Jest jeszcze coś takiego jak "Tampax" podczas aplikacji nawet paznokcia się nie wkłada Zresztą do O.B. itp też CAŁY palec nie jest potrzebny i nie nazwałabym tego grzebaniem, bo palca się tylko kawałek wkłada i zaraz wysuwa, a nie jak podczas uhm masturbacji.
Zresztą do O.B. itp też CAŁY palec nie jest potrzebny i nie nazwałabym tego grzebaniem, bo palca się tylko kawałek wkłada i zaraz wysuwa,
No właśnie! Jakie tampony bym nie kupiła [bez aplikatora] to żeby je wsadzić potrzebuje kawałka palca a nie całego by je wepchać, nie możliwym jest wepchnąć tampon na długość całego swojego palca -.-
Jak się kupi dobre tampony to nie ma takiej możliwości, żeby sznurek się urwał. Bodajże w programie "Pogromcy Mitów" sprawdzali, czy może się zerwać. I wyszło na to, że prawdopodobieństwo jest równe 0
Ja słyszałam o takiej historii i dlatego też obawiam się tamponów.
darn napisał/a:
Nie wiem czy to można nazwać grzebaniem sobie w pochwie.
No trzeba go tam wcisnąć jakoś, a ciężko wchodzi. A potem zakrwawionego wyjąć. Ble..
_________________ Black is like the silence of the body after death, the close of life.
Kandinsky
Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3271
Wysłany: 21-07-2007, 17:48
O jeny... nie wykąpałabym się w morzu, czy co gorsza w basenie mając w środku tampon... Nie, nic nie daje mi aż takiej pewności. Zresztą mimo wszystko przecież istnieje ten dyskomfort...
_________________ Żyć, błądzić, padać, triumfować, odtwarzać życie z życia!
Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3271
Wysłany: 21-07-2007, 18:25
[quote="caessa"]
fala~14 napisał/a:
(...)
a) nie wyjechałabym na wakacje nad morze
b) nie kąpię sie w morzu, bo sie nie obnażam
(...)
co do a) - jestem znad morza i jeżeli Ty nie jesteś i podejmujesz taką decyzję, by nie jechać, to jestem z Ciebie dumna polskie morze to największy syf pod słońcem. Jeśli tylko ktoś zechce, każdego mogę do niego zniechęcić A przynajmniej do kąpieli...
co do b) - przebywanie na plaży w bikini pośród setek, czy nawet tysięcy innych dziewczyn szczególnie Cię nie wyróżnia
_________________ Żyć, błądzić, padać, triumfować, odtwarzać życie z życia!
o do a) - jestem znad morza i jeżeli Ty nie jesteś i podejmujesz taką decyzję, by nie jechać, to jestem z Ciebie dumna polskie morze to największy syf pod słońcem. Jeśli tylko ktoś zechce, każdego mogę do niego zniechęcić A przynajmniej do kąpieli...
mam 50 km do morza.
jakoś nie widzi mi się spędzanie wakacji na słońcu
synthasy napisał/a:
co do b) - przebywanie na plaży w bikini pośród setek, czy nawet tysięcy innych dziewczyn szczególnie Cię nie wyróżnia
oj, nie wiesz co mówisz
a tu nawet nie o wyróżnianie się chodzi. ja po prostu nie mam zwyczaju się obnażać.
_________________ poznam Cię po zapachu snów, po tęsknocie w Twoich oczach, którą gasi widok mój
Ostatnio zmieniony przez caessa 21-07-2007, 18:28, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3271
Wysłany: 21-07-2007, 18:32
caessa napisał/a:
mam 50 km do morza.
jakoś nie widzi mi się spędzanie wakacji na słońcu
słonko jest dobre jeśli się odpowiednio przed nim zabezpieczyć i znać umiar, to jak najbardziej przyjemne
caessa napisał/a:
oj, nie wiesz co mówisz
ech no nie wiem, nie znam Cię, ale masz jakieś kompleksy?
na plaży są zarówno ładne, szczupłe, dziewczyny z gładką skórą, jak i te bardziej puszyste i z różnymi cechami, które ktoś mógłby uznać za wadę. ale na plaży to nikomu nie przeszkadza. zresztą ogólnie kobiety mieszkające nad morzem, jak zauważyłam, nawet jeśli nie mają zbyt atrakcyjnych ciał, to nie wstydzą się ich pokazywać i to jest dobre podejście szanuję takie osoby w sumie...
no chyba, że może PO PROSTU nie lubisz morza lub PO PROSTU nie masz z kim pójść
_________________ Żyć, błądzić, padać, triumfować, odtwarzać życie z życia!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum