Nie nawiązuję przyjaźni przez internet.
Myślę, że znajomości na realu są wiele korzystniejsze. Można bardziej rozszyfrować ta osobę.
Mam jednego przyjaciela i mi wystarczy. Rzadko nazywam kogoś przyjacielem. Bardzo rzadko.
Ja na czaty nie włażę Ale kilka lat temu mój tata poznał na czacie jakieś małżeństwo i wiem, że byli u nas w domu na weekend nawet, ale byłam wtedy gdzieśtam na obozie.
Ja jeszcze poznałam tego starszego kolegę i koleżankę od listów przez serwis randkowy na którym miałam kiedyś konto ^^
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Ta, nawet byłego tak poznałam. Ale już mi wystarczy.
mi stracza konto na fotce i tyle z tego chcoiaz i tak raz na rok tam się wybiore, w sumie to jescze mam bloga itp. ale to juz inna bajka..
ja chyba lubie takie internetowe przyjaźnie,najbardziej podoba mi się to jak rozmwiam z kimś i palne cos głupiego ale nie widze jego reakcji i to jets chyba fajne
_________________ Pewnej nocy księżyc, widząc jej samotność, zapytał:
- Nie męczy Cię to czekanie?
- Trochę. Ale nie mogę się poddać...
A ostatnio - pochwalę się - poznałam się z osobą poznaną przez net. Przyjaźnią tego jeszcze nie nazwę, bo za krótko, ale ładnie się zapowiada.
Boję się tylko, że coraz gorzej idzie mi ze znajomościami w realu, zwłaszcza w utrzymywaniu tych nowych.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Boję się tylko, że coraz gorzej idzie mi ze znajomościami w realu, zwłaszcza w utrzymywaniu tych nowych.
będzie dobrze
mi sie czasem wydjae ze poprstu łatwiej jets utrzymać kontakt internetowy, czasem normalni przyjaciele nie mają dla nas czaus i wtedy tamci się przydają chcoiaż do pogadania, a czasme poprostu masz problem i nie umiesz powiedzieć realnym znajomym to piszesz do tego z neta..
ja np. mojego kolege z miejscowości w której mieszkam też poznałam przez neta, ale to on się odezwał dziwne. bo nigyd go nie spotkałam na wiosce a teraz go widuje i rozmawiamy ze soba to mój taki mój brat:)
_________________ Pewnej nocy księżyc, widząc jej samotność, zapytał:
- Nie męczy Cię to czekanie?
- Trochę. Ale nie mogę się poddać...
Można znaleźć. Ja znalazłam. Ufam mu bezgranicznie i powierzyłabym mu swoje życie - bez wahania. Być może to naiwność, ale jednak wiem, że to wspaniały człowiek i mogę na niego liczyć zawsze.
_________________ Król bezgranicznie kochał swą małżonkę, królową, a ona całym sercem kochała jego. Coś takiego musiało skończyć się nieszczęściem.
mi sie czasem wydjae ze poprstu łatwiej jets utrzymać kontakt internetowy, czasem normalni przyjaciele nie mają dla nas czaus i wtedy tamci się przydają chcoiaż do pogadania, a czasme po prostu masz problem i nie umiesz powiedzieć realnym znajomym to piszesz do tego z neta..
To nie jest tak u mnie. Jak mam problem to mam z kim pogadać, przynajmniej teraz już mam. Tylko osoby poznane w realu nie wydają mi się na tyle interesujące, żeby warto było dbać o tą znajomość.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Imię: Marta
Wiek: 19 Dołączyła: 29 Sie 2006 Posty: 59 Skąd: Lubuskie
Wysłany: 18-05-2007, 23:40
Alicja napisał/a:
MhrocznaXD napisał/a:
Sama nasza znajomość dziwnie się zaczęła.
Moja też. Chciał mnie zjechać, bo miałam bloga o adresie 666
Ja właściwie nie wiem jak znalazłam się na jego blogu, przeczytałam jedną notke i skomentowałam. Poprosił mnie w komentarzu czy dałabym mu swój numer gg, bo zdaję się być interesującą osobą xD
_________________ Don't say things like "I can't laugh" or "I hate people"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum