OK przypusćmy że jestem z laską i dowiaduje sie że miała 3 kolesi była z każdym kolejno z jednym 2 tyg z drugim 3 tyg z trzecim miesiąc i z każdym z nich uprawiała sex, w takim przypadku powiedziałbym bujaj sie, to nie laska dla mnie, z miłości poszła z nimi do łóżka? po takim okresie czasu? NIe sądze. Jeżeli by była powiedzmy z kolesiem rok 2 lub wiecej lat i poszła by z nim do łóżka ok, byli juz sporo czasu wiec jestem w stanie zrozumieć (chdź to zależy jeszcze w jakim wieku by znalazła sie z nim w tym łóżku). Ja szanuje swoją osobe i nie chodze ot tak do łóżka z pannami bo mi sie chce i tego samego oczekuje od dziewczyny.
3 kolesi była z każdym kolejno z jednym 2 tyg z drugim 3 tyg z trzecim miesiąc i z każdym z nich uprawiała sex, w takim przypadku powiedziałbym bujaj sie
Popiel, moze nie jest tak najgorzej. Jestem pewna, ze wiele dziewczyn mysli podobnie, tyle, ze wstydza sie do tego przyznac i dlatego robia z sieie takie lafiryndy
i tak samo jest z kobietami, gdybym ja sie dowiedziała, ze moj chłopak wczesniej miał dziewczyny, które pozniej i tak rzucał ale uprawiali seks, to jednak bym pomyslała na czym mu tak naprawde zalezy.
lol a jesli ja z poprzednim facetm sie kochalam teraz jestem z nastepnym z ktorym jeszcze tego nie robilam, co nie znaczy ze tego nie zrobie jesli bedziemy ze soba dluzej to juz lafirynda jestem? O_o
lol a jesli ja z poprzednim facetm sie kochalam teraz jestem z nastepnym z ktorym jeszcze tego nie robilam, co nie znaczy ze tego nie zrobie jesli bedziemy ze soba dluzej to juz lafirynda jestem? O_o
Wiem, bardziej bylo to skierowane do krystiano, poprostu zapozyczylam sobie okreslenie.
To nie jest tez tak ze seks jest dla mnie tylko czyms czysto fizycznym, wiadomo ze robi to z kims tylko jesli mi na nim zalezy, ale nie moge tez z gory zalozyc ze bede z ta osoba na zawsze.
Co do czekania z tym do slubu to podziwiam, ale slub nie jest dla mnie najwazniejsza rzecza, bo tak samo zwiazek moze sie skonczyc po slubie jak i przed nim.
wiadomo, że zawsze może sie coś wydarzyć i zaiązek sie rozpadnie, ale ja np. nie chciałabym, żeby mój przyszły mąż, był przede mną z inną np 2lata kochał ją i kochał sie z nią, no bo co w takim przypadku mógłby mi dać czego jej nie dał?
nie chciałabym, żeby mój przyszły mąż, był przede mną z inną np 2lata kochał ją i kochał sie z nią, no bo co w takim przypadku mógłby mi dać czego jej nie dał?
Moze Ci dac milosc do konca zycia ktorej jej nie dal, moze Ci dac dzieci, duze tego bo w koncu musial jej czegos nie dawac skoro zwiazek sie rozpadl.
Heh dopiero teraz zobaczyłem te posty po mojej wypowiedzi O_o dziwne
Bimbo napisał/a:
krystiano, jestes (prawie) idealnym kandydatem na przyszlego meza
Dobrze że dopisałaś to w nawiasie ;]
!kreSka!* napisał/a:
lol a jesli ja z poprzednim facetm sie kochalam teraz jestem z nastepnym z ktorym jeszcze tego nie robilam, co nie znaczy ze tego nie zrobie jesli bedziemy ze soba dluzej to juz lafirynda jestem? O_o
Zależy po jakim czasie bycia z nim (z tym poprzednim) to zrobiłaś bo jeżeli po jakiś paru tygodniach to tak właśnie bym cie nazwał. I jeszcze zależy jaką jednostką czasu jest u ciebie słowo 'dłużej' ;]
!kreSka!* napisał/a:
ale nie moge tez z gory zalozyc ze bede z ta osoba na zawsze.
I to sa świete słowa! Przecież to jest nawet śmieszne jak sobie pomyśle jak ludzie w wieku 16,17 czy 18 lat, nawet i niektórzy starsi, twierdzą iż z tym partnerem bedą do końca(no chyba że złapali gume) To jest dla mnie nie realne, raz że to za młody wiek dwa są studia i inne miejsca gdzie pozna sie byc może tą właściwą osobe. Wiec tak jak kreska napisałaś nie masz pewności że mając 18 lat i bedąc z tym kolesiem co teraz jesteś, bedziesz z nim do końca, wiec po co iść z nim do łóżka tak wcześnie? Bo go kochasz i z miłości? A nie wolałabyś (no teraz to już za późno jak sama napisałaś) iśc do łóżka z tą osobą, z tym facetem za którego wyjdziesz bo to on bedzie właśnie twoją prawdziwa miłością? Rozumiem że ludzie rozwodzą sie i tak dalej, ale po to bierze sie ślub iż czuje sie gotowym do decyzji którą sdie podjęło i że bedzie sie do końca z tą osobą! Teraz może nie, ale za pare lat może bedziesz żałować że straciłaś dziewictwo z tamtym kolesiem co z nim byłaś a nie z tym co bedziesz bo np okaże sie że z tym co bedziesz, bedziesz na prawde szczęśliwa! Dlatego właśnie uważam że sex jak najpóźniej. i nie ma sie co spieszyć. Powiedzmy że np koles bierze ślub z laską która kochała sie już kilka razy lubi to, on jest prawiczkiem, to przecież ten pierwszy raz tego gościa z tą laską to dla tej dziewczyny nie bedzie tak na prawde z miłości tylko z przyjemności O_o a on może właśnie chciał przezyć ten pierwszy raz z ukochaną kobietą, ale ona już kochała wszystkich poprzednich tak bardzo że z każdym musiała iść do łóżka O_o jak dla mnie to jest to co najmniej bardzo dziwne O_o
krystiano, po lekturze Twoich postow zdecydowalam sie usunac nawias ze swojego wczesniejszego posta
Szkoda, ze wiekszosc facetow nie mysli tak jak Ty - jestem pelna szacunku
PS. A tak w ogole to kandydata na meza juz ma, wiec bez podtekstow prosze
Imię: Arturek ~~
Wiek: 20 Dołączył: 27 Lip 2005 Posty: 6669 Skąd: z miasta
Wysłany: 30-01-2006, 21:46
Ja z racji braku panny nie mam nawet dylematów co do rozdziewiczenia ;-p. Co nie zmienia faktu, że to, o czym pisal krystiano, Bimbo, to teoretycznie najlepsze podejście do sprawy. Tylko trzeba do tego ślubu/zaręczyć/whatever wytrzymać
_________________ „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”
"Na większą chwałę Bożą." Ad maiorem Dei gloriam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum