Chlopak 20 lat, a nie wie, że ktoś będzie potem cierpial, gdy Ciebie w taki sposób zabraknie. Przydaloby sie troche troszczyc o rodzinę i przyjaciól...
A myslisz, ze sytuacja sie zmieni jak umre w wieku 80 lat? Zawsze ktos bedzie cierpial, poniewaz ludzie zawsze cierpia gdy ktos umiera, obojetnie czy go lubili czy tez nie. Smierc kogos bliskiego przypomina im o wlasnym przeznaczeniu, ktorego wszyscy chca uniknac wszelkimi sposobami. Tak naprawde nie a zadnego znaczenia kiedy sie umrze. Po smierci nie bedziemy zalowac, ze czegos tam w zyciu nie zrobilismy. Niczego nie bedziemy juz zalowac i niczego nie bedziemy sie bac.
Nie potrzebuje, by mnie ktos po smierci oplakiwal. Lepiej gdyby w takim momencie ludzie moze utrzymali mnie w pamieci, ale zaakceptowali smierc jako niezaprzeczalna kolejnosc rzeczy. Dlatego nie chcialbym miec grobu. Tak naprawde jest mi obojetne co sie stanie z moim cialem po smierci. By bylo z tego jeszcze cos pozytecznego, to mam zawsze przy sobie legitymacje dawcy organow, ktora zezwala na wszystko.
Imię: Remy
Dołączył: 25 Mar 2006 Posty: 229 Skąd: Rzeszow
Wysłany: 27-04-2006, 00:23
tamarka_zgr napisał/a:
1. idziesz ulicą, staje samochód, wysiada jakiś dwóch DUŻYCH panów, każą Ci zdjąć bluzę, bo ją chcą, a jak nie to Ci wpie*dolą. Co robisz? Zdejmujesz bluzę?
Nie
tamarka_zgr napisał/a:
2. Nie masz co jeść, nie masz domu, rodziny, przyjaciół. idziesz żebrać? czy wolisz zdechnąć z głodu?
Ide krasc, w ostatecznosci zdechnac, nigdy zebrac.
Imię: Tomek
Dołączył: 05 Mar 2006 Posty: 155 Skąd: Elbląg
Wysłany: 27-04-2006, 00:37
Didek napisał/a:
Zabic sie to nie problem..
To akurat najszybsze rozwiązanie problemu.
Przystopuj na chwilę, przysiądź i pomyśl.
Jedno niepowodzenie, zdarzenie losowe ma wpłynąć na tak drastyczną decyzję?
Domyślam się że nie jest łatwo przejść nad czymś takim ale żeby od razu się zabić to chyab lekka przesada. To nie jest wyjście z sytuacji. Jak ja bym miał tak myśleć jak Ty to bym już się zabijał conajmniej 4 razy...
Samobójstwo uważam za tchórzostwo, najprostszą ucieczkę od problemów z pozoru nierozwiązywalnych. Mnie nie stać na ucieczkę, lepiej stanać pod prąd i pokonać przeciwności, jeszcze wiele dobrego przed nami.
Ide krasc, w ostatecznosci zdechnac, nigdy zebrac.
Nie no teraz to mnie zaskoczyłeś. ... ja w życiu nie pozwoliłabym aby ktokolwiek z mojej rodziny miał umrzeć tylko dlatego że ja jestem taka "honorowa". Są rzeczy ważne i ważniejsze. Nie można stawiać dumę nad życie ludzkie.
_________________ Przyjdź zapukaj jak najciszej
Ja na pewno Cię usłyszę
Już nie zasnę aż do rana
Bo ja jestem zakochana
Ostatnio zmieniony przez Kajeczka:) 28-04-2006, 12:06, w całości zmieniany 1 raz
a skad to wiesz?? moze istnieje pieklo albo cos w tym rodzaju
Zakladam, ze nie istnieje. I tak naprawde nie ma powodow zeby istnialo. Wszystkie zrodla, ktore mowia o istnieniu piekla sa niejednoznaczne i przekazywanie jedynie przez ludzi. Nie ma zadnych dowodow. Za to istnieje wiele dowodow naukowych wskazujacych na to, ze czlowiek nie posiada czegos takiego jak "dusza". A gdy duszy nie ma, to nie rowniez piekla (i nieba).
PoŁaMaNy LuDziK napisał/a:
to po co jeszcze zyjesz??
A po co mialbym sie zabijac??
Zycie jest interesujace, jest nieskonczona ilosc rzeczy ktore moge zrobic. Warto zyc wlasnie z ciekawosci
Imię: Ankh
Dołączyła: 16 Sie 2005 Posty: 400 Skąd: Nigdzie
Wysłany: 04-05-2006, 22:06
O jejku...też tak miałam pół roku temu jakaś taka cholerna obsesja na punkcie śmierci.
Cóż każdego to czeka,kto ma dłuższe ciągotki do tego, w końcu to popełni.
Ja cieszę się życiem,bo coś czuję że i tak umre młodo
Nie marnu jczasu,przez jakieś problemy,znajdz sobie pasję,albo jakieś zajęcie.
_________________ Sweet oblivion ... now I am back,
Sweet oblivion ...
Where did I been ?
Sad oblivion ...
Nothing is like before
Po pierwsze: nie wiem czemu mój poprzednik uważa, że KAZDEGO spotykają takie dołki... ja jakoś nie miewam takich stanów. ;| W życiu nie wpadłabym na pomysł, żeby się zabić. Jeu, no nawet jakby nie wiem co się działo, to i tak moje życie jest jeszcze prawie całe przede mną i wszystko można odkręcić, odreagować... A samobójstwo to najgłupsza rzecz na świecie. Zamiast rozwiązać problemy, zabijasz się, a wszyscy dookoła cierpią. Totalny egoizm.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum