czy jest ktoś na tym forum... kto... czuje się źle wśród ludzi, którzy go otaczają ?
ja takk !!
i chciałabym się stąd wynieść...
naprawdę...
oni sobie sami w swoich ograniczonych główkach tworzą mój wizerunek...
a nie mają o mnie pojęcia...
bo nie rozmawiam z ludźmi o tym co mi siedzi głęboko... o tam... w sercu..
ja nie wiem...
kiedyś to mnie drażniło...
ale teraz robi mi się przykro...
że ludzie właśnie tak mnie widzą...
bo oni nie mają o mnie pojęcia... nic nie wiedzą !!
to chore...
rozpieszczona... udaje... wymyśla...
a ja tyram... takie mam ciężkie życie...
a ona co ?
a ona siedzi tylko... i niszczy... wszystko...
tego się własnie dowiedziałam ostatnio !!
Jesteś emo ?
Pamitaj, że na forum zbiera sie grupa ludzi i oni sie poznaja przez jakis czas, jak wchodzi nowa osoba to wszyscy sa obojetni dla niej ( przynajmniej wiekszosc ) bo nikt nie wiem czy jestes tu na stałem czy tylko, aby zrobic kilka postów
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8678 Skąd: Kraków
Wysłany: 01-04-2007, 09:34
Tyrasz? W jaki sposób możesz w tym wieku "tyrać"?
Użalasz się że ludzie nie wiedzą jaka jesteś naprawdę- skąd mają wiedzieć, skoro z nimi nie rozmawiasz..?
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8678 Skąd: Kraków
Wysłany: 01-04-2007, 10:15
Będę biła!
Bo nie lubię jak ktoś się tak roztkliwia i oskarża innych o brak zrozumienia i o całe zło na ziemi zamiast wyciągnąc wnioski również ze własnego postępowania. Bo najłatwiej jest jechać i obwiniać innych, trudniej samemu przyznać się do błędów.
Po czym innym niż po pozorach mają Cię oceniać, skoro nie dajesz się im poznać, nie robisz sama żadnych kroków w tym kierunku? Powodzenia, izoluj się dalej.
Imię: Arturek ~~
Wiek: 20 Dołączył: 27 Lip 2005 Posty: 6669 Skąd: z miasta
Wysłany: 01-04-2007, 10:21
Gabi napisał/a:
Bo nie lubię jak ktoś się tak roztkliwia i oskarża innych o brak zrozumienia i o całe zło na ziemi zamiast wyciągnąc wnioski również ze własnego postępowania. Bo najłatwiej jest jechać i obwiniać innych, trudniej samemu przyznać się do błędów.
Większosć tak robi. Trzeba ich też troche rozumieć, inaczej się nie zmienią. Ewentualne "bicie" tylko wplynie na to, że będą się "szczelniej" zamykać w sobie.
_________________ „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”
"Na większą chwałę Bożą." Ad maiorem Dei gloriam.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8678 Skąd: Kraków
Wysłany: 01-04-2007, 10:26
Jak inaczej niż poprzez "bicie" mogę jej wykazać że musi wyjść do ludzi, że nikt się nią nie zainteresuje jeśli ona sama nie będzie zainteresowana innymi? Nikt do niej nie podejdzie jeśli będzie na wszystkich gapić się spode łba i myśleć że cały świat jest przeciwko niej.
Autorko, czy Tobie w ogóle zależy na uwadze i zainteresowaniu innych ludzi?
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8678 Skąd: Kraków
Wysłany: 01-04-2007, 11:39
Oto wsparcie:
Autorko, wyjdź do ludzi. Znajdź kogos kto interesuje się tym co Ty, i jest godny zaufania- od tego zacznij. Postaraj się o uwagę bo nikt sam Cię nie znajdzie (nawet nie będzie szukał), jak będziesz siedzieć sama w kącie. Bycie aspołecznym w niczym nie pomaga. Nie da się być zbyt długo pustelnikiem w XXI w.
czy jest ktoś na tym forum... kto... czuje się źle wśród ludzi, którzy go otaczają ?
No.
taka.jedna.Olka napisał/a:
i chciałabym się stąd wynieść...
naprawdę...
oni sobie sami w swoich ograniczonych główkach tworzą mój wizerunek...
a nie mają o mnie pojęcia...
bo nie rozmawiam z ludźmi o tym co mi siedzi głęboko... o tam... w sercu..
ja nie wiem...
kiedyś to mnie drażniło...
ale teraz robi mi się przykro...
że ludzie właśnie tak mnie widzą...
bo oni nie mają o mnie pojęcia... nic nie wiedzą !!
A mnie tam zwisa, co o mnie myślą. I problem z głowy.
Ludzie sa źli, chciwi, egoistyczni i prędzej wybaczą zabójstwo ojca niż pozbawienie ich kawałka ziemi - jak to pisał Machiavelli.
Oczywiście są wyjątki.
_________________ Odszedłem bez pożegnania. ~.~
Adieu.
Dziękować miłym i mniej-miłym.
dziękuję Ci Arturze ;* buziak się należy..
aha i dziękuję za wszelkie rady.
jeśli myślicie, że ja siedzę w domu i się użalam nad sobą, to rozwieję wątpliwości.
gadam normalnie z ludźmi i staram się ich nie zabijać wzrokiem.
i ogólnie staram się być kontaktowa.
ale po prostu..
me towarzystwo..
jest nieodpowiednie.
i nie ma tu osoby z podobnymi zainteresowaniami i nie ma tu nikogo komu mogłabym zaufać..
ludzie traktują mnie jak.. 'przedmiot' do żartów.
i tyle.
[ Dodano: 02-04-2007, 11:19 ]
a Gabi nie lubię.. blee
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum