ps. Sorry Canavaro i kogoś tam jeszcze, ale nie wnikam.
Canna i Cicinho to miernoty ? Śmieszny jesteś.
Embi napisał/a:
Tu chodzi mi głównie o ich wiek patrząc logicznie każdy z nich ma wysokie kontrakty a wyników nie widać w Realu to, po co trzymać nierobów wcześniej był jakiś tam pożytek z nich jak dwa sezonu z rzędy wygrywali, ale ostanie dwa sezony to marnotractwo, bo w miejsce ich mogli kupić kogoś młodszego i perspektywicznego, jest, Joaquim czy Torres czy też ze dwa nazwiska w Liverpoolu czy kupić taniej reprezentanta to osłabienie dla Realu? Stać ich na Zidane, Figo, Ronaldo to niech kupią piłkarzy ze swojego kraju, którzy wcale nie sa gorsi, ale za to młodsi.
Tu się z tobą zgodzę, bo jest to wielka zmora Realu. Ta ich polityka transferowa.
Ale ja tłumaczę ci, że wtedy kupując tych piłkarzy chcieli mieć w swoim składzie piłkarzy, którzy się zwrócą (to tak a propo tego, że na nich Real stać), zaciągnąć na trybuny tłumy kibiców, oraz grać naprawdę dobrą piłkę. Bo taką wszyscy grali. A to, że są to tak długie i wysokie transfery tłumaczy fakt, że na inne (te mniej opłacalne) te gwiazdy by się nie zgodziły. A przecież chodziło o to, aby ich ściągnąć.
Embi napisał/a:
No i ile on pogra? Geniusz klasy piłkarskiej to Maldini bo zaczynał w Milanie i kończy w nim a jak potraktowali Hierro??
Z 2 sezony.
Hierro ? Chciał ciągle grać, a na środku obrony robił tak fatalne błędy, że wystawianie go było samobójstwem.
Embi napisał/a:
Oczywiście tak dobrze grał, że wielkie nieporozumienie, jakim jest Beckham wygryzł go ze składu.
Co ? Beckham został przesunięty na środkowego piłkarza jak w był Figo. Dopiero gdy Figo zaczął grać słabo Beckham grywał na prawym skrzydle.
Embi napisał/a:
Wybacz, ale nie zdzierżę tego, co przeczytałem. Może to ujemne tak nigdy się nie zespawałem grając na boisku w tak ohydny sposób jak on czyżby tak się przemęczał chłopak, że sił mu brak?
Wybaczam. Może się przemęczył, może na to miał wpływ jeszcze co innego, ale nie o tym rozmawiamy. Końcówkę sezonu harował w Realu i było go dużo na boisku, widać było że jego forma idzie w górę.
Embi napisał/a:
Słyszałem pogłoski, że mają zrobić wymianę z Interem na Adriano to jedyna perspektywiczna wiadomość w innym wypadku módlcie się kibice Realu aby Robincho grał z kimś innym w napadzie, bo będziecie kolejny sposób spoglądać jak hipopotam strzeli 5 bramkę w sezonie każda po dobitce do pustej bramki.
takie plotki często się pojawiały. Ale po tym co pokazywał Adriano na Mundialu wcale nie przemawia za jego transferem. Znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby np. ściągnięcie go przez Milan. Bo teraz w Realu jest RvN, Robinho, Cassano i Raul.
Oprócz tego pieniądze za Ronaldo przydałyby się do nowych transferów, a i stosunki między dwoma klubami poprawiłyby się.
Embi napisał/a:
Symbolem jest za to mu chwała za oddanie dla jedynego klubu, aby nie skoczył tak jak Hierro, bo strącę kompletnie szacunek dla Madryckiego klubu, mimo to już nie jest w stanie kontynuować cudownej passy strzelanych bramek jak za dawnych czasów.
Było wiele pogłosek, że powinien odejść. Nawet kibice hiszpańscy tak głosowali w ankietach marci albo as'a.Mimo wszystko myślę, że Raul zostanie w Realu jeszcze przez długi okres czasu.
A passa bramek ? Oby przyszła. Podobno jest to związane z formą psychiczną, która teraz ma się polepszyć dzięki zaufaniu i wsparciu Capello.
Embi napisał/a:
No cóż Carlos również oddany zawodnik jednak już kondycje ma do bani, co udowodnił grając w reprezentacji gdzie żaden pożytek z niego po za tym jego wyjścia do przodu są większym tym razem zagrożeniem dla Realu niż dla przeciwnika. Podobno Galatasaray chciało go wykupić płacąc mu o wiele więcej niż zarabia w Realu też wielki szacunek, że pozostał.
Galatasaray to nic, Chelsea oferowała mu dość niezły kontrakt. Szacunek, że został ? Pewnie i tak, ale przez to niewiadomo jak będzie wyglądała lewa obrona Realu. Gdyby odszedł w Realu zawitałby Abidal, albo Cole, którego tak jak w przypadku Reyesa Arsenal zaproponował. W najlepszych klubach nie można mieć zbyt dużego sentymentu do piłkarzy, którzy grają już długo w klubie jeśli chce się być ciągle na szczycie.
Embi napisał/a:
Jeśli tak to transfer Beckhama to wielkie nieporozumienie.
Dlaczego ?
Embi napisał/a:
Rywali po drodze nie mieli wymagających a i też sam awans takich zespołów jak Bayer czy Valencja to czysty przypadek jak wygrana rok temu Liverpoolu np, ale przyznam Ci rację zbyt pochopnie wysnułem wniosek, że Real nie zasłużył na wygraną.
Wygrana Liverpoolu to przypadek ?
Valencja i Bayer grały wtedy dobrą piłkę.
Embi napisał/a:
(wybacz och wielki Realu)
To było niepotrzebne.
Embi napisał/a:
Mało tego, Arsenal został skrzywdzony tracąc bramkę ze spalonego.
Czyli co ? Zwycięstwo Barcelony to mały pikuś ?
Embi napisał/a:
Monaco widzimy, w którym miejscy teraz jest, Arsenal pewnie w tym roku tego nie powtórzy, jeśli w ogóle wyjdzie z grupy.
Ale to jest teraz, to będzie później. Mówimy o tym co było wtedy.
Embi napisał/a:
kto mnie bierze na serio wcześniej czy później musi polec
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
Chodziło mi zapewne o Helguera i Salgado, co do Cicinho to jeden z lepszych ich transferów a Canna nie mam pojęcia, co to za koleś jak pogra w tym sezonie to się przekonam po za tym tak jak napisałem wcześniej tamten sezon przegrany Realu i poprzedni.
Lucky napisał/a:
Z 2 sezony.
Otóż to 2 sezony, a zwróciłeś uwagę, że Real zwykle kupuje i nie ma jak sprzedać? Bo kupi takiego Zidane za 50mln a on skończy karierę i podobnie Carlos, czy pewnie Cannavaro, więc tak jak napisałem wcześniej zero zysku, no chyba, że wygrają LM czy Primera.
Lucky napisał/a:
Beckham został przesunięty na środkowego piłkarza jak w był Figo.
O ile wiem w środku był jeden geniusz Makalele, ale największą głupota Realu było właśnie pozbycie się go.
Lucky napisał/a:
Końcówkę sezonu harował w Realu i było go dużo na boisku, widać było że jego forma idzie w górę.
Aha harował dla Realu a zlał reprezentacje a to dobre!
Lucky napisał/a:
Raul.
Akurat Raul gra również w pomocy, Robinho jeszcze nie gra tak jak powinien, natomiast R.V.N. nie jest w najwyższej formie zwarzywszy na to, że Van Basten nie pozwolił mu zagrać z Portugalią.
Lucky napisał/a:
Było wiele pogłosek, że powinien odejść. Nawet kibice hiszpańscy tak głosowali w ankietach marci albo as'a.Mimo wszystko myślę, że Raul zostanie w Realu jeszcze przez długi okres czasu.
Co za wdzięczność?! Widać, że to kibice realu.
Lucky napisał/a:
A passa bramek ? Oby przyszła. Podobno jest to związane z formą psychiczną, która teraz ma się polepszyć dzięki zaufaniu i wsparciu Capello.
Tu raczej kontuzje i wiek robią swoje, Raul to doświadczony zawodnik, ale coś wątpię czy wzniesie się na, tyle aby poczuć drugą młodość.
Lucky napisał/a:
Galatasaray to nic, Chelsea oferowała mu dość niezły kontrakt.
Haha a zdziwisz się, bo właśnie takiej oferty, jaka złożył Galatasaray piłkarzowi a nie klubowi to The Blue jednak brakło tę wiadomości przeczytałem jeszcze nie tak dawno, tylko sam zawodnik nie chce opuszczać Madrytu.
Lucky napisał/a:
tak, ale przez to niewiadomo jak będzie wyglądała lewa obrona Realu. Gdyby odszedł w Realu zawitałby Abidal, albo Cole,
Prawdę mówiąc nie chodzi o to, aby już grywał w pierwszym składzie, bo dużym mankamentem Realu to brak dobrych zmienników zwłaszcza a obronie.
Lucky napisał/a:
Dlaczego ?
Nie odpowiem Ci skoro masz klapki na oczach nawet na forum Realu to wyczytałem sam się zastanów jego, częste kontuzje, zawirowania wokół jego osoby spowodowały, że wiele jego występów osłabiały zespół, co było widoczne w sezonie, jakim on przybył.
Lucky napisał/a:
Wygrana Liverpoolu to przypadek ?
Z 0:3 na 3:3 to nie przypadek(fart), dogrywka nieustanne murowanie to naprawdę klasa, jaką pokazali tak? No i wspaniałe pajacowanie Dudka, które okazało się wspaniałym tańcem i wygraną w karnych otóż to Liverpool nawet meczu z Chelsea nie wygrał prawidłowo, więc dla mnie to przypadek tak jak ich wyjście z grupy wówczas.
Lucky napisał/a:
Valencja i Bayer grały wtedy dobrą piłkę.
No Bayer przyznam miał ekipę Lucio, Balack, Ze Roberto, Novotny, i wygrał naprawdę mocną grupę deklasując Deportivo a będąc przez Arsenalem i Juve. Po drodze jednak przeszli jeszcze słabiutki wówczas Liverpool i fartem Manchester i choć w finale przegrali tylko 2:1 to chyba, same Szwaby wierzyły w zwycięstwo, Leverkusen. Valencja no cóż przyznam Ci racje zdeklasowali Barcelonę w pół finale.
Lucky napisał/a:
Czyli co ? Zwycięstwo Barcelony to mały pikuś ?
Nieuznana prawidłowo bramka Szewczenki dająca dogrywkę Milanowi! Prawdę mówiąc Barca zasłużyła na finał i na wygraną, ale nie takim stylem, jakim to zrobiła, bo nawet mecz z Benfica zagrali flaki z olejem, jak dla mnie w tym roku mogą zapomnieć.
Lucky napisał/a:
Ale to jest teraz, to będzie później. Mówimy o tym co było wtedy.
Monaco przegrało z Porto, Arsenal przegrał z Barceloną.
przegrali tylko 2:1 to chyba, same Szwaby wierzyły w zwycięstwo,
chyba tego meczu nie pamiętasz przecież tam casillas uratował mecz w jońcówce wszedł za kontuzjowanego cesara i obronił kilka bardzo trudnych piłek
Embi napisał/a:
Z 0:3 na 3:3 to nie przypadek(fart), dogrywka nieustanne murowanie to naprawdę klasa, jaką pokazali tak?
która bramka była farciarska a to zę potem murowali to wiadomo po takiej pogoni ale ty tego nie zrozumiesz a to co pokazał milan nie potrafili wygrać z takim "farciarskim" zespołem a szanes mieli w dogrywce
Embi napisał/a:
Monaco przegrało z Porto,
dlaetego zę kontuzji dostał Giuly to tamtego momentu byli lepsi
Embi napisał/a:
Arsenal przegrał z Barceloną.
sam pisałeś zę barcelona zdobyła bramke ze spalonego
xxxxx22 [Usunięty]
Wysłany: 13-08-2006, 13:48
alanho napisał/a:
Barcelonie nikt nie pisze żę kiedyś chcieli z niej zrobić kolonie Holenderską i nie patrzyli na umiejentności tylko na to czy jest holendrem czy nie i w pierwszym składzie grało 5 lub wiecej holendrów
Bo taki był trener. Nie każdemu się to podobało ( zarząd, cules ).
Cytat:
Synu to co piszesz to tylko twoja bujna wyobraźnia i mentalna projekcja twojej cyfrowej jaźni, jak dla mnie to ty brodzisz w zbyt płytkim basenie intelektualnym. Jesteś niczym informatyk z Mongolii który przez komputer próbuje zaprogramować Tajwańskiego Jaka, jesteś łowcą dziewiczych serc Yeti, które grasują na twoim wyimaginowanym ego.
That was really deep
Cytat:
Embi napisał/a:
Arsenal przegrał z Barceloną.
sam pisałeś zę barcelona zdobyła bramke ze spalonego
Najważniejszy jest wynik końcowy. Ten mecz to historia.
chyba tego meczu nie pamiętasz przecież tam casillas uratował mecz w jońcówce wszedł za kontuzjowanego cesara i obronił kilka bardzo trudnych piłek
Dobrze pamiętam, że Real wygrał dość szczęśliwie mecz chodzi tylko o to, że nikt za bardzo w to nie wierzył, że Bayer jest w stanie pokonać ich.
alanho napisał/a:
która bramka była farciarska a to zę potem murowali to wiadomo po takiej pogoni ale ty tego nie zrozumiesz a to co pokazał milan nie potrafili wygrać z takim "farciarskim" zespołem a szanes mieli w dogrywce
No tak, ale stracił trzy bramki grając otwarta grę, co nie podobne jest dla Włochów a Liverpool wręcz odwrotnie w dogrywce nie mieli nawet strzału na bramkę!
alanho napisał/a:
dlaetego zę kontuzji dostał Giuly to tamtego momentu byli lepsi
Wynik sam mówi za siebie Monaco zostało zdeklasowane.
alanho napisał/a:
sam pisałeś zę barcelona zdobyła bramke ze spalonego
Niestety liczy się fakt i końcowy wynik.
acidburn napisał/a:
Najważniejszy jest wynik końcowy. Ten mecz to historia.
czytasz w moich myślach.
Ostatnio zmieniony przez Embi 13-08-2006, 14:49, w całości zmieniany 1 raz
Helguera i Salgado przyszedł do klubu w 1999 roku, więc już kawał czasu temu.
Ale jak można nazwać Salgado miernotą ? Bardzo dobry obrońca, który super włączał się do akcji ofensywnych i brylował na tym prawym skrzydle. Oprócz tego to taki walczak.
Jeśli chodzi o Helguerę, to fakt - do geniuszy on nie należy. Miewał lepsze i gorsze chwile. Dużo bylo zamieszania z jego pozycją. Różnie był wystawiany - raz jako defensywny pomocnik, raz jako środkowy obrońca.
Embi napisał/a:
Canna nie mam pojęcia, co to za koleś
Cannavaro ;]
Embi napisał/a:
Otóż to 2 sezony, a zwróciłeś uwagę, że Real zwykle kupuje i nie ma jak sprzedać? Bo kupi takiego Zidane za 50mln a on skończy karierę i podobnie Carlos, czy pewnie Cannavaro, więc tak jak napisałem wcześniej zero zysku, no chyba, że wygrają LM czy Primera
Zero zysku ? To są właśnie gwiazdy, które nakręcają cały rynek.
Beckham juz po roku zwrócił się zarządowi klubu. Zidane pewnie tez już nadrobił pieniędzy dla Realu. Cannavaro, pogra 2 lata ale to będzie czas spokoju i wyszukania odpowiednich obrońców. W Madrycie zmienia się era - skończyła się ta galaktyczna Pereza a zaczyna się nowa Calderona. Oby była jeszcze bardziej owocna. Myślę jednak, że teraz będą poszukiwani młodsi piłkarze. Chociaż narazie na to sie nie zapowiada (Emerson, Cannavaro i RvN).
Embi napisał/a:
O ile wiem w środku był jeden geniusz Makalele, ale największą głupota Realu było właśnie pozbycie się go.
Grali razem przez rok i występowali obok siebie. Beckham wtedy został zmieniony w środkowego pomocnika. Chociaż faktycznie na początku sezonu kilka razy zagrał na prawym skrzydle z bardzo dobrym rezultatem. Real wtedy w pomocy grał 4 od lewej Zidane, Makelele, Beckham i Figo.
Embi napisał/a:
Aha harował dla Realu a zlał reprezentacje a to dobre!
Harował bo chciał być jak najlepszy i chciał dla swojego zespołu jak najlepiej. Nie wiedział, że na mundialu zagra tak jak zagrał - zagrał do d*py.
Embi napisał/a:
Akurat Raul gra również w pomocy, Robinho jeszcze nie gra tak jak powinien, natomiast R.V.N. nie jest w najwyższej formie zwarzywszy na to, że Van Basten nie pozwolił mu zagrać z Portugalią.
Grywał w pomocy bo był wystawiany na siłe. Ponieważ nie strzelał bramek to był wypróbowywany jako pomocnik, żeby mógł asystować. Z marnym skutkiem.
Robinho teraz stara sie o większą masę mieśniową, żeby mieć większe szanse przy twardych obrońca przeciwników. Myślę, że jakby grał ofensywnego pomocnika pokazałby pełnię kasy i nie trzeba by wydawać kasy na Kakę. RvN nie gra jeszcze to co powinien ale robi postępy.
Embi napisał/a:
Co za wdzięczność?! Widać, że to kibice realu.
Może najwyższa pora się obudzić ? To jest świat wielkiej piłki. Tutaj nie można z sentymentu wystawiać piłkarza na boisku dokąd nie padnie na nim. W Madrycie Raul jest kochany, ale lepiej chyba, żeby przeniósł się do zespołu w którym jeszcze trochę pogra niż gnił cały czas na ławce. Na szczęście zostaje w Realu i teraz trzeba tylko liczyć, że zobaczymy Raula tego co z przed 3 lat.
Embi napisał/a:
Haha a zdziwisz się, bo właśnie takiej oferty, jaka złożył Galatasaray piłkarzowi a nie klubowi to The Blue jednak brakło tę wiadomości przeczytałem jeszcze nie tak dawno, tylko sam zawodnik nie chce opuszczać Madrytu.
No to widać myliłem się. Carlos może i by odszedł, ale Capello chyba ma zamiar stawiać na tych doświadczonych (i ta wizja zespołu mnie trochę martwi) i zatrzymał Carlosa w Madrycie. Gdyby się tak jednak nie stało Roberto wybrałby z pewnością Chelsea.
Embi napisał/a:
Prawdę mówiąc nie chodzi o to, aby już grywał w pierwszym składzie, bo dużym mankamentem Realu to brak dobrych zmienników zwłaszcza a obronie
Wyobrażasz sobie Carlosa grającego jako zmiennik ? To jest piłkarz z charakterem takim, że po takim ruchu byłyby z nim większe problemy niż korzyści z niego.
Embi napisał/a:
ie odpowiem Ci skoro masz klapki na oczach
Nie mam klapek na oczach i nie jestem wielkim zwolennikiem Beckhama. W jego miejscu o wiele bardziej wolałbym widzieć znakomitego Joaquina. Mogę jednak przyznać, że działa na mnie postać i osobowość jaką stworzył. I szczerze mówiąć podziwiam go za to.
Embi napisał/a:
Z 0:3 na 3:3 to nie przypadek(fart), dogrywka nieustanne murowanie to naprawdę klasa, jaką pokazali tak?
Nie przypadek, bo podnieść się z 0:3 i wyrównać z drużyną lepszą to jest sztuka.
acidburn napisał/a:
Najważniejszy jest wynik końcowy. Ten mecz to historia.
Właśnie. Wynik końcowy i ostateczne osiągnięcia.
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
Ale jak można nazwać Salgado miernotą ? Bardzo dobry obrońca, który super włączał się do akcji ofensywnych i brylował na tym prawym skrzydle.
Wyniki zeszłoroczne i w tym roku nie kłamią Real tracił bramki oraz punkty.
Lucky napisał/a:
Oprócz tego to taki walczak.
Mam znajomego Józka Walczaka, jak prz....bie to gościu pada na ziemie.
Lucky napisał/a:
Cannavaro ;]
No to mnie zażyłeś. Tego Ci nie wybaczę. Ja go nazywam Fabio.
Lucky napisał/a:
Zero zysku ? To są właśnie gwiazdy, które nakręcają cały rynek.
Jeśli wygrywają mecze i na stadion przychodzi pełen stadion to tak, jak dostają po dupie a kibice rzadzieją na stadionie to nic z tego nie mają. Bo reklamówki to kręcą na własną łapę.
Lucky napisał/a:
Cannavaro, pogra 2 lata ale to będzie czas spokoju i wyszukania odpowiednich obrońców.
Akurat inwestycja w Fabio to pomysł Capello i wydaje mi się, że wzmocni obronę, jednak Real już dawno powinien pomyśleć nad wzmocnieniem obrony to nie jeden kibic Realu się, żali, że kasa idzie tylko na napastników i pomocników.
Lucky napisał/a:
Grali razem przez rok i występowali obok siebie. Beckham wtedy został zmieniony w środkowego pomocnika. Chociaż faktycznie na początku sezonu kilka razy zagrał na prawym skrzydle z bardzo dobrym rezultatem. Real wtedy w pomocy grał 4 od lewej Zidane, Makelele, Beckham i Figo.
Faktycznie, jednak nie wiem czy zauważyłeś, ze Makalele w środku pomocy był od czarnej roboty praktycznie każda akcja zaczynała się od niego.
Lucky napisał/a:
Harował bo chciał być jak najlepszy i chciał dla swojego zespołu jak najlepiej. Nie wiedział, że na mundialu zagra tak jak zagrał - zagrał do d*py.
Czy odzwierciedli to o czym napisałeś udowodni w tym sezonie to bodaj kolejna szansa realu po tych ostatnich wzmocnieniach, aby zdetronizować Barce.
Lucky napisał/a:
Grywał w pomocy bo był wystawiany na siłe. Ponieważ nie strzelał bramek to był wypróbowywany jako pomocnik, żeby mógł asystować. Z marnym skutkiem.
Mi się wydaje, że w Realu jest jednak duży wybór napastników i pozycja w pomocy to jedyne miejsce, które mu przydzielili.
Lucky napisał/a:
Robinho teraz stara sie o większą masę mieśniową, żeby mieć większe szanse przy twardych obrońca przeciwników.
Prawdę mówiąc rzeczywiście jest z niego chucherko i ciężko ustać na nogach takiemu słabemu fizycznie piłkarzowi jak ktoś go odepchnie.
Lucky napisał/a:
Może najwyższa pora się obudzić ? To jest świat wielkiej piłki. Tutaj nie można z sentymentu wystawiać piłkarza na boisku dokąd nie padnie na nim.
Mam nadzieje, że nie postąpią tak jak z Hierro, który był naprawdę ikoną tego, zespołu dużo bramek i występów a odszedł w niesławie! Nie długo kibic wielkiej piłki zapomni, że grał tam taki zawodnik. Choć prawdę mówiąc lepszym rozwiązaniem było zakończenie kariery teraz to nawet nie wiem czy gra jeszcze i gdzie.
Lucky napisał/a:
No to widać myliłem się. Carlos może i by odszedł, ale Capello chyba ma zamiar stawiać na tych doświadczonych (i ta wizja zespołu mnie trochę martwi) i zatrzymał Carlosa w Madrycie. Gdyby się tak jednak nie stało Roberto wybrałby z pewnością Chelsea.
To już brocha włoskiego trenera jak dla mnie, Capello jednak potrafi, zrobić na tyle przemianę w klubie, że Carlos, który zawsze grał ofensywnie, będzie być może wymieniał się z pomocnikiem rolą, bo prawdę mówiąc widziałem jak grał na mundialu i jego rajdów lewą stroną praktycznie nie wiedziałem.
Lucky napisał/a:
Wyobrażasz sobie Carlosa grającego jako zmiennik ? To jest piłkarz z charakterem takim, że po takim ruchu byłyby z nim większe problemy niż korzyści z niego.
Każdy młody zaczyna z ławy, a stary na niej kończy. Zresztą przykładem jest zawodnik tej klasy jak Rui Costa w Milanie gdzie jest rezerwowym i rzadko wychodzi na boisko jako zmiennik.
Lucky napisał/a:
Nie mam klapek na oczach i nie jestem wielkim zwolennikiem Beckhama. W jego miejscu o wiele bardziej wolałbym widzieć znakomitego Joaquina.
No i widzisz już lepszym tokiem myślenia idziesz.
Lucky napisał/a:
Mogę jednak przyznać, że działa na mnie postać i osobowość jaką stworzył. I szczerze mówiąć podziwiam go za to.
Jeszcze w Manchesterze, był jakąś tam postacią teraz dla mnie jest zwykłym przeciętnym zawodnikiem.
Lucky napisał/a:
Nie przypadek, bo podnieść się z 0:3 i wyrównać z drużyną lepszą to jest sztuka.
Prawdę mówiąc to nie Liverpool się podniósł tylko Milan dał dupy.
jednak Real już dawno powinien pomyśleć nad wzmocnieniem obrony
przecież kilka sezonów (chyba2 albo 3) kupili W.Samuela z Romy który był jednym z najlepszych obrońców w Serie a i w następnym sezonie sprzedali go do Interu (chyba) bo tak świetnie grał nie wspominając o tym młodym angliku woodgate chyba sie zowie co cały czas ma kontuzje a kosztował coś koło 30 mln juro (albo $ nie jestem pewien) tylko żę w realu grali bardzo ofensywnie od zawsze i żadna czwórka obrońców nie bedzie grała dobrze jeśli nie będą mieć wsparcia z pomocy a oni włąściwie grali w 3 bo zawsze albo carlos albo salgado byli w ataku
Wyniki zeszłoroczne i w tym roku nie kłamią Real tracił bramki oraz punkty.
I dlatego Salgado jest miernotą ?
Embi napisał/a:
No to mnie zażyłeś. Tego Ci nie wybaczę.
Oj.
Embi napisał/a:
Jeśli wygrywają mecze i na stadion przychodzi pełen stadion to tak, jak dostają po dupie a kibice rzadzieją na stadionie to nic z tego nie mają.
A sprzedaż koszulek i takich tam różnych badziewi ?
Na stadion kibice tez przychodzą żeby ich po prostu zobaczyć. I nie jeden kibic przychodził na Santiago Bernabeu, żeby zobaczyć choć jeden magiczny zwód (nie mylić ze wzwodem jak to kiedyś zrobił pewien polski komenator) któregoś z tych "galaktycznych".
Embi napisał/a:
, jednak Real już dawno powinien pomyśleć nad wzmocnieniem obrony
Woodgate, Samuel, Cicinho, Ramos - myśleli. Jednak dwa pierwsze transfery to nieporozumienia. Anglik łapie kontuzję za kontuzją, a Agremtyńczyk grał tak słabo, że długo w Madrycie nie zagościł. Teraz Real kupił Cannavaro i już myśli o zakupieniu Chivu lub Mexesa z Romy. Któryś z tych piłkarzy zawita w Realu pod warunkiem, że z klubem pożegna się Helguera.
Embi napisał/a:
Faktycznie, jednak nie wiem czy zauważyłeś, ze Makalele w środku pomocy był od czarnej roboty praktycznie każda akcja zaczynała się od niego.
No dobrze, ale czy to świadczy o tym, że Becks nie mógł grać w środku ?
Embi napisał/a:
Czy odzwierciedli to o czym napisałeś udowodni w tym sezonie to bodaj kolejna szansa realu po tych ostatnich wzmocnieniach, aby zdetronizować Barce.
Tych wzmocnień jeszcze jest za mało.
Embi napisał/a:
Mi się wydaje, że w Realu jest jednak duży wybór napastników i pozycja w pomocy to jedyne miejsce, które mu przydzielili.
Ale jeśli doszedłby Reyes lub Diarra (albo i ten i ten) to nie widzę dla niego miejsca w pomocy.
Embi napisał/a:
Mam nadzieje, że nie postąpią tak jak z Hierro, który był naprawdę ikoną tego, zespołu dużo bramek i występów a odszedł w niesławie! Nie długo kibic wielkiej piłki zapomni, że grał tam taki zawodnik. Choć prawdę mówiąc lepszym rozwiązaniem było zakończenie kariery teraz to nawet nie wiem czy gra jeszcze i gdzie.
Hierro chciał jeszcze koniecznie grać. Nie zadowolało go siedzenie na ławce, a w ostatnim sezonie w którym grał był po prostu słabiutki i Real stracił sporo bramek przez jego błędy i brak szybkości.
Embi napisał/a:
Każdy młody zaczyna z ławy, a stary na niej kończy. Zresztą przykładem jest zawodnik tej klasy jak Rui Costa w Milanie gdzie jest rezerwowym i rzadko wychodzi na boisko jako zmiennik.
Ale tu jeszcze chodzi o charakter piłkarza. Przypomnij sobie zachowanie Figo jak nie będąc w dobrej dyspozycji obrażał się, że siedzi na ławce a nie gra w pierwszym składzie. Powstawała wtedy niezdrowa atmosfera, która też ma duże znaczenie na to co się dzieje na boisku.
Embi napisał/a:
No i widzisz już lepszym tokiem myślenia idziesz.
Takim tokiem myślenia idę odkąd Beckham nic nie pokazuje, a Joaquin szaleje sobie na prawej stronie w Betisie. Tym bardziej sprawa jest irytująca, że piłkarz sam chętnie odszedłby do Realu. Nie rozumiem Pereza, a teraz Calderonaczemu go nie ściągneli...
Embi napisał/a:
Jeszcze w Manchesterze, był jakąś tam postacią teraz dla mnie jest zwykłym przeciętnym zawodnikiem.
I w pierwszym sezonie gry w Madrycie też prezentował się nawet, nawet.
Embi napisał/a:
Prawdę mówiąc to nie Liverpool się podniósł tylko Milan dał dupy.
Ale nie każdemu chce się jeszcze męczyć i starać grać do końca - nawet jak rywal się rozluźnia.
alanho napisał/a:
dalej mi sie niue chce czytać
Leń.
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
Dobra przesadziłem w sumie uogólniłem, chodziło o defensywę głównie całego zespołu.
Lucky napisał/a:
A sprzedaż koszulek i takich tam różnych badziewi ?
Na takim czymś zysk mają co najwyżej Polskie kluby, co prawda, masówka jaka jest w takim wielkim klubie coś tam zwraca, ale kluby głównie utrzymują wysoką gażę za wygrane w europejskich pucharach i ze sprzedaży.
Lucky napisał/a:
Woodgate, Samuel, Cicinho, Ramos - myśleli.
Jednak to nie porównywalne nazwiska, które zasilają Real w ataku czy w pomocy, Choć przyanm Ramos, to jedne z zawodników, którego gra mi się podoba.
Lucky napisał/a:
Teraz Real kupił Cannavaro i już myśli o zakupieniu Chivu lub Mexesa z Romy. Któryś z tych piłkarzy zawita w Realu pod warunkiem, że z klubem pożegna się Helguera.
Jak by tak te wzmocnienia były 2 czy 3 lata wstecz, pewnie Real nie przegrywał by rywalizacji z Barcą i Valencją, ale to można gdybać.
Lucky napisał/a:
No dobrze, ale czy to świadczy o tym, że Becks nie mógł grać w środku ?
Nawet w Manchesterze grał na prawej pomocy, takie roszady to eskperymenty, które nie zawsze wypalą.
Lucky napisał/a:
Przypomnij sobie zachowanie Figo jak nie będąc w dobrej dyspozycji obrażał się, że siedzi na ławce a nie gra w pierwszym składzie. Powstawała wtedy niezdrowa atmosfera, która też ma duże znaczenie na to co się dzieje na boisku.
On w ogóle jest dziwny, miał nie jechać na mudnial po tym jak zajeli 2 miejsce na Euro, a karierę miał zakończyć w Portugali odchodząc z Realu, widocznie ma coś jeszcze do udowodnienia lub zarobienia.
Lucky napisał/a:
Takim tokiem myślenia idę odkąd Beckham nic nie pokazuje, a Joaquin szaleje sobie na prawej stronie w Betisie.
O tym się już dawno mówiło i tylko, kluby w kolejce za długo wzlekają aby wziąść go do siebie bo nawet i Barca go chciała, a jeszcze nie tak dawno Liverpool a zwłaszcza ich trener chciał go ściągnąć jednak nie stać było ich na ściągniecie jego.
Lucky napisał/a:
Ale nie każdemu chce się jeszcze męczyć i starać grać do końca - nawet jak rywal się rozluźnia.
Takich meczów już trochę się naoglądałem, strzelenie rzech bramek nawet z doświadczonym rywalem jest teoretycznie możliwe, kilka lat temu przekonała się nawet Legia przegrywając wygrany mecz.
Dobra przesadziłem w sumie uogólniłem, chodziło o defensywę głównie całego zespołu.
Teraz już tak słabo się nie prezentuje:
Cicinho - Ramos - Cannavaro - Carlos.
Ale rozumiem o co chodziło.
Embi napisał/a:
Na takim czymś zysk mają co najwyżej Polskie kluby, co prawda, masówka jaka jest w takim wielkim klubie coś tam zwraca, ale kluby głównie utrzymują wysoką gażę za wygrane w europejskich pucharach i ze sprzedaży.
Nie zapominaj jeszcze o tourne po Chinach i Stanach gdzie Real zgarniał dużą kasę, a to właśnie dzięki tym gwiazdom, a w szczególności dzięki Beckhamowi, bo tam Anglik jest kochany prawie przez wszystkich.
Embi napisał/a:
Jednak to nie porównywalne nazwiska, które zasilają Real w ataku czy w pomocy, Choć przyanm Ramos, to jedne z zawodników, którego gra mi się podoba.
No nie. Ale łatwiej jest kupić jednego z najlepszych ofensywnych piłkarzy niż jednego z najlepszych defensorów.
Embi napisał/a:
Jak by tak te wzmocnienia były 2 czy 3 lata wstecz, pewnie Real nie przegrywał by rywalizacji z Barcą i Valencją, ale to można gdybać
Taki prezes był i trudno się mówi. Dobrze, że teraz coś zaczyna się zmieniać. Chociaż brak zdecydowanej ofensywy w sprawie Reyesa mnie wku*wia. Bo można by kupić wreszcie dobrego lewego skrzydłowego na dodatek młodego hiszpana, który już głośno mówi, że chciałby grać w Realu a zarząd podchodzi do tego jakby to był jakiś tam sobie piłkarz. A tu trzeba się pospieszyć bo wystarczy, że Wenegr wystawi Reyesa w meczu LM i tamten już na napewno zostanie w Londynie... ;/
Embi napisał/a:
Nawet w Manchesterze grał na prawej pomocy, takie roszady to eskperymenty, które nie zawsze wypalą.
No tak. Ale zaczęło się od tego, że twierdziłeś iż wygryzł on z pierwszego składu grającego wtedy dobrze Figo. Więc napisałem, że wcale tak nie było bo został przesunięty do środka. Był to błąd. Bo trzeba było dać go na prawo, Figo na lewą, Makelele do środka i na mediapunto Zidane.
Embi napisał/a:
On w ogóle jest dziwny, miał nie jechać na mudnial po tym jak zajeli 2 miejsce na Euro, a karierę miał zakończyć w Portugali odchodząc z Realu, widocznie ma coś jeszcze do udowodnienia lub zarobienia.
No cóż. Taki piłkarz. Więc nie ma się co dziwić, że przeszedł do Realu z Barcy.
Embi napisał/a:
O tym się już dawno mówiło i tylko, kluby w kolejce za długo wzlekają aby wziąść go do siebie bo nawet i Barca go chciała, a jeszcze nie tak dawno Liverpool a zwłaszcza ich trener chciał go ściągnąć jednak nie stać było ich na ściągniecie jego.
W przypadku Realu wystarczyłoby wyłożyć te 20 kilka milionów i byłby to piłkarz "królewskich".
Embi napisał/a:
Takich meczów już trochę się naoglądałem, strzelenie rzech bramek nawet z doświadczonym rywalem jest teoretycznie możliwe, kilka lat temu przekonała się nawet Legia przegrywając wygrany mecz
Póki piłka w grze wszystko może się wydarzyć.
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
Nie zapominaj jeszcze o tourne po Chinach i Stanach gdzie Real zgarniał dużą kasę, a to właśnie dzięki tym gwiazdom, a w szczególności dzięki Beckhamowi, bo tam Anglik jest kochany prawie przez wszystkich.
Masz odpowiedź czemu go nie lubię.
Lucky napisał/a:
No nie. Ale łatwiej jest kupić jednego z najlepszych ofensywnych piłkarzy niż jednego z najlepszych defensorów.
Bo ja wiem? We Włoskich klubach nie ma takich problemów.
Lucky napisał/a:
A tu trzeba się pospieszyć bo wystarczy, że Wenegr wystawi Reyesa w meczu LM i tamten już na napewno zostanie w Londynie... ;/
Wcale go nawet wystawić do LM nie musi. Dudek też był przetrzymywany po to aby ewentualnie mógł zagrać w LM i ani go nuikt niue wykupił ani nie zagrał.
Lucky napisał/a:
Póki piłka w grze wszystko może się wydarzyć.
Już za cztery lata Polska bedzie mistrzem świata!!!
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 15-08-2006, 22:58
Lucky i Embi
macie zdrowie niema co...
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Bo ja wiem? We Włoskich klubach nie ma takich problemów.
Ale większość tych właśnie dobrych obrońców pochodzi z Włoch. Zresztą we Włoszech każdy obrońca gra lepiej niż np. w Hiszpanii. Tak jak to było w przypadku Samuela. Po prostu tam się gra raczej defensywnie, a w Hiszpanii stawia się zdecydowanie na ofensywę.
Embi napisał/a:
Wcale go nawet wystawić do LM nie musi. Dudek też był przetrzymywany po to aby ewentualnie mógł zagrać w LM i ani go nuikt niue wykupił ani nie zagrał.
Chodzi o to, że jeśli Wenger chciałby go zostawić to wystarczyłoby wystawić go do składu w meczu w LM. To automatycznie przekreśliłoby szanse na transfer do Madrytu. Bo po co kupować piłkarza, który nie może grać w LM. Jednak podobno Wenger już zgodził się na ten transfer i pogodził się z tym, że Reyes najprawdopodobniej dla "Kanonierów" już nie zagra. Teraz wystarczy znaleźć środek w kwocie i młody hiszpan zagra dla Realu.
Embi napisał/a:
Już za cztery lata Polska bedzie mistrzem świata!!!
Wooof napisał/a:
Lucky i Embi
macie zdrowie niema co...
Mam nadzieję, że jeszcze nie raz Embi będziemy mogli podyskutować (i nie zapominajmy że jeszcze i tu i w tym drugim temacie nie skończyliśmy ), bo to fajna sprawa
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 15-08-2006, 23:26
Lucky napisał/a:
bo to fajna sprawa
no zauwazylem ze niezle idzie Wam konwersacja...
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum