Nie wiem czy samobojstwo to tchorzostwo czy super odwazny czyn, ale tym ktorzy nie byli w takim stanie psychicznym latwo skrytykowac, a taka osobe trzeba zrozumiec bo ona przeciez nie mysli racjonalnie czy sie oplaca czy nie tylko widzi siebie i swoje problemy i ciemna droge zycia, ktora do nikad nie prowadzi. Każdy dzien zycia jest wyzwaniem, ktore czasami przerasta.
Tylko czlowiek chory moze sie zabic... jakis wariat nie jest dla mnie normalne gdy ktos chce sie zabic... takiej osobie trzeba pomoc, poswiecic jej wiecej uwagi... wg mnie taka osoba powinna udac sie do psychologa... bo przeciez sama sobie nie pomoze... rozumiem ze swiat sie komus zawalil, nic sie nie uklada, wszystko jest nie tak... ale sa na to inne sposoby niz smierc... Ci ludzie mysla ze odbierajac sobie zycie uwalniaja sie od klopotow, problemow... niesety myla sie... juz nie mowie o tym jak musza czuc sie bliscy tej osoby... napewno sie obwiniaja, zastanawiaja czego nie dopilnowali... nie rozumiem jak mozna odebrac sobie zycie... zycie jest ogromnym darem...
Osoby które sie zabijają są niezaradne ... chca popełnić samobujstwo dlatego ze nie potrafią sobie poradzić w życiu ... takie odpadki same robiom nam w ten sposób przysługe... więc jeśli nie masz dla kogo żyć ... żyj innym na złośc
_________________ "There are no unachievable goals
There are no unsaveable souls"
no ja tez ostatnio mialam chec by odebrac sobie zycie ale zastanowilam sie nad jeszcze raz dokladnie i doszlam do wniosku ze to ine mam sensu. teraz jest wszytsko ok. Mówie wam : Motywacja dziala cuda! Naprawde!
nie Popiel nie. moze ciezko jest ci to zrozumiec ale mialam nieco powazniejszy problem. a jakie są problemy 17latków? bo nie mam jeszcze wąsów a inni mają? smieszny jestes...
Imię: Arturek ~~
Wiek: 20 Dołączył: 27 Lip 2005 Posty: 6669 Skąd: z miasta
Wysłany: 10-11-2005, 20:22
Ollcia13 napisał/a:
tolerancja- jedna z najwazniejszych cech czlowieka. tej cechy wam chyba brakuje...
Jestem bardzo tolerancyjny, tylko nie toleruje glupoty
Ollcia13 napisał/a:
nie Popiel nie. moze ciezko jest ci to zrozumiec ale mialam nieco powazniejszy problem.
np jaki? Nie obrazam nikogo, kto np jest ciężko chory, ale poza chorobami i patologią w rodzinie nie widzę żadnych powodów, by mieć jakieś samobójcze myśli.
Paszczak, wyluzuj, blaaa ;p ma częściowo racje, bo faktycznie, nastolatki mają zwyczaj robić problemy z byle gówna, a potem mówić "och, bylo tak zle, ze chcialam popelnic samobójstwo..."
_________________ „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”
"Na większą chwałę Bożą." Ad maiorem Dei gloriam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum