Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8896 Skąd: Kraków
Wysłany: 10-12-2006, 23:08
Rosia napisał/a:
Macie swoją klasową
NIE.
Rosia napisał/a:
szkolną paczkę przyjaciół
NIE.
Rosia napisał/a:
bez których nie moglibyście żyć??
Bez nich żyje mi się najlepiej. Mam kompletnie nietrafioną klasę a ludzie ze szkoły sa dziwni.
Spotkałam niedawno taka dziewczyne z równoległej klasy na myspace, gadamy już ze soba dłuższy czas- zaproponowałam jej impreze a ona do mnie że "z obcymi nie chodzi" O.o
Jak spotkam kogoś na mieście i się do niego nie daj Boże uśmiechnę, to ta osoba udaje że nie widzi.
Dziwaki.
Mam kompletnie nietrafioną klasę a ludzie ze szkoły sa dziwni.
Dziwaki.
To zupełnie jak u mnie, myślałam, że z nową klasa będzie fajnie i wogóle , a tutaj zdziwienie. Niby wszyscy mili i przyjaźnie nastawieni do siebie, a tymczasem, to tylko wyścig szczurów o oceny. Każdy myśli tylko o sobie i stwarza pozory miłego człowieka. Ja nie chcę się na takie coś pisać, więc trzymam się na uboczu. Nie chce być szczurem, który i tak prędzej, czy później odpadnie z gry.
Dlatego też wolę się trzymać z ludźmi, których nazywam przyjaciółmi, którzy rozumieją mnie i doceniają moje poglądy, wartości. I to nas łączy empatia, zrozumienie...
_________________ "Dzień, zwykły dzień
Deszcz na twarzy
Czarno-biały film, komedia
Ludzi w kinie tłum..."
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9550
Wysłany: 11-12-2006, 14:43
W klasie mam tylko kilka fajnych osób, a z tesztą nawet nie da sie pogadać. W tamtym roku było nas więcej ale niestety przepadli, a mocniej zżyta już od tamtego roku przeszłam tylko z jednym kumplem. Do grupy przeszedł jeszcze jeden chłopak który w tamtym roku się z nami nie trzymał i dziewczyna która doszła do naszej klasy i nieraz jeszcze chłopak który przepadł i przydzielili gfo do nas. Nie uważam ich za przyjaciół ale dobrze się czujemy w swoim toważystwie. Czesto po szkole gdzies razem idziemy, albo przesiadujemy w klubie przy piwku.
Imię: Ola
Wiek: 17 Dołączyła: 02 Maj 2006 Posty: 2641 Skąd: Radom
Wysłany: 11-12-2006, 16:00
u mnie to jest tak: trzymamy się niby we cztery, ale jedna dziewczyna wogóle do nas nie pasuje więc jest trochę na uboczu. Raczej nie mogłabym nazwać ich moimi przyjaciółmi to za dużo powiedziane. A łączy nas to samo poczucie humoru, zainteresowania, chociaż wiele nas też różni
Imię: ~EveLinaaa~
Wiek: 18 Dołączyła: 09 Mar 2006 Posty: 3483 Skąd: z Holiłudu
Wysłany: 11-12-2006, 16:04
JA do niedawna miałam taka paczkę która rozpadła się prawie ze względu na to że kolezanki porozjeżdzały się do innych szkół średnich...Staramy się widywac jak najczęściej, mam nadzieję że kontakt nie urwie się całkiem. Koleżanki z klasy mówiły na nas "elita" - dlatgo, że niby uwazałysmy się za lepsze. I zawsze nabijałysmy się z tego...:P
Macie swoją klasową lub też szkolną paczkę przyjaciół bez których nie moglibyście żyć??
Ni huhu.
Mam tam kolegów, ale przyjaciela mam jednego - i nie jest z tej samej klasy, nawet nie z tej szkoły. (W sumie to 1,5 przyjaciół, z dwóch różnych szkół) I na pewno nie można tego nazwac "paczką".
_________________ Odszedłem bez pożegnania. ~.~
Adieu.
Dziękować miłym i mniej-miłym.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum