) jest NPR(brzmi katolicko, wiem;)) czyli Naturalne Planowanie Rodziny. Co o tym sądzicie?Mam nadzieję, ze dyskusja bedzie ciekawa i znajdzie się paru katolików-obrońców postawy kościoła;)
Kościół jest "nieco" w tyle w wielu sprawach nie tylko antykoncepcji. Niemam nic przeciwko temu żeby ktoś sobie uważał że prezerwatywy są zabijaniem życia i dlatego są złe, ale istnieje jeszcze coś takiego jak mniejsze zło. Chyba lepiej żeby ktoś stosował antykoncepcje niż potem oddawał dzieci do i tak już przepełnionych sierocińców czy w najgorszym przypadku wyrzucał na śmietnik. "Naturalne Planowanie Rodziny" hmm ruletka? Dlatego uważem że poglądy kościoła w tej sprawie mogą przynieść więcej szkód niż pożytku.
Po pierwsze ci co mówią "Naturalne planowanie to ruletka" popeostu mało na ten temat wiedzą i nie będe na to marnował sobie czasu(są bardzo dobre opracowania w internecie)
Wróce do prezerwatywy i opisze dlaczego to jest grzech, samo powstanie prezerwtywy i antykoncepcyjne powstało z założenia że nasze dziecko to zło, które trzeba wykarmić, które będzie nam brudzić w domu, które zniszczy nam kariere zawodową i które nam będzie ylko przeszkadzać. Przez cały czas do końca XIXw i początku XXw dziecko było uważane za skarb, dopieró póxniej zaczeły kręcić się wokól nich negatywne emocje, koncerny prezerwatyw usilnie prowadziły reklamy wręcz demonizujące dzieci i ukazujace je w bardzo złym świetle, tylko po to aby wzbudzić do nich niechęc, kto z nas nie widział zabawnej reklamy w której dziecko demoluje sklep a młody zmartwiowny tatuś nic nie może zrobić, po czym an końcu pojawia się nampis "Use condom" ?
Antykoncepcja powstała po to aby uchronic nas przed złem, przed złem którym jest dziecko, dlatego kościół potępia uzywanie prezerwatyw, za mentalność i negatywne emocje które tworzą one wokół dzieci.
Kłamstwem jest że kościól pcha się do łożka, kościół chce tylko aby ludzie zweryfikowali swe poglądy i zastanowili się dlaczego robią to co robią.
Cięzka sytuacja dzieci w dzisiejsyzm świecie nie jest spowodoana nieuzywaniem prezesa tylko poprostu ciagłym atakiem na rodzine który zacza sie juz w poczatkach XXw.
Na poczatku robili to komuniści dla których rodzina była sola w oku bowiem dzieci bardziej niz Wodza słuchały sie ojca i matki, toteż powstawały wszelakie metody tego aby te rodzine rozbić, po to aby dzieci były wychowywane przez państwo, już lenin mówił "Dajcie mi dzieci a zrobie z nich komunistów"
Hitler, stalin, Pol-pot wszystkie potęzne siły tamtych czasów prowadziły ofensywe na rodzie, matki wysyłano do robót, dzieci zabierano do kołchozów a tatusiów na fron aby gineli za stalina.
W połowie XXw zaczęto demonizowac rodziny wielodzietne ukazując je jako siedlisko chorób, jako zwykłe pospólstwo, pojawiła sie moda na posiadanie jednego dziecka, oczywiscie wszystkie organizacje antykoncepcyjne od razu zatarły rece gdyz zniwo do zebrania było OGROMNE.
Nikt jednak nie zauwazył że wraz z promowaniem prezerwatywy jako narzedziem które uchroni nas od zła(dziecka) zaczeło dochodzić do coraz czestszych zdrad(no bo kto się dowie ?)
A wraz ze zdradami zaczą się panoszyć syfek.
Wtedy zamiast się zreflektowac i zobaczyc ze to wszystko upadek więzi rodzinnych, brak umiejetnosci radzenia sobie z problemami, to oczywiscie koncerny prezerwatyw od razu zaczeły prowadzić kampanie "Wszyscy to robią kazdy moze miec syfa więc prezes to koniecznośc aby nie zachorować"
Oczywiscie pomija się ze dwoma najskuteczniejszymi metodami aby nie zachorować na syfa jest wierność i prezerwatywa, tyle ze prezerwatywa zawodzi.
Teraz te same organizacje antykoncepcyjne chca wejsc do szkoł i robić pranie mózgu dzieciakom
Przykład Anglii i USA pokazał ze edukacja eksualna zamiast zmniejszyć ilośc chorób i ciązy zwiększyła ją, ilośc aborcji rosnie z roku na rok, co raczej nie jest skutkiem wstrzemięźliwości seksualnej.
W takiej Belgii(to juz skrajny przypadek) Kobieta dokonała aborcji ale....okazało się że dziecko przezyło ! Kobieta od razu zarządała odskzodowania od państwa za to że posiada dziecko którego nie chce, dziecko wylądowało w przedszkolu a matka zgarniałą kase, własnie z takim sposobem postrzegania dzieci walczy kościół.
Kosciół mówi prezerwatywie NIE, bo wszystkie koncerny gumowe tworzą bardzo złą atmosfere wokól dziecka, oraz mówi prezerwatywie nie, gdyż sciaga ona ciezar i odpowiedzialność z ludzi na kawałek gumy, ludzie późiej zamiast mięc pretensje do siebie zamiast zmienićs we postępowanie to zwalają wszystko na kawał gumki która przecież miała ich ochronić przed dzieckiem.
Zamiast się zreflektować i być bardziej odpowiedzialnym to ludzie robia sie coraz głupsi.
Kościół nie walczy z samą prezerwatywa(t tylko kawałek gumy) ale z motywem jaki towarzyszy jej uzyciu.
Cytat:
Za najlepszy sposób i ba, jedyny możliwy(bo reszta to aborcja, zabijanie, itd)
Tak własnie mówią ludzie którzy kompletnie nie wiedza dlaczego kościół jest przciwnikiem prezerwatyw.
Najpierw zaczyna sie od gumki(nikt nie mysli o aborcji) a później stopniowo coraz więcej i więcej az aborcja staje się nieuchronnym środkiem antykoncepcyjnym, promowanie prezerwatywy prowadzi do rozwiązloci seksualnej, rozwiązlośc seksualne do chorób wenerycznych i do ciąż nieletnich, a to prowadzi do wprowadzenia aborcji, oczywiscie zamiast zwalić wine na własny idiotyzm to ciągle atakuje sie nie tego co trzeba(Kościół) bo ten nie chce zezwlić na prezesy i aborcje.
Ostatnio zmieniony przez Bango 12-12-2006, 07:03, w całości zmieniany 1 raz
Imię: czterdzieści cztery
Dołączyła: 04 Lis 2006 Posty: 1201 Skąd: de profundis
Wysłany: 12-12-2006, 11:11
Bango napisał/a:
Tak własnie mówią ludzie którzy kompletnie nie wiedza dlaczego kościół jest przciwnikiem prezerwatyw.
zanim podjęłam ten temat, dokładnie zapoznałam się z tym, co mówi kościół. Poruszyłeś jeden aspekt-wpływ na psychike człowieka, a kościół znajduje jeszcze negatywne fizyczne oddziałowywanie.Może zapoznam was ze stroną:
http://www.opoka.org.pl/b...D/9810V_05.html
(polecam komentarze)
Oczywiście, wszystko to przedstawiłeś bardzo przekonująco i jak zwykle patrząc na jdną stronę lustra. Naturalne Planowanie Rodziny polega na badaniu temperatury i śluzu-mam pojęcie na ten temat, jednak zawsze będę się upierać przy zawodności takich sposobów, bo wystarczy nierozpoznana choroba, nadmierny stres-gwałtowne zmany temperatury i nic nie wiadomo.
Mam jedno pytanie. Załóżmy, że para się kocha i pewnego dnia po prostu oboje mają ochotę na seks-jednak okazuje się, że przez najbliższy czas panią czekają dni płodne-seks odpada. Moim zdaniem taka sytuacja dopiero prowadzi do nieporozumień, niespełnienia w związku.Oczywiście kościół mówi tutaj o nauce wstrzemięźliwości, że kedy nie możemy kochać się za każdym razem, kiedy przyjdzie nam na to ochota będziemy otaczać się większym szacunkiem, kobiety nie będą traktowane przedmiotowo, a mężczyźni poniżeni. Jednak moim zdaniem, kiedy związek ma już silną podstawe zrobioną z miłości, seks stanowi kolejną wartswę, która stwarza związek, więc niszczenie jej zupełnie albo zmuszanie się do seksu (dzisiaj ostatni dzień niepłodny, musimy to zrobić:P) wcale nie należy do dobrych wyjść.
Kościół walczy z antykoncepcją przy okazji nie nazywając Naturalnego Sposobu Planowania Rodziny zabezpieczeniem przed ciąża. Paradoks?Bo niby w jakim celu kochamy się w dni niepłodne i po co to całe mierzenie?Kościół sam się przeczy.Proponuje takie samo wyjście, jednak zawodne, a innym sposobom zarzuca wady wyssane z palca.
Jakkolwiek, przeczytałam Banga do końca;)
Imię: czterdzieści cztery
Dołączyła: 04 Lis 2006 Posty: 1201 Skąd: de profundis
Wysłany: 12-12-2006, 11:25
jakkolwiek napisał/a:
ha! przeczytalam od polowy w dół. Jestem z siebie duma. Dziwne, ze nie bylo nic o pedałach!
i już szydzi
Bango, mam jedno pytanie: w razie stosunku ze swoją partnerką zaproponujesz jej taką metodę?(mam na myśli Naturalne Planowanie Rodziny)-proszę o szczerą odpowiedź
Jak zwykle wszystko przez tych pieprzonych komuchów. Jak tak dalej pójdzie to użytkownik Bango spróbuje udowodnić, że wszystkie największe katastrofy w historii ludzkości to wina komuchów i pedałów. We współpracy z Żydami i Masonami.
_________________ I oto ujrzałem, koń trupioblady, a imię siedzącego na nim śmierć. I piekło szło za nim.
Imię: czterdzieści cztery
Dołączyła: 04 Lis 2006 Posty: 1201 Skąd: de profundis
Wysłany: 12-12-2006, 12:36
alanho, kocham cię
i tak nie masz u mnie szans /alanczo
wracając do tematu-wszyscy czekamy na jedną wypowiedż, a może i reszta powie co sądzi na temat postawy kościoła?
Jak pewnie zauważyliście, ja podchodzę do tego dość negatywnie, z dwóch powodów:
1.seks jest jednym z fundamentów związku
2.mam prawo decydować o tym, kiedy chcę miec dzieci i ponosić przy tym najmneijsze ryzyko mogąc kochać się kiedy tylko mam na to ochotę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum