Wysłany: 18-05-2007, 21:43 Przyjaźń przez internet?
Był poruszany temat o miłości przez internet i prawie wszyscy stwierdzili, że tak się nie da. A co z przyjaźnią? Czy można znać osobę przez internet i nazwać ją swoim przyjacielem/przyjaciółką? Czy rozmawiając codziennie na gg, wysyłając sobie smsy, listy, kartki z życzeniami możemy budować taką więź? Czy potrzeba czegoś więcej? Spotkań? Pogaduszek? Obecności?
[ Dodano: 18-05-2007, 21:44 ]
Tylko nie piszcie 'tak' czy 'nie', chcę argumentów.
_________________ Najchętniej zamknęłbym Cię w klatce,
tak jets taka przyjaźń, mam dobrą przyjaciółke z internetu
od około 6 lat?
2 lata temu była u mnie na wakacje i pierwszy raz sie zobaczyłysmy
to miłe mieć kogoś takiego, czasem takim osoba można sie bardziej zwierzyc iż realnym
Chociaż ostantio nie gadałam z nią 2 miechy, może to te matury nie wiem, ale chhciłabym jej tyle powiedzieć ;(
darn napisał/a:
Czy rozmawiając codziennie na gg, wysyłając sobie smsy, listy, kartki z życzeniami możemy budować taką więź?
oczywiście że można,to miłe dostawać urodzinowe kartki od osoby której się prawie nie zna,ale po czasie jest dla ciebie jak ktoś z rodziny,ktoś z najbliższych przyjaciół, staje się wtedy coraz bliższym
darn napisał/a:
Czy potrzeba czegoś więcej? Spotkań? Pogaduszek? Obecności?
trzeba, ale spotkania.. hm.. ciezko jest się spotkac będa od siebie 540km. byłam u niej w zeszłym roku w wakacje, coś się wtedy pokoąplikowało ale teraz jets dobrze porpstu tak wyszło, nie znałam jej przyjaciół a aw pierwszy dzień musiałam ich poznac nawet nie zdąrzyłam z nia porozmawiać. nastepnym razme bedzie inaczej..
Dołączył: 18 Maj 2007 Posty: 39 Skąd: sweet secret
Wysłany: 18-05-2007, 21:54
Wydaje mi się, że taki internetowy znajomy nigdy nie będzie naszym przyjacielem. Po pierwsze, w internetowym świecie człowiek nie do końca jest sobą. Po drugie, rozmówca też może udawać. Po trzecie, kontakty wirtualne diametralnie różnią się od realnych.
o pytanie było do Ceemki [o tej prawdziwości]. Ale dzięki, że się wypowiedziałaś
heh sorki ja ostatnio dużo nie zauważam
darn napisał/a:
Kamasutra, myślisz, że taka przyjaźń ma pozytywne strony czy są też wielkie negatywy?
ma duzo plusów, bo mi czasem lepiej rozmawia się z nią chcoiaż dzieli nas tak duzo,ale lepiej się rozumie i mozna czasem więcej powiedzieć, chcoiaż negatywy też sa czasem mozna sie nie zoruzmieć..
darn napisał/a:
Czy potrzeba dużej wytrwałości by utrzymać taką przyjaźń?
chyba przy każdej jest potrzebna wytrwałośc, ale przy takiej chyba większa,chociaż różnie to bywaa, ja w sumie mam straszny charakter ona też troche więc czasme sie nie mozemy dogadac i potme jets cisza tydzień, a potme znów rozmowa i przepraszanie sie wzajemne. Chociaż wiadomo chciąłoby sie tę osobe przytulić i powiedzieć że brakuje ci jej.. ..
a Ty Darn wierzysz w taka przyjaźń? masz kogoś takiego?
Dołączył: 18 Maj 2007 Posty: 39 Skąd: sweet secret
Wysłany: 18-05-2007, 22:11
darn napisał/a:
Kevin:) napisał/a:
Po trzecie, kontakty wirtualne diametralnie różnią się od realnych.
Wiadomo, ale rozwiń swoją myśl
1. Brak kontaktu bezpośredniego.
2. Brak wzrokowego kontaktu.
3. Dwuznaczność wypowiedzi.
4. Mamy dużo czasu na zastanowienie się nad odpowiedzią, w przeciwieństwie do spontanicznej rozmowy 'na żywo'.
5. Siedzisz w chałupce przed kompem i klikasz; nie musisz nigdzie wychodzić ani przygotowywać się na spotkanie, ani w pośpiechu sprzątać mieszkania przed przyjściem gościa.
ma duzo plusów, bo mi czasem lepiej rozmawia się z nią chcoiaż dzieli nas tak duzo,ale lepiej się rozumie i mozna czasem więcej powiedzieć, chcoiaż negatywy też sa czasem mozna sie nie zoruzmieć..
No właśnie, więc z jednej strony jest zrozumienie osoby przez neta, a z drugiej nierozumienie się kompletne. Dlaczego ludzie wolą wyznawać problemy przez internet? Wstydzą się?? Czy później potrafią rozmawiać na żywo?
kamasutra napisał/a:
Chociaż wiadomo chciąłoby sie tę osobe przytulić i powiedzieć że brakuje ci jej.. ..
No właśnie, tak samo jest z miłością na odległość.
Cytat:
a Ty Darn wierzysz w taka przyjaźń? masz kogoś takiego?
Nie wiem sama, poznałam 5 lat temu pewnego chłopaka, niby się przyjaźniliśmy, był dla mnie wielkim oparciem, po spotkaniu [4 lata temu] zostaliśmy parą i tak jest do dzisiaj, więc może ciutkę wierzę
[ Dodano: 18-05-2007, 22:19 ]
Kevin:) napisał/a:
1. Brak kontaktu bezpośredniego.
2. Brak wzrokowego kontaktu.
Może to działa na korzyść?
_________________ Najchętniej zamknęłbym Cię w klatce,
Dlaczego ludzie wolą wyznawać problemy przez internet? Wstydzą się??
mi się wydaje ze to chyba nie wstyd ,ale ja czasem po sobie zauważam ze rozmawiajac z kumpelem przez neta jets mi łatwiej wymWIAć różne rzeczy, a keidy go spotykam nie umiem tak mówić.
darn napisał/a:
Czy później potrafią rozmawiać na żywo?
wydaje mi się że potrafią w końcu tyle ze soba rozmawiajac.chcoiaż powiem ze mi nie było łatwo 2 lata temu czekac na pksie na osobe która nigdy nie widziłam tlyko na foto, ale byłam mile zaskoczona odrazu zaczełysmy gadac jak zwykle
darn napisał/a:
kamasutra napisał/a:
Chociaż wiadomo chciąłoby sie tę osobe przytulić i powiedzieć że brakuje ci jej.. ..
No właśnie, tak samo jest z miłością na odległość.
no niby tak chociaż łatwiejsza jets przyjaźń jednak chcoiaż mam pare kol. które sa w takich związkach
darn napisał/a:
Nie wiem sama, poznałam 5 lat temu pewnego chłopaka, niby się przyjaźniliśmy, był dla mnie wielkim oparciem, po spotkaniu [4 lata temu] zostaliśmy parą i tak jest do dzisiaj, więc może ciutkę wierzę
no widzisz ,miło miec kogos i być potem z nim
czasme chciłabym takie coś przeżyć..
darn napisał/a:
Kevin:) napisał/a:
1. Brak kontaktu bezpośredniego.
2. Brak wzrokowego kontaktu.
Mam sporo znajomych przez internet. Ogólnie jestem ostrożna z nazywaniem kogoś przyjacielem. Jednego chłopaka znam już ponad 2 lata, raz było gorzej, raz lepiej, ale głównie dlatego, że byłam strasznym dzieciakiem (teraz jestem trochę mniej strasznym ). Teraz jest bardzo dobrze. Może spotkamy się w końcu w te wakacje. Mogę go nazwać przyjacielem.
Znam też faceta, który jest hmm trochę ^^ starszy ode mnie, ale świetnie mi się z nim rozmawia i uważa mnie za przyjaciółkę. Jednak krępowałabym się z nim spotkać. Przynajmniej teraz.
Mam bardzo dobrą koleżanką, z którą piszę listy.
Nie będę jechała nickiem, ale z forum kogoś też mogę uważać za conajmniej bardzo dobrego kumpla <lizu lizu>
Na swoim przykładzie śmiem stwierdzić, że taka przyjaźń jest możliwa.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum..."
Imię: Marta
Wiek: 18 Dołączyła: 29 Sie 2006 Posty: 59 Skąd: Lubuskie
Wysłany: 18-05-2007, 22:44
Mam przyjaciela przez internet. Przyjaźnimy się od 4 lat. Sama nasza znajomość dziwnie się zaczęła. Przysyłamy sobie pocztówki, dzwonimy do siebie, smsujemy. Spotkamy się na te wakacje.
_________________ Don't say things like "I can't laugh" or "I hate people"
Moja też. Chciał mnie zjechać, bo miałam bloga o adresie 666
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum