Qrva to tchorzostwo i tyle, jakies kmiotki co nie potrafia sobie poradzic w żywocie mysla o samobojstwie
HighFlighter masz racje. Samobójstwa dla mięczaków !!!
Cytat:
A wracając do tematu, to nie uważam że samobójstwo to tchorzostwo, dla mnie to odwaga-prawdziwa odwaga. Wiem, że mnie nigdy nie byłpoby na coś takiego stać. W kulminacyjnym momencie trzymasz w rękach całe swoje życie i masz do wyboru: życie albo śmierć. I wszystko zależy od ciebie... Wyobraźcie to sobie, sekundy dzielą cię od odebrania sobie życia, od pożegnania się juz na zawsze z wszystkimi bliskimi ludźmi, ze światem... Fascynujące...
Alicja odwaga. Tu nie ma nic z odwagi. Ze się zabijesz to jestes odważny? Coś nie tak chyba przecież jakby byłby odważny to by powiedział, że da rade i będzie żył dalej !! A jeśli się powiesił tzn , ze nie miał odwagi i chęci zycia i wolał sie poddać ! Na prawde fascunyjące to było..:D:D
Cytat:
Z punkt widzenia kościoła katolickiego samobójcy nie idą do nieba, ponieważ, jak nam kiedyś tłumaczyła katechetka, tylko Bóg ma prawo zadecydować o czyjejś śmierci czy coś takiego. Nie pamiętam dokładnie, ale mniej więcej o to chodziło.
Powiedzmy, ze połowa prawdy
Nie mylcie desperacji z odwagą !!! Bo często widze, ze wam sie to zdarza !!!
Samoabójstwo to tchórzostwo, a ja uważam, ze jest to jeszcze wielki egoizm. Zabijając się zostawiasz rodzinę, kumpli , przyjaciól i całą resze...Więc wolałbym się zabić niż popełnić samobójstwo
Tu nie ma nic z odwagi. Ze się zabijesz to jestes odważny? Coś nie tak chyba przecież jakby byłby odważny to by powiedział, że da rade i będzie żył dalej !! A jeśli się powiesił tzn , ze nie miał odwagi i chęci zycia i wolał sie poddać
Tutaj trzeba mieć dużo odwagi, chociażby do tego, że w jednej chwili decydujesz się na coś od czego nie ma już odwrotu...
No, ale każdy ma prawo do swojego zdania, i nie mam zamiaru przekonywać cię do tego co mówię, bo i tak nic by to nie dało jak widzę...
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
A odwagą nie jest zostawienie świata, nie dokończenie spraw, wzięcie noża i wykonanie tego? Bo moim zdaniem to włąśnie odwaga.
To nazywasz odwagą? Zostawiasz świat bo dał Ci w dupe. Zostawiasz niedokonczone sprawy bo się poddałeś i tchórzysz. Bierzesz nóz i konczysz ? To Twoim zdaniem jest odwaga? Zostawiasz bo nie dajesz rady !!! Ludzie nie widzicie, że mieszacie pojęcia !!!!
roznie na to mozna spojrzec...dla kogos kto o tym moze myslał jest odwagą to zrobic bo sie nie odwazył... dla innych co kochają zycie lub je przynajmniej akceptują, zabicie sie jest tchorzostwem. ja osobiscie podziwiam ludzi, ktorym sie wszystko wali,ktos im umiera i mają dosc jednak postanawiają sie nie poddawac mając nadzieje ze kiedys bedzie lepiej...i zyją dalej...to dopiero sie nazywa byc silnym... kiedy wiem ze ja juz prawdopodobnie dawno bym sie poddała...i myslała jak niektorzy z Was
Spróbuj postawić się w sytuacji osoby, która chce popełnić smobójstwo-wyobraź to sobie,spróbuj ją zrozumieć... To jest odwaga... I możesz mówić co chcesz, a ja dalej będę obstawać przy swoim zdaniu-to nie jest tchórzostwo... A co do mieszania pojęć, to ty je mieszasz:
Cytat:
wolałbym się zabić niż popełnić samobójstwo
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Nie rozumiem was - a może to wy nie rozumiecie tych ludzi? Zresztą skoro wam zawsze było dobrze, byliście pupilami życia - to jak możecie zrozumieć tych - którym nie było takie życie dane? Są tacy - naprawde, wiem, znałam tych ludzi. To szok - jednego dnia widzieć ich, rozmawiać z nimi, współczuć im, a już następnego o 8 w szkole słyszeć wiadomości "... odeszła...Z własnej woli..." z ust nauczycielki, dyrektorki. To straszne, wierzcie mi!
Rozumiem ich, bo ja w moim życiu poznałam wiele osób, które właśnie życie poznały z tej gorszej strony. To, że wy tak nie mieliście, to już nie moja broszka...
Spróbuj postawić się w sytuacji osoby, która chce popełnić smobójstwo-wyobraź to sobie,spróbuj ją zrozumieć
Alicja myslisze, ze nie miałem takich mysli zeby sie zabic. Jakos może uwazałem, że to kiedys odwaga ale jak sie zastanowisz nad tym to jest tchórzostwo i nic wiecej !
Cytat:
wolałbym się zabić niż popełnić samobójstwo
A to był zart sorry, ze nie napisalem w nawiasie zart czy 10 buziek ! Myslałem, ze sie domyslicie ! ZARTOWAŁEM !!!
Cytat:
Zresztą skoro wam zawsze było dobrze, byliście pupilami życia - to jak możecie zrozumieć tych - którym nie było takie życie dane?
Psycholaszka to nie będziesz i takie uwagi zachowaj dla siebie ! Zycie jest nam dane a jak go wykorzystamy zalezy od nas !! Wiec nie gadaj głupot, ze im było dane takie zycia. Sami sie do tego doprowadzili. Byli za słabi, zeby moc zyc dalej . Zacisnac zeby i powiedzieć, że dam rade.
[ Dodano: 10 Lut 2005 10:33 pm ]
Cytat:
odwaga jest w momencie kiedy juz sie jest zdecydowanym i trzeba zrobic ten krok..jednak tchorzostwem jest sie na to zdecydowac...
Zresztą jak możemy się wypowiadać na coś , czego nie znamy, a gdybyśmy znali już byśmy nie mogli tutaj pisać.
Dla połowy was to jest obce...dlatego, nigdy nie bedziemy wiedzieć jak to jest. Co nas do tego pcha, jakie są za i przeciw...
Więc tu - nie ma co do gadania...bo tak naprawde tylko jedna setna z tych osób co tu są zrozumie tych, co to zrobili...chociaż nawet nie do końca...
Czasami się nie da...albo psychika siada...różni są ludzie. Dlatego dla niektórych jest to jedyne wyjście z sytuacji.
A co z tymi, którzy zablili się dla "szpanu"?! O tak -to dziwnie brzmi, ale znam takich. Chcieli zobaczyć jak to jest , zaimponować. Tylko czym tu k**** zaimponowywać????
Hmm.. no to fajnych znajomych masz.. Wszystko dla szpanu robią.. Pisałaś o 13-lastkach którzy kochają siebie rónież dla szpanu.. Kobieto.. Jakm można się zabić , bo chce sie komuć zaimponowac..? Nie no.. Ale co temu samobócy będzie z tego, że komuś pokazał jaki jest yy "fajny" skoro będą go robaki zżerały w grobie?
Nie no sorry..
_________________ Strawberry truskawkowe na bezbarwne dni
Imię: P jak Poison
Wiek: 22 Dołączył: 19 Sty 2005 Posty: 1407
Wysłany: 11-02-2005, 20:13
Ja uważam, że to nie jest tchórzostwo... sam kiedyś o tym myślałem (i to nieraz)... miałem taki okres w życiu, że wszystko mi wisiało, nie chciało mi się żyć... było mi to obojętne czy żyje, chodzę do szkoły, jakie mam oceny wszystko miałem gdzieś... ale się jakoś pozbierałem, zacząłem dostrzegać plusy, że żyje, i znalazłem super dziewczynę... dla niej chociaż warto mi żyć... ale nie chce myśleć co będzie ze mną jak nasz związek się rozpadnie...
_________________
"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, aby przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej": Paulo Coelho
Również uważam, ze to nie jest tchórzostwo..
Ja nie mam po co żyć..
I myślę o samobójstwie od roku..
Jednak nie mam serca zostawić mojej mamuśki i tatka
I wogóle.. rodzibki meejj ;d;d
Buhehe
Ale spoko..:)
Bardzo chciałabym sotkać kogoś, kto również chce się zabić..
Może wspólnie znajdziemy + w życiu..?
Chetnie bym posłuchała kogoś problemów
_________________ Strawberry truskawkowe na bezbarwne dni
Moim zdaniem jest to tchorzostwem. Też myślałam o tym kiedyś, ale tylko wtedy, gdy cały świat stawał na głowie, a ja pogrążałam się w mega dole i nie wiedziałam co robić.... Śmierć wydaje się tak prostym rozwiązaniem...
Najlepiej jest przytoczyć tu tekst piosenki ONA:
"Będę żyła, tak najtrudniej jest"
To mi zawsze pomaga na takie myśli, polecam utwór, choć nie wiem jaki ma tytuł
_________________ "W Ankh Morpork nawet gówno ma swoja ulica. To rzeczywiście kraina wielkie możliwości."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum