zacznijmy od tego że gdyby mnie zdradził między nami byłby koniec i jakoś niezastanawiałam się nad tym czy miałaby być ładniejsza czy brzydsza, to niema znaczenia, tak czy tak bardzo by mnie to zabolało... ale mój misio nigdy mnie nie zdradzi jestem tego pewna więc niema o czym gadac Pzdr
_________________ kleksu,
a czym sobie na to zasłużyłam ?
ale to troszke głupie pytanie. ponieważ są gusta i guściki. ile razy się zdarzyło, że moim zdaniem śliczna dziewczyna w oczach mojego faceta była taka sobie (chyba, że kłamał ale wątpie:) ) a zdrady nie dopuszczam bo za mocno się kochamy. ale nawet jakby to byłby to definitywny koniec bez względu na to jaka ONA była.
_________________ Były sobie świnki trzy, świnki trzy, świnki trzy...
Imię: karola
Dołączyła: 20 Sie 2006 Posty: 136 Skąd: slask
Wysłany: 05-07-2007, 18:08
Oczywiście że ładniejsza. Jeśli facet leci na kiepskie laski a jest ze mną, to trochę to obniża moją samoocenę. Na szczęście mój ma niezły gust co nie znaczy ze zdradza
_________________ ... gdy krótkim urwanym oddycha oddechem...
Imię: Lena
Dołączył: 04 Lip 2007 Posty: 8 Skąd: Sdz
Wysłany: 05-07-2007, 19:21
Wolałabym żeby była brzydsza...Moja samoocena pozostałaby na tym samym poziomie, nie czułabym sie gorsza...wręcz przeciwnie,uważałabym wtedy,ze moj chłopak ma klapki na oczach i jest totalnym idijotą.Natomiast gdyby zdarzyło sie tak,ze zdradził mnie z ładniejszą ode mnie dziewczyną...hmm...pewnie bym się tym przejeła i moja samoocena uległaby dużej zmianie.Myśle,że pierwsza opcja jest w moim przypadku ok,chociaż wolałabym,żeby to w ogole sie nie przydarzyło:) POzdrawiam;)
_________________ "Żyj by każdy twój dzień,nowym był wyzwaniem,wyznaczał ci cel"
Ja nie zwracałabym uwagi czy jest ładniejsza czy też brzydsza. Dla mnie to koniec. Zdrady nie wybaczyłabym. Dla mnie to jest najgorsze w związku co może się zdarzyć.
[ Dodano: 12-07-2007, 13:04 ]
Ale mój chłopak nie jest z takich co zdradzają i to nie tylko moja opinia. Dużo osób mi tak mówi, ale wiadomo, że różnie z tym może być
Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3271
Wysłany: 20-07-2007, 15:57
Wolałabym żeby ta dziewczyna była ode mnie ładniejsza (choć to przecież jest rzecz względna). Gdyby była brzydsza, znaczyłoby, że chłopak odnalazł w niej jakieś ważniejsze wartości, których nie widział we mnie, a to, z racji tego, że kocham go ponad wszystko, byłoby dla mnie ogromnym ciosem. Ufam jednak mojemu chłopakowi w stu procentach, więc to, co mówię jest czystą fantazją
_________________ Żyć, błądzić, padać, triumfować, odtwarzać życie z życia!
po dłuższym namyślę stwierdzam, że lepiej z ładniejszą.
każdą trudno by było wybaczyć, ale w tym wypadku mogłabym pomyśleć, ze facet jest do dupy bo leci tylko na wygląd.
z dwojga złego wolałabym adniejszą.
_________________ poznam Cię po zapachu snów, po tęsknocie w Twoich oczach, którą gasi widok mój
po dłuższym namyślę stwierdzam, że lepiej z ładniejszą.
każdą trudno by było wybaczyć, ale w tym wypadku mogłabym pomyśleć, ze facet jest do D***bo leci tylko na wygląd.
muszę się zgodzić... :)jak sobie tak jeszcze pomysle jakby z brzydsza to bym chyba w kompleksy powpadała i zasnanawiała się dlaczego? już mu sie nie podobam ble ble ble ;|
_________________ Pewnej nocy księżyc, widząc jej samotność, zapytał:
- Nie męczy Cię to czekanie?
- Trochę. Ale nie mogę się poddać...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum