Wysłany: 26-12-2005, 22:12 Rozum czy wiara w rzeczy fantastyczne itp.??
Ponieważ są tu ludzie,którzy mają ciekawą opinię na temat rzeczy niewytłumaczalnych to jestem ciekawa opini zwolenników racjonalizmu i ich przeciwników na temat:
-powstania świata,
-uzdrwoień,
-opętań,
-powstania człowieka,
-dziwnych zjawisk na tle religijnym,
-kwestii obrony Jasnej Góry(są tacy co widzą w tym cud)
-UFO
-magii
-Boga i szatana
-życia pozagrobowego,
-religi
To chyba tyle.
-powstania świata - Bóg stworzył świat. 6 dni mogło być symboliczne, a tak naprawde było to wiele tysięcy/milionów lat.
-uzdrowień - cuda.
-opętań - szatan zaczyna panować nad człowiekiem.
-powstania człowieka - To jest moja i tylko moja hipoteza, sam ją wymyśliłem.. wg mnie teoria Darwina i ta druga, że Bóg stworzył człowieka się prawie pokrywają. Najpierw Bóg stworzył zwierzęta. Potem człowieka. A jak już napisałem 6 dni to mogło być wiele milionów lat wiec cała ta ewolucja małpy w człowieka mogła być prawdziwa, a i wtedy by się zgadzało, że to Bóg stworzył ludzi.
-dziwnych zjawisk na tle religijnym - na przyklad??
-kwestii obrony Jasnej Góry(są tacy co widzą w tym cud) - pomoc Boża
-UFO - wg mnie istoty poza ziemski nie istnieją.. a np. znaki na zbożu to człowiek sprytny zrobił
-magii - nie istnieje..
-Boga i szatana - Bóg - Ojciec, Syn i Duch św., szatan - zły aniol, który odwrocił się od Boga, bo mu zazdrościł
-życia pozagrobowego - jeśli dobrze się sprawujesz na ziemi to otrzymasz życie wieczne w niebie..
-religi - głównie poglądy ludzi..
powstania świata - podobnie jak Antek jestem zdania, że świat jaki i wszechświat stworzył Bóg.
uzdrwoień - Jezus wyleczał , uzdrawiał i wskrzeszał co mozna nazwać cudem a więctakie uzdrowienia za pomoca ziół, talizmanów czy tak jak spojrzeń Kaszpierowskiego czy jakiegoś tam Nowaka mozna też uznać za cud lub jakiś dar.
opętań - tak jak napisał użytkownik Antek podobnie myslkę, że opętanie się bierze z ataku szatana nad osobą która zazwyczaj jest słaba. A takie tam różnego rodzaje jak medium czy egzorcyści którzy sa często pozywani w programamch jak "nie do Wiary" mieli doświadczenie jak siła szatańska jest potężna a osobą opętana niemiłosierni jest nękana przez siłe nadlucką.
powstania człowieka - najwyraźniej, osoba wierząca nie ma żadnych wątpliwości, że skoro świat, zwierzęta zostały stworzone przez Boga to i również człowiek też powstał w ten sam sposób.
dziwnych zjawisk na tle religijnym - zależy której wiary gdyż jedyne o czym mozna poczytać, obejrzeć ciekawe filmy dokumentalne, gdzie byli światkowie i osoby widzące zjawiska które wydają się paranormalne lub niewiarygoden, są to najcześciej objawienia Maryii czy stygmaty. Nie każdy musi wierzyć w te zjawiska jest dużo sceptyków które wierzą wyłącznie w to co widza a nie usłyszą lub obejrzą w TV czy przeczytają w ksiąrzce.
kwestii obrony Jasnej Góry(są tacy co widzą w tym cud) - był zapewne to cud tym bardziej, że wiara jaką posiadali obrońcy Jasnej Góry wzmocniła ich i pokrzepiła o to, że nie tylko walczą o życie swój byt ale również o miejce które było syboliczne.
UFO - nie mam pojęcia, czy kosmici istnieją szczegulnie trudno uwierzyć, że to marsjanie czy tam zielone ludki latające spotkami!? Mogą to również być istoty o podobnym wyglądzie lub też mające podobne cechy co ludzie na ziemi, niesterty nie ma jakiś dowodów na to, że w naszym wrzechświecie istnieje podbna planeta gdzie istanieje życie. Jednak wydaje mi się że sami nie jesteśmy czy się dowie o tym czy nie jestm mi to obojetne jakoś najmniej sie tym martwie.
magii - Magia to raczej coś co wzieło się z różnych legęd tak jak np. o smokach i latających czarownic na miotlę czyli nic jak fantastyka i wyorbraźń ludzka która sięga już kilkanaście lat wstecz, bo teraz ludzi mają jeszcze to nowsze spojrzenie na rzeczyczywistosć, ludzie ogladające takie filmy jak Matrix chcieli by troche pofantazjować i znaleść się w świecie magii i wrzelakich możliwośći takich jak latanie i urzywanie mocy, stąd się tworza takie kreskówki jak Pokemony czy Dragonball.
Antek napisał/a:
Boga i szatana - Bóg - Ojciec, Syn i Duch św., szatan - zły aniol, który odwrocił się od Boga, bo mu zazdrościł
Nic dodać nic ując, całkowicie sie zgadzam.
Antek napisał/a:
życia pozagrobowego - jeśli dobrze się sprawujesz na ziemi to otrzymasz życie wieczne w niebie..
-religi - głównie poglądy ludzi..
I to wszystko bo jakoś nie chce mi się tego rozwijać wedłu siebie bo raczej, osoby wierzące mają podobne spojrzenie co do religi, wiec praktycznie podzielam to co napisał Antek.
Skoro istnieje to musiał powstać... a jak to chyba na 100% jeszcze nie wiadomo. Wielki wybuch, jak już to to będzie najbardziej prawdopodobne
misia17 napisał/a:
-uzdrwoień,
-opętań,
Uzdrowienia fizyczne i psychiczne się zdarzają często... w inne nie wierze.
misia17 napisał/a:
-powstania człowieka,
-dziwnych zjawisk na tle religijnym
Człowiek jest to i powstać jakoś musiał. Teoria Darwina wg. mnie jest prawdą... a zjawiska na tle religijnym typu, Al-Kaida i podobne też sie zdarzają. W cuda nie wierzę.
misia17 napisał/a:
kwestii obrony Jasnej Góry(są tacy co widzą w tym cud)
Ja nie widze. Polska to bitny naród
misia17 napisał/a:
-UFO
-magii
-Boga i szatana
-życia pozagrobowego,
Tego wg. mnie nie ma...
misia17 napisał/a:
-religi
... a to jest, ale tylko w ludzkich umysłach.
_________________ \m/ _/....\_ \m/
_ \ _(O_o)_ / _
------------------
Najpierw był chaos... potem poszedłem do sklepu, kupiłem dwie nalewki, stworzyłem świat i było ok.
------------------
Imię: Arturek ~~
Wiek: 20 Dołączył: 27 Lip 2005 Posty: 6669 Skąd: z miasta
Wysłany: 27-12-2005, 16:25
Antek napisał/a:
Czekam na opinie Mario
Szkoda, że nie na moje
Cytat:
Ponieważ są tu ludzie,którzy mają ciekawą opinię na temat rzeczy niewytłumaczalnych to jestem ciekawa opini zwolenników racjonalizmu i ich przeciwników na temat:
-powstania świata, - Coś wybuchlo, no i mamy to, co mamy. Czy to spowodowal Bóg? Chyba.
-uzdrwoień, - zdarza się, nawet w Biblii
-opętań, - j/w
-powstania człowieka, - ewolucja Darwina sie klania
-dziwnych zjawisk na tle religijnym, - różnie z tym bywa, generalnie wierze, szczególnie w stygmaty, bo to nie jest normalne O_o
-kwestii obrony Jasnej Góry(są tacy co widzą w tym cud) - gówno nie cud. Kordecki mial pod sobą niecale 2 setki ludzi, w tym (jak pamiętam) kilkudziesięciu żolnierzy. To w sumie nic, ale wbrew pozorom, jak się okazalo, wystarczy zupelnie. Dlaczego? Ano dlatego, że Szwedzi nie mieli dzial burzących mur okalający Jasną Górę, a przeor posiadal więcej armat niż oblegający i skutecznie ich nimi masakrowal. Poza tym obrońcy pare razy zrobili wypad, wysadząc w powietrze cieżkie dziala burzące, sprowadzone przez Szwedów do oblężenia. Bez nich nie byli oni w stanie zdobyć Jasnej góry, bo z jednej strony mieli bagna, z 2 wlasnie znaczne umocnienia, których nie mogli przebić. Zrezygnowani dali sobie spokój bo i tak szans nie mieli. Tak więc żaden to cud, to po prostu przewaga byla po stronie polskiej. Kordecki wiedzial, co się święci, bo jeszcze przed oblężeniem sprowadzil w/w armaty na Jasną Górę. A mial za co, w końcu nie od dziś wiadomo, że klasztor to duuuuża skarbonka z forsą
-UFO - gdzieś tam jest, ale raczej daleeeeeko
-magii - nie wierzę w nią
-Boga i szatana - wierzę
-życia pozagrobowego, - wierzę, ale czasem mam tą nutkę zwątpienia.
-religi - poczytajcie sobie topiki o religii.
_________________ „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”
"Na większą chwałę Bożą." Ad maiorem Dei gloriam.
ekhm,lepiej ich nie czytac.Przez przypadek można zauważyc inne topiki ludzi i mogą nieźle pomieszac w głowie.
Antek napisał/a:
dziwnych zjawisk na tle religijnym - na przyklad??
Obojętnie jaka religia,ale wydarzenia,które się dzieją w jej wyniku.Modlitwa to w końcu tajemnica.Ale nie chodzi mi oczywiście o takie wydarzenia jak św.wojna islamskich fanatyków.
To cynizm,czy chęć szczera?Gdy to przeczytałem,to się uśmiechnąłem do siebie samego.Moje wypowiedzi są,aż tak kontrowersyjne?Cieszę się bardzo.Odpowiem jutro.A dziś wszystko sobie poukładam.
Moja opinia jest taka .. cudów nie ma , nie ma magi ani fantastyki . Są tylko zjawiska wywoływane przez ludzi za pomoca umysłu . Mózg człowieka jest jedynie w 1/3 przez nas urzytkowany . Te osoby które przenosża przedmioty , zamieniają wode w wino i uzdrawiają to sa po prostu osoby wysoko rozwiniete które przejeły kontrole nad więkrza częscią mózgu lub fragmentem odpowiadającym za ta czynność i czynią "cuda".
Czy wieże w to że Jezus był zbawca i Bogiem ... tak . Dlatego tez czynił cuda .. bo używał całego mózgu jako człowiek .
Ufo moze istnieć bo Bóg stworzył człowieka , ale na innych planetach też moze być inny Bg (na przykład) który stworzył jakąś inną rase myślącą . Wszystko jest możliwe ...
Stworzenia człowieka .. poczatek bibli to sa tylko przypowieści skrutowe które mają na celu pokazac nam nasze zmiany w jak najprostrzy i jak najbardziej zrozumiały sposób . Nie należy tego interpretowac jako realne przedstawienie wydażeń . Uwazam że Bóg ingerował w nasza ewolucje przez miliardy lat , kóre dla niego samoego były jednym dniem , stworzył człowieka.
Tyle na ten temat ...
_________________ "Trzymam skronie, tam - w koronie chmur i gromów"- Juliusz Słowacki
W takim razie co pod pojęciem cud sie ukrywa? co to twoim zdaniem jest cud wyjaśnij?
Oczywiście to jest twoje zdanie z którym wogule się nie zgadza. a czemu? dalej lecim.
Madritian napisał/a:
nie ma magi
Tak
Madritian napisał/a:
Są tylko zjawiska wywoływane przez ludzi za pomoca umysłu .
zjawiska wywołane za pomoca umysły? wyżej twój cytat widoczny gdzie napisałeś, ze nie ma magi!? więc co czary? Wiesz sorry nie chce być uszczypliwy ale mylisz pojęcia jak również reguły bo te właśnie zjawiska tu cud.
Madritian napisał/a:
Mózg człowieka jest jedynie w 1/3 przez nas urzytkowany .
Chcesz powiedzieć, że jakbym wysilił swój mózg nagle bym zaczoł latać lub unosić przedmioty w górę?
Madritian napisał/a:
Te osoby które przenosża przedmioty , zamieniają wode w wino i uzdrawiają to sa po prostu osoby wysoko rozwiniete które przejeły kontrole nad więkrza częscią mózgu lub fragmentem odpowiadającym za ta czynność i czynią "cuda".
Podaj mi źródło które czytałes! bo jak dla mnie to zwykłe brednie nie trzymające się kupy. Nawet jedno w tym co pisałeś nie zaówżyłeś nazwałes cudem osoby wysoko rozwinięte a przecież wyżej napisałeś, że nie ma cudów?! to jak to jest?
Jeszcze jedno! O ile mi wiadome Jezus zamienił wode w wino i kamienie w chleb, dlatego twój przykład jest taki jakbyś sam sobie ułorzył zdanie z tego jak ty sobie to właśnie wyobrażasz po raz kolejny spytam sie daj mi źródło skąd to wziołeś to chętnie poczytam.
Madritian napisał/a:
Czy wieże w to że Jezus był zbawca i Bogiem ... tak . Dlatego tez czynił cuda .. bo używał całego mózgu jako człowiek
No więc napisałes czynił cuda! Tak więc sam sobie zaprzeczasz tym, że napisałeś iż nie ma cudów. Nawet naukowo są najpotęrzniejsze zbudowane 7 cudów świata, czyź rzeczą która jest niewiarygodna nie można tak nazwać?
Madritian napisał/a:
Ufo moze istnieć bo Bóg stworzył człowieka , ale na innych planetach też moze być inny Bg (na przykład) który stworzył jakąś inną rase myślącą
To zależy jakie jest twoje rozumowanie na temat wiary i religi, gdyż np. dla mnie jest tylko jeden Bóg, to nie znaczy, że wobec Ciebie jest tak kto wie może co do UFA się nie mylisz.
Madritian napisał/a:
Stworzenia człowieka .. poczatek bibli to sa tylko przypowieści skrutowe które mają na celu pokazac nam nasze zmiany w jak najprostrzy i jak najbardziej zrozumiały sposób . Nie należy tego interpretowac jako realne przedstawienie wydażeń . Uwazam że Bóg ingerował w nasza ewolucje przez miliardy lat , kóre dla niego samoego były jednym dniem , stworzył człowieka.
-powstania świata,
-uzdrwoień,
-opętań,
-powstania człowieka,
-dziwnych zjawisk na tle religijnym,
-kwestii obrony Jasnej Góry(są tacy co widzą w tym cud)
-UFO
-magii
-Boga i szatana
-życia pozagrobowego,
-religi
Uzdrowienia-wierzę tylko w te,co czynił Jezus i apostołowie(tyczy się także ogólnie cudów).Innym nie daję wiary
Opętania-człowiek może być opętany na wiele sposobów.Tu pewnie chodzi o wstąpienie szatana w ciało ludzkie?O egzorcyzmy?Chyba jest to możliwe.Wszak Jezus sam wypędzał szatana z kobiety
Powstanie człowieka-pochodzimy od małpy.Obraz Raju i Adama i Ewy,to rodzaj legendy,mitu.W tamtych czasach należało,to jakoś zobrazować.Nauka nie była na takim poziomie jak teraz.
Dziwne zjawiska-nie wierzę w ludzkie cuda i wszelkie objawienia.Jezus przestrzegał nas przed tym.Mówił o szatańskich cudach.Jeśli znajdę ten fragment w Biblii,z chęcią go przytoczę.O ludzkich cudach mam to:Mt 24:24"Pojawią się bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy, tacy, którzy będą nawet czynić wielkie cuda i znaki, aby wprowadzić w błąd, gdyby to było możliwe, nawet wybranych."
UFO-kiedyś żywo się tym interesowałem.Ale nie mam zdania na ten temat
Magia-Raczej nie wierzę.Ale jak pomyślę o Voo Doo,to pewność mi odchodzi.Ale skłaniam się ku nie wierzeniu .
Bóg i szatan-W Boga wierzę.Szatana uważam za jakiś stan umysłu,złą stronę naszej wolnej woli
Życie pozagrobowe i religia-wypowiadałem się na te tematy
Jasna Góra-Jeden z moich ulubionych tematów,tak jak Westerplatte i Wojna polsko-bolszewicka.Trochę tu przynudzę:
"Podczas narady w klasztorze rozprawiano o szansach jego obrony. Przeor Kordecki przygnieciony argumentami wojskowych, będących wynikiem rozważenia wszystkich "za" i "przeciw", im właśnie, "dowódcom zostawia decyzje". Siły obrońców liczyły 160 zaciężnych żołnierzy, 70 zakonników, i około 20 rodzin szlacheckich, które znalazły w klasztorze schronienie. Ponadto dysponowali 24 działami i sporym zapasem prochu i kul .
Tuż przed przybyciem Szwedów, obraz Matki Boskiej Częstochowskiej został wyjęty z ramy i wyekspediowany z klasztoru, i wiele nie brakowało, a wpadłby w ich ręce. Ikonę wywieziono w nocy z 7 na 8 listopada 1655 r. do Lublińca na Śląsku i ukryto w zamku Andrzeja Cellari'ego, a następnie w Głogówku u tamtejszych paulinów. Tak więc już początek mitu o cudownej obronie klasztoru, zawiera kłamstwo: podczas oblężenia Jasnej Góry, domniemanego sprawcy cudu, niemniej cudownego obrazu, po prostu tam nie było! W ramy oryginału paulini wstawili wierną kopię, o czym w ogóle nie wiedziała załoga klasztoru.
Paulini złożyli w Krakowie marszałkowi Arvidowi Wittenbergowi hołd poddaństwa "Najjaśniejszemu Panu, Królowi Karolowi Gustawowi", uzyskując od szwedzkiego monarchy glejt, zapewniający nietykalność sanctuarium . Mnisi jednak mieli swoje powody, aby zbytnio nie wierzyć protestantom, i mimo wszystko czynili ciche przygotowania do obrony "kurnika". I okazało się, że mieli rację.
Wojska dowodzone przez generała Müllera stanęły pod Jasną Górą 18 listopada 1655 r. i praktycznie zaczęło się oblężenie. Drobne potyczki, utarczki, wzajemne ostrzeliwanie się bez widocznych efektów, i nade wszystko rokowania - to przebieg czterdziestodniowego biwakowania Szwedów pod klasztorem. Przeor Augustyn Kordecki (1603-1673) sam tak o tym pisze: "Uporczywe te usiłowania nieprzyjaciół nie bardzo oblężonym szkodziły". Nieprawdziwe są kolorowe opisy przedstawiające walczących na murach klasztoru i inne opinie wyobrażające obrońców klasztoru w walce z wojskami Karola X Gustawa. Nieprawdziwą jest także lansowana przez Kościół legenda o rzekomej "determinacji"obrońców i ich niczym niezachwianej woli walki. 26 listopada 1655 r. część załogi - w tym także paulini! - zbuntowała się, żądając poddania klasztoru Szwedom. Przeor Kordecki zażegnał bunt podwojeniem żołdu, a najbardziej kapitulancko nastawionych, wyprawił z Jasnej Góry.
Rozkaz Karola X Gustawa (1622-1660) z 12 stycznia 1656 r. po raz kolejny nakazywał gen. Müllerowi przerwanie oblężenia. Aby jednak Szwedzi "zachowali twarz", król polecił zawarcie układu, w którym paulini "oddadzą się na łaskę" i nie będą utrzymywać żadnych kontaktów z polskim królem, Janem Kazimierzem. Należy przyznać, iż paulini wykazali się przebiegłością w trakcie rokowań ze Szwedami. Kordecki przyznaje, że poczynania zakonników (bynajmniej nie na polu walki!) doprowadziły do wycofania się napastników: "Müller trapił się niepomału wyrzutami towarzyszy, a szczególnie starszyzny wojskowej, że dał się oszukać kuglarstwom mnichowskim i odstąpił od zdobywania klasztoru." Jednak w innym miejscu swojego pamiętnika jasnogórski przeor mówi o odmiennych przyczynach odstąpienia Müllera, o czym wspomnimy dalej.
Rokowania dotyczyły kwestii obsadzenia klasztoru załogą szwedzką. Kolejne rozmowy, jakie miały miejsce między 15 a 18 grudnia, bardzo urealniły poddanie się obrońców. Kordecki jednak stawiał warunek, aby dowódcą załogi został Polak-katolik, co było nie do przyjęcia przez Müllera,
Nagle w nocy z 26 na 27 grudnia 1655r. wojska szwedzkie zwinęły obóz pod Jasną Górą i wycofały się w różnych kierunkach, m.in.: Piotrkowa, Kościana, Krakowa i Wielunia. Zanim jednak napastnicy odstąpili od klasztoru, w jego murach ponownie odezwały się głosy (wśród nich - paulinów), aby poddać twierdzę. Nastroje te spowodowała wieść, że Szwedzi planują przypuścić zdecydowany szturm. Widząc Szwedów zwijających obóz, obrońcy uznali, że są to przygotowania do ataku.
Nie znamy powodów nagłego wycofania się najeźdźców spod Jasnej Góry... Müller jakoś dziwnie ociągał się z odstąpieniem od murów mimo kilkakrotnie ponawianych rozkazów kwatery głównej króla Karola X Gustawa. Niewykluczone, iż w końcu otrzymał okup, którego od początku oblężenia domagał się od klasztoru?
Przeor Augustyn Kordecki twierdzi natomiast, że gen. Müller wycofał się spod Jasnej Góry "jedynie za przyczyną słowa i groźnej twarzy poważnej kobiety, która przed nim stanęła." (...) "Jenerał przez kobietę, która mu się ukazała, surowo upomniany został, ażeby od oblężenia odstąpił, bo inaczej całe jego wojsko ze szczętem zginie". Jak zapewniają nas kościelni kronikarze, Matka Boska Częstochowska, przechadzając się po murach klasztoru, osobiście celowała z armat do Szwedów. I po co tyle fatygi?! Nie prościej było tak pokierować biegiem wydarzeń, aby Szwedzi w ogóle nie stanęli pod "kurnikiem"?!
Święte kłamstwa
Kordecki opisał przebieg oblężenia w pamiętniku Nowa Gigantomachia wydanym jakoby w roku oblężenia, czyli w 1655 (sic!). Przytacza tam m.in. treść listu z 21 listopada 1655 r. do gen. Müllera, w którym niczego szczególnego nie znajdujemy. I pozostalibyśmy po wsze czasy w błogiej niewiedzy i zarazem kłamstwie historycznym stworzonym przez Kościół, gdyby nie prawdziwy cud! Oto dyrektor królewskiego archiwum Szwecji, Theodor Westrin, odnalazł oryginał tegoż listu, i opublikował w roku 1904. Jego treść zaszokowała badaczy "potopowego" okresu... Okazało się, że przeor Augustyn Kordecki poddał klasztor królowi Karolowi X Gustawowi!
Oto co naprawdę napisał (m.in.) Kordecki w liście do gen. Müllera 21 listopada 1655 r.: "Ponieważ całe królestwo polskie posłuszne jest Najjaśniejszemu Królowi Szwecji i uznało Go za swego Pana, przeto i my wraz ze świętym miejscem, które dotąd królowie polscy mieli we czci i poszanowaniu, pokornie poddajemy się Jego Królewskiej Mości Panu Szwecji, zgodnie z listem z dnia 28 października, nadesłanym nam przez Wielmożnego Posła Wittenberga. Nasze poddanie się ponawiamy w liście do Warszawy (do króla Karola Gustawa - przyp. B.M.), na który łaskawej obecnie czekamy odpowiedzi. Jako wierni poddani Jego Królewskiej Mości Króla Szwecji, a naszego Najmiłościwszego Pana, nie myślimy podnosić więcej oręża przeciwko wojsku Waszej Dostojności". (tj. Müllera - B.M.). "Zanosimy ustawiczne modły do Boga i Najświętszej Bogarodzicy, czczonej w tym miejscu, o zdrowie i pomyślność Najjaśniejszego Pana, Króla Szwecji, Pana i Protektora naszego Królestwa..." O polskim królu, Janie Kazimierzu, Kordecki najwyraźniej już zapomniał!
W Nowej Gigantomachii przeor Augustyn Kordecki zakłamał treść owego listu do gen. Müllera. Próżno w nim szukać wiernopoddańczych deklaracji pod adresem szwedzkiego władcy. Kordecki oddał się w opiekę Karolowi X Gustawowi, uznając go za swojego króla. Niewykluczone, że mając na uwadze poddanie się protestantom, Kordecki miał przekonanie, że Müller działał na własną rękę, przeto i bronił klasztor, przynajmniej do czasu wyjaśnienia tej sprawy.
Obalony też został klerykalny mit o wierności paulinów polskiemu królowi. Fakty przeczą, że w obliczu niebezpieczeństwa paulini stali przy Janie Kazimierzu.
Kościół budował dalej "cudowną" martyrologię obrony jasnogórskiego sanktuarium, dopuszczając się bezceremonialnie rozmaitych fałszerstw i kombinacji. Pamiętnik oblężenia napisany przez Kordeckiego ukazał się z datą wydania 1655 r.! Data miała za zadanie uwiarygodnić autentycznośći prawdziwość zapisów, czynionych jakoby "na bieżąco". Trzeba przyznać, iż byłoby to iście cudowne tempo wydania , mając na uwadze, że oblężenie zakończyło się na pięć dni przed końcem 1655 roku. Z wielu egzemplarzy pierwszego wydania Nowej Gigantomachii, które wpadły w łapy Kościoła, usunięto z czasem kartę, na której widniała data: "20 X 1657", która była datą kościelnej cenzury i zgody na druk. Tym sposobem chciano zataić fakt wydania pamiętnika dopiero w 1657 roku! Zawarte w nim opisy i relacje były wyolbrzymione, nieprawdziwe i przedstawiające w korzystnym świetle Kordeckiego. Także jego postawa względem Jana Kazimierza była już "właściwa", bowiem okazało się, ze jednak nadal Jan Kazimierz, a nie Karol X Gustaw, był królem Polski. Chcąc podnieść własne notowania, Kordecki zawyżył liczbę wojsk szwedzkich, oblegających Jasną Górę. Według niego było tam 9000 jazdy, podczas gdy w rzeczywistości tylko 1100 i kilkaset piechoty. Był to oddział niewiele wart pod względem przydatności do walki. Przemarznięci, schorowani i wygłodzeni napastnicy, nocujący zimą praktycznie pod gołym niebem, nie mogli stanowić realnego zagrożenia. Nawet wówczas, kiedy 10 grudnia nadciągnęły dwa ciężkie działa, spośród których, jedno rzeczywiście się "rozpukło". Generał Müller potwierdza słabość własnych oddziałów w liście do króla Karola Gustawa z 22 listopada 1655 r.: "Trzymać się będą tem uparciej, że nie widzą u mnie wielkiej masy żołnierza ani odpowiedniej artylerii".
Kościelni mimo wszystko utrzymują, że Kordeckiego należy uznać za bohatera narodowego. Nie przyjmują do wiadomości aktu poddania się szwedzkiemu królowi, a fakt obrony klasztoru, należy rozpatrywać w kategorii "cudu", geniuszu i bohaterstwa Kordeckiego. Musi jednak zastanawiać fakt, dlaczego Watykan nie chciał ani słyszeć o beatyfikacji przeora Augustyna Kordeckiego?. Czyżby kuria rzymska nie mogła mu wybaczyć, że nie tylko poddał katolicki klasztor protestanckiemu władcy, ale na dodatek zdradził katolickiego, prawowitego króla polskiego?!
Tak więc wygląda prawda o oblężeniu Jasnej Góry i jej cudownej obronie."
Opracowanie B.Motyla
Imię: Arturek ~~
Wiek: 20 Dołączył: 27 Lip 2005 Posty: 6669 Skąd: z miasta
Wysłany: 30-12-2005, 13:01
Z tym, że trzeba oddać honor obrońcom, bo ta legenda bardzo korzystnie wplynęla na ludność, które z większą ochotą stanęlo do walki ze Szwedami. Co do poddawania się to poddawali się prawie wszyscy, nie można mieć pretensji o to do tych, którzy byli bezbroni (jak początkowo klasztor), a do wojska, które przeszlo na stronę wroga. Podobnie uczynil Jan Sobieski (późniejszy król), by po kilku miesiącach przejść na stronę Jana Kazimierza.
O zdrajcach mówimy wtedy, gdy mając wybór celowo dzialają na szkodę kraju (Lubomirski, Radziwillowie, Radziejowski). Przeor wraz z obrońcami dzialali od początku na korzyść kraju (i swoją przy okazji ).
_________________ „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”
"Na większą chwałę Bożą." Ad maiorem Dei gloriam.
To podobno była przenośnia, bo wtedy na "tamtym świecie" było o wiele więcej ludzi. A Bóg chciał nam pokazać jak stworzył człowieka i wybrał właśnie tą parę. Ja w to wierzę.
To podobno była przenośnia, bo wtedy na "tamtym świecie" było o wiele więcej ludzi. A Bóg chciał nam pokazać jak stworzył człowieka i wybrał właśnie tą parę. Ja w to wierzę.
No bo jak mogło być inaczej?Adam z Ewą mieli dwóch synów.Jeden przeżył.Wiadomo.Więc zostało ich troje.Czyli skąd wzięli się kolejni ludzie na świecie?Kazirodztwo wykluczam.Czyli zostaje mit
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum