U mnie na religii głównie odrabia sie zadania z angielskiego, który jest następnym przedmiotem. Ksiądz gra na gitarze i smuci jakieś morały. Jest tez Krzysiu, któy pokłócił sie z księdzem. I co kto teraz bedzie ważniejszy? głupi ksiadz, czy Krzysiu?
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 11-06-2007, 12:52
poruszyla mnie ta historia, ale nie wiem co miala wniesc.
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
słuchaj dziecko. opisałaś coś, niewiadomo co. nikt nie ma pojęcia o co chodzi. a co Ty chcesz na lekcjach religii robić? grupowy seks uprawiać? jak na moje to tak wyglądają religie w 90% szkół. i ciesz się bo mogłoby być gorzej dziecko.
_________________ poznam Cię po zapachu snów, po tęsknocie w Twoich oczach, którą gasi widok mój
Kurcze, a Was nie porusza?
Moje lekcje religii to nunde gówna, a ksiadz idiota, któy teraz będzie wykorzystywał sytuację by gnoić innych.
A co ma mnie w tym ruszać? Połowa lekcji, na które chodzę jest nudna, pani w sklepie jest nudna i część moich znajomych jest nudna, czasem słucham nudnej muzyki lub nudzę ludziom, czasem nawet mam nudności.
I co z tego?
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Chcecie żeby ocena z religii liczyła się do średniej ocen?
w końcu jakieś pytanie. mi to osobiście loto bo jestem niewierząca i skończyłam szkołę. a co ma się liczyć? czy to kolejne plotki o wspaniałych pomysłach pana Giertycha?
ale nie powinna się liczyć.
_________________ poznam Cię po zapachu snów, po tęsknocie w Twoich oczach, którą gasi widok mój
To nie plotki, tylko projekt, który minister chce podpisać. Od września wejdzei w zycie.
Jeśli bedzie się liczyła, to ten, tóry nie będzie chodził na religię będzie miał nizszą srednią niż ten co na nią chodzi. To jest faworyzowanie wierzących w jedną wiarę.
Ci, ktyórzy nie bedą chcieli mieć niższej sredniej dołożą sobie kolejnych obowiazków. W mojej szkole 5 lat temu bylo referendum. Dzieciaki zdecydowały, że chcę by religia była wliczana do sredniej. Bo katechetę lubili. Od tego momentu katechetka zaczęł szaleć. Musieli przygotowywać referaty, zaczęła robic im sprawdziany...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum