mowiac szczerze raz mailem taka sytuacje ze juz chciałem isc do lasu i sie powiesic...
...wtedy bylem taka zalamany ze juz lalem na wszystko...ale pomogł mi przyjacie, zwykłą rozmową...pomógł mi wyrzuci wszystko z siebie...i za to bede mu wdzieczny do konca zycia !
_________________ `a nad nami latają garbate aniołki...'
Takie tam. Już gdzieś coś podobnego widziałem. Ale jest tak rzecz z którą się nie zgadzam. "Każdemu powinniśmy wybaczać"? Wolne żarty. Taką poradę, to niech sobie autor głęboko w pewne miejsce wsadzi.
_________________ Odszedłem bez pożegnania. ~.~
Adieu.
Dziękować miłym i mniej-miłym.
"Każdemu powinniśmy wybaczać"? Wolne żarty. Taką poradę, to niech sobie autor głęboko w pewne miejsce wsadzi.
tez tak sadze... sa rzeczy ktorych sie po prostu nie wybacza... i nic tego nie zmieni
co do tego bym sie trochę pokłócił...moim zdaniem można wszystko wybaczyć...trzeba tylko chcieć rozmawiać...zebrać sie na odwagę żeby porozmawiać z osobą której rzekomo nie potrafimy czegoś wybaczyć...bo nie chodzi o to że nie można wybaczyć...bo można...my porostu nie potrafimy wybaczać...brak nam odwagi...
_________________ `a nad nami latają garbate aniołki...'
co do tego bym sie trochę pokłócił...moim zdaniem można wszystko wybaczyć...trzeba tylko chcieć rozmawiać...zebrać sie na odwagę żeby porozmawiać z osobą której rzekomo nie potrafimy czegoś wybaczyć...bo nie chodzi o to że nie można wybaczyć...bo można...my porostu nie potrafimy wybaczać...brak nam odwagi...
Wybaczyłbyś komuś kto spalił Ci dom?
Wybaczyłbyś komuś kto przyczynił się do śmierci członka rodziny?
Wybaczyłbyś komuś kto by Cię molestował w dzieciństwie?
Wybaczyłbyś komuś kto biłby Cię przez X lat?
(przykłady wzięte z wymienionego pokazu slajdów)
Ja z pewnością nie. Nienawidziłbym tej osoby z całego serca - i starałbym się dopilnować, żeby sprawiedliwości stało sie zadość.
_________________ Odszedłem bez pożegnania. ~.~
Adieu.
Dziękować miłym i mniej-miłym.
jak najbardziej zgadzam się z Civrillem.
tym którzy nie czują wyrzutów sumienia też mamy wybaczyć?
ja rozumiem jakieś drobiazgi, ale to co Jakub wypisał jest niewybaczalne.
_________________ poznam Cię po zapachu snów, po tęsknocie w Twoich oczach, którą gasi widok mój
zgadzam sie z wami ze te przypadki są naprawdę ciężkie, ciężkie do ścierpienia...
ale są do wybaczenia...tylko jak mowie wszystko zależy od podejścia i od nas...do wybaczenia jest wszystko!...tyle ze my NIE POTRAFIMY wybaczać, podkreślam NIE POTRAFIMY!...ale wybaczyć można!
a to że nie potrafimy, nie oznacza że nie możemy!
_________________ `a nad nami latają garbate aniołki...'
'o.O!?'
Ostatnio zmieniony przez wOOraX 23-11-2007, 01:04, w całości zmieniany 1 raz
no to takie troche pogmatwane i mniej wiecej bez sensu
rozumiem o co ci chodzi wOOrax, ale jesli nie potrafisz czegos zrobic to oznacza ze nie mozesz.
te 2 slowa to raczej synonimy... przynajmniej tak mi sie wydaje...
_________________ It’s got to be, easy to see
What everyone takes out of me
Knocking me down, dragging me out
How did you end up in that crowd?
Potrafię wybaczać. Ale są na świecie, rzeczy niewybaczalne.
Nawet wzorowy katolik, miałby z tym problem.
ja tu nie mam na mysli tego ze nie umiesz wogule wybaczyć...mowie ze np. ktos cie molestował (np. ojciec), to jest tak okropna rzecz ze sam sie tego wstydzisz...ale w kwesti wybaczania, mogl bys wybaczyc ojcu gdybys chcial, ale dla ciebie to jest taka strasz na rzecz ze nie potrafisz tego wybaczyc...bo on cie skrzywdzi...ale z uplywem czasu ojciec umiera...i gdybys chcial mogl bys mu to wybaczyc...gdy on sam zaczo tego zalowac, ze sam doborowadzil do tego ze chce umrzec, dlatego ze cie skrzywdzil, on chce umrzec...wtedy od ciebie zalezy czy chcesz czy nie...(oczywiscie to jest przyklad, mowic ciebie nie mialem namysli doslownie! )
_________________ `a nad nami latają garbate aniołki...'
u mnie w mieście (gdzie jest tylko 40 tys mieszkańców),dużo osób popełniło samobójstwo,a głowna przyczyna był zawód miłosny: np.chlopak w moim wieku powiesił się na drzewie bo go dziewczyna zostawiła,tak samo było w przypadku żołnierza ktory strzelił sobie w łeb, i u mojego brata,powiesił się na rurze w piwnicy bo żona go zdradziła.
przecież jest tyle osób ktore je kochają,a oni o tym zapominają
mowie ze np. ktos cie molestował (np. ojciec), to jest tak okropna rzecz ze sam sie tego wstydzisz...ale w kwesti wybaczania, mogl bys wybaczyc ojcu gdybys chcial, ale dla ciebie to jest taka strasz na rzecz ze nie potrafisz tego wybaczyc.
No to nie potrafię czy nie chcę? Zdecyduj się. :f
Zresztą molestowania nie wybaczyłbym nikomu i nigdzie. I starałbym się, zeby ta osoba miała jak najbardziej przerąbane, za to co zrobiła. Niezależnie czy byłaby moim "ojcem" (bo trudno nazwać tak kogoś, kto robi takie rzeczy) czy wujkiem, czy prezydentem USA, czy bezdomnym.
_________________ Odszedłem bez pożegnania. ~.~
Adieu.
Dziękować miłym i mniej-miłym.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum