Imię: Ela
Wiek: 20 Dołączyła: 11 Kwi 2006 Posty: 516 Skąd: Kraków
Wysłany: 25-05-2006, 17:55
nie wiem ilu mam obecnie przyjaciol. jestem w tego typu nazewnictwie ostrozna, bo kiedyś moja "przyjaciółka" odwrocila sie ode mnie bez słowa. jestem pewna co to przyjazni z jedna osoba, takie wiezi tworza sie przez lata. nie można "poprzyjaznic" sie z kims przez chwile.
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9546
Wysłany: 26-05-2006, 16:21
Gabi, nie przyjażń między kobietami jest mnie "dumna" tylko chodzi mi o samo słowo "przyjaciel". Sama ostnio po raz pierwszy kogoś tak nazwałam i była to właśnie dziewczyna. Tylko iwyłącznie samo słowo "PRZYJACIEL" brzmi dla mnie dumniej niż "przyjaciółka". Żeby nie było niedomłówień przyjaźń z facetem również cenię, nie będę w chodzić w szczegóły czy bardziej czy mnie, ale napewno jest trudniejsza i bardziej ryzykowna.
Nad każdą przyjaźnią trzeba pracować, ja nad swoją pracuję już 11 lat. Myślę, że można mieć góra dwóch przyjaciół. Przyjaźń i przyjaciele są dla mnie bardzo ważni.
Czy sadzicie ze prawdziwa przyjazn przychodzi szybko, czy trzeba na nia pracowac?
oczywiśącie ze trzeba bna nia zapracować
just_me napisał/a:
Czy mozna przyjaznic sie z dziesiecioma osobami czy tak naprawde tylko z jedna?
sama nie wiem..
mam jedną która znam jakieś 12 lat.
więc wydaje mi sie ze to jest najlepsza i najszczersza przyjaciołka,
mam tez inne przyjaciółki, ale tych nie znma tyle lat.
just_me napisał/a:
Jak wazni sa w waszym zyciu przyjaciele?
najwazniejsii
just_me napisał/a:
Co to jest tak naprawde przyjazn?
"Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem."
_________________ Pewnej nocy księżyc, widząc jej samotność, zapytał:
- Nie męczy Cię to czekanie?
- Trochę. Ale nie mogę się poddać...
Czy sadzicie ze prawdziwa przyjazn przychodzi szybko, czy trzeba na nia pracowac? Czy mozna przyjaznic sie z dziesiecioma osobami czy tak naprawde tylko z jedna? Jak wazni sa w waszym zyciu przyjaciele? Co to jest tak naprawde przyjazn?
1. Czasami przychodzi szybko, a czasami potrzeba na nią dużo czasu. Jednak nad obydwiema należy ciężko pracować by wspinała się na wyżyny pojęcia "przyjaźń".
2. Nie uważam by był jakiś limit na przyjaciół, ale bardziej prawdopodobne mi się wydaje istnienie dwóch ale najlepszych przyjaciół.
3. Bardzo ważni, nie wyobrażam sobie by mogło ich kiedyś nie być. Mam chyba dwóch. Obydwaj to faceci.
4. Hmm.. przyjaźń to cholernie rozległe słowo. To troska, odpowiedzialność za drugą osobę, chęć niesienia bezwarunkowej pomocy, opieka, świadomość, że zawsze można liczyć na drugą osobę i mnóstwo innych rzeczy.
_________________ Black is like the silence of the body after death, the close of life.
Kandinsky
dalej pozostaje przy tym że nie ma przyjaźni prawdziwej miedzy K a M, bo jeśli ładna K to predzej czy później M się zakocha i lipa wychodzi, bo przyjaciółka nie szuka w przyjacielu chłopaka, a M zazwyczaj nie przyjaźni się z przeciętną K
takie moje zdanie na ten temat, ktoś się nie zgadza z moją opinią?
Ja się znów z Tobą zgadzam powerbass
W grę praktycznie zawsze wchodzą jakieś uczucia i taka prawdziwa przyjaźń kończy się albo związkiem, albo rozpadem. Któreś z dwojga w końcu się zakocha (bo od przyjaźni do miłości jeden krok) i ch*j w bombki strzelił Ewentualnie K lub M znajdzie sobie inną partnerkę/partnera i znowu nadchodzi kryzys. Nie ma się już czasu dla siebie, często w związkach pojawia się zazdrość i przyjaźń powoli się rozpada.
Sama byłam w obu sytuacjach. Przyjaźniłam się z jednym chłopakiem i zaczęłam coś do niego czuć. Byłam jednak dla niego za młoda i sam znalazł sobie inną dziewczynę. Po tym przestał mieć dla mnie czas. W końcu kto by się przejmował smarkulą Nigdy nie zapomnę jednego smsa od niego: Byłam smutna i chciałam z nim pogadać odpisał - W każdej chwili możesz porozmawiać ze mną, tylko aktualnie nie mam czasu, może później? Paradoks?
W innej sytuacji mój "prawie" przyjaciel zaczął kręcić z moją przyjaciółką. Żeby było zabawnie ostatecznie oboje się ode mnie odwrócili:/ A w dodatku obrabiali mi tyłek.
To nie jedyne przypadki... Jak ja chciałam przyjaźni, to oczywiście facet musiał mi wyznać miłość... Życie
hmm...fajny temat moja przyjaciolke znam od przedszkola wiec juz troch sie znamy ale odkad przyjelysmy do naszego grona jeszcze jedna kolezanke to ciagle sie klucimy dlatego uwazam ze nie prawdziwego przyjaciela/przyjaciolke ma sie tylko jedna..
_________________ !!bede jak wroce a czy wroce-tego nie wiem...!!
Czy sadzicie ze prawdziwa przyjazn przychodzi szybko, czy trzeba na nia pracowac? Czy mozna przyjaznic sie z dziesiecioma osobami czy tak naprawde tylko z jedna? Jak wazni sa w waszym zyciu przyjaciele? Co to jest tak naprawde przyjazn?
trzeeba nad nia pracowac i pielęgniować ja sama sie o tmy przekonałam..
nie wiem czy jedną..
nie mam jednej przyjaciólki...
najważniesza role odgrywaa za nimi odrazu jest miłość..ale nie wyobrażam sobie życia bez przyjacioł
dla mnie przyjaźń to rozmowa, tajemnice, szczerość.. nie umiałabym zyć w nieszczerość ..
wiele by pisać ja sama nie umiem tego nazwać
_________________ Pewnej nocy księżyc, widząc jej samotność, zapytał:
- Nie męczy Cię to czekanie?
- Trochę. Ale nie mogę się poddać...
Czy sadzicie ze prawdziwa przyjazn przychodzi szybko, czy trzeba na nia pracowac?
Roznie. Bardzo roznie. Niektore potrzebuha lat by sie rozwinac a inne rozwijaja sie szybciej a przez lata tylko sie utrwalaja.. Jakkolwiek, zasada zjedzenia ze soba beczki soli jest chyba najbardziej adekwatna.. A czas w jakim sie zjada ta beczke.. to juz indywidualna kwestia kazdej relacji
Cytat:
Czy mozna przyjaznic sie z dziesiecioma osobami czy tak naprawde tylko z jedna?
Ciezko powiedziec.. jakkolwiek w tym przypadku zasada ilosc rowna sie jakosci raczej dziala na odwrot..
W sumie bardziej bym oponowala za tym, ze przyjaciol prawdziwcyh ma sie kilku... a reszta to blizsi, dalsi znajomi koledzy..
Tu jest tez kwestia umiejtnosci rozroznienia..
ja mam czworo przyjaciol...
Cytat:
Jak wazni sa w waszym zyciu przyjaciele?
bardzo
Cytat:
Co to jest tak naprawde przyjazn?
jak to co?
To bliska, intymna wiez mmiedzy ludzmi, opierajaca sie na bezgranicznym jednak zaufania i specyficznym kontakcie na odpowiednich wymiarach...
Zmienilam swoje zdanie.
Nie ma przyjazni.
Przynajmniej nie w takim wymiarze jak sadzilam, ze jest. Moze mam mylne poglady na ten temat, jestem zbyt naiwna w oczekiwaniach. Ale chyba juz wiem, ze nie istnieje cos takiego na takim poziomie jak chcialam..
Wiec albo nie mam przyjaciol, albo mam zla definicje i oczekiwania wzgledem tej wiezi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum